Cześć dziewczyny -tak sobie was czytam po obiadku -można by pomyśleć ze do niezłego ćpania się przygotowujecie -dobrze ze wtajemniczeni wiedzą o co chodziOdebrałam wyniki histo.... na mój gust chyba jest w porządku ale tak jakby po chińsku pisali... chyba tylko dlatego tak piszą zeby nie każdy mógl być lekarzem
No nieźle się z tego hasła o ziółkach uśmniałam


A co do wyniku histopatologicznego, to na forum nasz bocian jest w podforum poronienia wątek, gdzie ktos to z łaciny na polski tłumaczy, a jak masz po polsku to pisz, może coś zrozumiem ;-)
:-):-) Witam najwspanialsze kobitki na świecie! :-)
:-)
Modliłam się, aby jeszcze nie być w ciąży, żeby dzidzia nie musiała walczyć z tą paskudną cytomelagią. Całą noc o tym myślałam, że albo znowu poroniłabym, albo dzidzia mogłaby być chorutka. I chyba się udało, zrobiłam rano test.
Wyszła mocno jedna kreska |. Uuuufff!
Jedno zmartwienie mniej, ale teraz mam nowe
Nie zafasolkowałam, ale czy kiedyś uda się zafasolkować, czy po tym poronieniu coś się zmieniło...?
Ciężkie życie
Jeszcze przed momentem uderzyłam się z całej siły z zamachu w łokieć o róg stolika nocnego, ból przez pierwsze pół minuty prawie mnie zabił, wyszła mi jakaś gula, wygląda jak kość, ale chyba to guz
No to dobrze, że dzidzia poczekała, cieszę się bardzo!!


Odebrałam wyniki histo.... na mój gust chyba jest w porządku ale tak jakby po chińsku pisali... chyba tylko dlatego tak piszą zeby nie każdy mógl być lekarzem
:-) Witam najwspanialsze kobitki na świecie!
)