• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
oj jak ja bym chciala juz miec tak daleko suwaczki jak wy.... no ale kazda ma swoją pore:-) i wytrzymam, oby 10 tyg...

Pamiętam Andzi jak sie martwilas ze musisz do października czekac ze starankami, a ja myslalam ze mi sie uda nawet przed tobą, a ty juz na finiszu:-)
 
Tak Sylwuś, martwiłam się. Później oby do 10 tygodnia i oby żyło. Potem amniopunkcja i wyniki, oby dobre. A jeśli chociaż do 26 tygodnia to juz będzie miało szansę przeżycia. USG genetyczne-połówkowe i oby kosteczki miała zdrowe, żadnych łamliwości. A teraz już 35 tydzień sie rozpoczął. I mysle sobie,że jak dotrwam do 37 to już dam radę, bo Magdusia będzie praktycznie donoszona. Tak masz rację, stres jest zawsze ze mną. Jak ją zobaczę to myślę,że wtedy emocje złe opadą, póki co robię wszystko dla jej dobra.. Walczę z tarczycą i cukrem. Oby skutecznie.
 
ja dziękuje Bogu za kazdą przespaną noc... też wciąż sie boję... no ale dzis sie skonczyl 26 tydzien a to juz cos... w poniedzialek nasz ierwsz prawdziwe KTG:-) bo ostatnio mialam tylko na skórcze bez serduszka a tteraz bedzie normalne;-)
 
hej dziewczynki :-)

dzisiaj do domu wraca moja kolezanka-sąsiadka ze swoją nowonarodzona córeczką...

powieszę jej coś takiego na drzwiach + 10 kolorowych balonów

:-):-):-):-)

 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry