niusi@
Wiara czyni cuda ...
Cześć dziewczyny jestem nowa na forum mam kilka pytań ale najpierw zacznę od siebie. 2 tygodnie temu wyszłam ze szpitala trafiłam tam przez przypadek w 7tc miałam straszne wymioty więc lekarz bał sie coś przepisać i dał skierowanie do szpitala. Podreperowali mnie kroplówkami i miało być wszystko ładnie i pięknie, ale niestety nie było :-(zrobili mi usg i okazało sie, że moje maleństwo się nie rozwinęło i mam puste jajo płodowe potem zaczął sie horror kolejne usg pokazało to samo więc lekarz zaaplikował mi tabletki na poronienie bo 24h bólu i "gryzienia " ścian okazało się, że to nie koniec i zrobiono mi łyżeczkowanie wyszłam do domu po 2 dniach wróciłam po wypis i lekarz zrobił mi kolejne usg bo coś mnie niepokoiło piersi były dalej duże i obrzęknięte tak samo brzuch okazało się, że zostało "coś" w macicy lekarze podejrzewają polip. 9 czerwca miałam wykonane badanie SIS teraz zostałam skierowana na histeroskopie jednak muszę poczekać na miesiączkę bo z tego co mówią lekarze to zabieg ten można wykonać do 10 dnia cyklu po miesiączce. Jestem załamana i przerażona tym wszystkim czy któraś z was miała podobne badania i może mi coś przybliżyć. Marzę o następnej ciąży jednak moja lekarka mówiła, że powinnam wstrzymać się pół roku a to cała wieczność jak dla mnie.
.
Dziewczyny, z tego co wiem, to przenoszenie nie jest przyczyna smierci dziecka, chyba, ze sie owinie ono pare razy pepowina!!! Ja sama bylam przenoszona 2 tygodnie i wazylam 5kg jak sie urodzilam. Lekarze cos ukrywaja! Bardzo mi przykro, nawet nie chce sobie wyobrazac co czuje ta biedna dziewczyna. Strasznie mnie to poruszylo...
Oni jak nie wiedza co nam dolega zwalaja na stres i zanieczyszczenie srodowiska. Balwany.