• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

boje sie ze to się powtórzy.... ze znów mnie to spotka:-( ae z drugiej strony nie pozwole aby ten strach powstrzymal mnie przed kolejną ciąża... wierze ze w koncu będzie z nami nasze maleństwo a o naszej Ali nigdy nie zapomnimy, niestety nawet nie moge isc zbyt często na grób po jest 300km stąd :-(
 
reklama
Sylu lekarz w szpitalu powiedział ze to było jakies zakarzenie mogło powstac juz podczas zapłodnienia ze przykro mu ale tak sie czasem zdarza :( ale słyszałam jak mowili do mojej mamy ze zle wybrałam lekarza prowadzacego ze gdyby wczesniej uwaznie sie przyjrzał mogło by do tego nie dojsc myslałam ze robie dobrze znany lekarz z własna klinika teraz wiem moze kiedys jak miał mniej pieniedzy zwracał wieksza uwage na swoje pacjetki teraz sie dorobił i mu nie zalezy a ja mam tak wielkie poczucie winy ze nie potrafie sobie z tym poradzic:( a w szpitalu nic mi nie powiedzieli nie zlecili zadnych badan! bo to moja pierwsza strata!!!!! a ja byłam w zbyt duzym szoku zeby pytać a teraz niewiem jakie powinnam zrobic badania przed kolejna próba zeby nie spotkało mnie to drugi raz moze któras z was mi poradzi co i jak i kiedy?
 
ja jutro idę do mojego lekarza i spytam jakie badania, mimo to zrobilam sobie posiew z moczu i morfologię, musze jeszcze toksoplazmoze no i pewnie zrobi mi posiew z pochwy, w szpitalu do którego trafiłam z regularnymi skórczami potraktowano mnie okropnie... lekarz raczyl mnie zbadac dopiero po 3 godz. ale juz bylo za późno, 8 cm rozwarcia! nic mi nie powiedzieli, jaka przyczyna co dalej... nic! tez mam wyrzuty sumienia i poczucie winy ze to moja wina, 4 dni wczesniej wzieliśmy slub i bylam zmęczona przygotowaniami, moze malutka tego nie wytrzymała?! mialam strasznie spuchnięte nogi, moze to była gastoza(zatrucie ciażowe) nie wiem:-( do tej pory jestem w szoku:-( ten poród, to jak czułam ją ... nawet nie spojrzałam, nie chcialam jej takiej pamiętać:-( położne ochrzciły ją Alicja, tak jak chcieliśmy:-(( w środę będzie 4 tygodnie od tego wydarzenia, niebawem wróce do pracy bo trzeba zyc dalej...tylko jak:-(
 
Syla28 bardzo mi przykro że tak się stało, ale musisz żyć dalej inaczej nie dasz rady inaczej się nie da Ja poroniałam 2 mies temu i to boli nadal bardzo boli, ale musimy żyć dalej i mieć nadzieję że tym razem się uda
Trzymaj się ciepełko jeszcze wszystko będzie dobrze
 
masz rację, trzeba wziąśc sie w garsć i przygotowac fizycznie i psychicznie do kolejnej ciąży...bo jestem pewna ze lekko nie będzie...
mam 28 lat wiec nie ma co tracic czasu
podobno juz po 2 cyklach mozna się starac o dzidziusia
czuje sie calkiem dobrze,pewnie niebawem przyjdzie pierwszy @,
mleczko juz mi prawie nie leci z piersi więc juz lepiej...
uszy do góry dziewczyny!!!
 
droga sylo mojej corence tez dalismy na imie Alicja tak sobie mysle ze zadreczanie sie teraz niema juz sensu bo i tak nic nie zmieni na lepsze a duzo moze zaszkodzic powtarzam to sobie kazdego ranka po przebudzeniu i mocno wierze w to ze jeszcze usmiechnie sie do mnie los o do ciebie tez i do nas wszystkich :tak:
 
sylwia...(pewie tak masz na imię)....ukojenie przychodzi z czasem, ale nigdy sie nie zapomina....ja poroniłam 3 razy, kazda ciaze pamiętam dokładnie...kazda strata bolała bardziej....na tyle, ze teraz kiedy juz wiem co było przyczyną, i mam zielone swiatło od lekarza, boje sie probowac...do tego wiecznie sie scieram z mezem, wiec to mi tez nie pomaga w podjęciu decyzji zeby sie starac...

wszystkim mamusiom zycze najlepszego! i spełnienia marzenia o bobasku!!
 
Witam.Jak zwykle nie nadrobiłam czytania:zawstydzona/y: Ale widzę dużo nowych koleżanek,przykro mi bardzo,że w takich okolicznościach się poznajemy:-(

Życzę wszystkiego najlepszego:
Wszystkim świeżo upieczonym i brzuchatym Mamusiom po stracie,które dają nam tyle nadziei:tak: i wszystkim pozostałym Aniołkowym Mamusiom (sobie też;-)),abyśmy następny Dzień Matki obchodziły z Maluchami:tak:

Buziaki.Wpadnę kiedyś.Trzymam za wszystkich kciuki.Papapapa.
 
reklama
Witam wszystkie nowe Koleżanki strata jest ogrmna ale po czasie przychodzi ukojenie i myśli częściej zaczynają wybiegać w przyszłość....strach jest i pewnie będzie towarzyszył zawsze....ale nadzieja pozostaje zawsze...:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry