Wydaje mi się,że nie znajdzie sie przyczyna w moim przypadku....to za wczesna ciąża (prawie 10tyg a Maluszek miał 6tyg i 4dni).....a martwi mnie to bo lekarz pewnie nie da mi skierowań na konkretne badania bo to pierwsze poronienie...chociaż bede o to walczyła bo córeczkę urodziłam w 30 tyg....przecież to też nie było prawidłowe....ale skąd brac siły na walkę z lekarzami?wybiore się na wizytę jak już wszystko bedzie ok...bo teraz pewnie i tak nie bedzie mnie badał....ahhh nie wiem co o tym wszystkim myśleć!!!Poza tym myślałam, ze juz się trochę pozbierałam po tym wszystkim a jednak nie,,.teraz jest mi chyba jeszcze ciężej..ta pustka mnie wykańcza!!!!....co robić,co robić....