Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
zawitałam tu po raz pierwszy
w prawdzie my jeszcze nie planujemy starań, bo dopiero co jesteśmy po przejściach
ale nigdy nic nie wiadomo, ten na górze nie pozwala nic zaplanować więc będzie co on chce![]()
Asiu, a Ja ci zyczę zafasolkowania takiego właśnie. Nie uwierzysz jak Ci napiszę,że przez 16 lat obserwacji swojego cyklu udało mi sie nie zajść w ciążę, gdy tego nie chciałam. Mówiono mi,że to niemożliwe, a jednak. W marcu 2008 roku podjęliśmy decyzję o ciąży, w kwietniu już w niej byłam, w czerwcu poronienie. Badania. 1 października lekarz obejrzał wyniki i powiedział,że w tym cyklu możemy zacząć, 28 październik -dwie kreseczki na teście. Już teraz jednak podejmę decyzję o tabletkach. Te 16 lat było na zasadzie"najwyżej się zdarzy", choć pilnowałam , aby nie. Teraz jednak juz będę się bała. To naprawdę ostatnia ciąża. Więc Asiu..życzę Ci szybkiego zafasolkowania, bo WIEM z doświadczenia,że to Ci pomoże.
Ile znasz narkomanek które tak rodzą jedno po drugim? Ja nie znam żadnej więc nie potrafię się do tego ustosunkować. Domyślam się że znacznie częściej tracą ciąże niż kobiety które dbają o siebie. Co więcej na pewno często rodzą im się chore dzieci. Wydaje mi się że to rodzenie przez narkomanki zdrowych dzieci to taki mit jak stwierdzenie że blondynki są głupie. Oczywiście może się tak zdarzyć ale nie należy uogólniać.
Niestety rachunek prawdopodobieństwa zawsze zaczyna się od zera. To nie jest tak, że jak poroniłaś, a potem urodziłaś przedwcześnie i dziecko umarło, to już na pewno trzeci raz będzie dobrze..
Powiem Wam, że ja na poronienie patrzyłam trochę z innej strony, niekoniecznie przez pryzmat swojego cierpienia albo tego, że innym kobietom się udaje a mi nie... Tylko przez pryzmat śmierci, jakiej jeszcze nigdy nie doświadczyłam tak mocno i boleśnie, śmierci, która dokonała się pod moim sercem... Moje dziecko miało 6 mm, drugie jeszcze mniej, dla wielu było tylko "zlepkiem komórek" dla mnie znaczyło znacznie więcej
She, dla każdego dziecka znajdziesz miejsce w sercu, a Orzeszek już je tam ma na stałe, kolejna ciąża nie sprawiła, że zapomniałam, że przestało mnie boleć choć trochę, ale dała mi nową nadzieję i nową istotkę do kochania i walki o nią i o cud narodzin.
zawitałam tu po raz pierwszy
w prawdzie my jeszcze nie planujemy starań, bo dopiero co jesteśmy po przejściach ale nigdy nic nie wiadomo, ten na górze nie pozwala nic zaplanować więc będzie co on chce![]()
W sobote dostalam powiadomienie o kursie niemieckiego.zaczyna sie 23 lipca,odbywa sie piec dni w tygodniu od 8.45-12.15.Troche sie przestraszylam bo mial byc dwa razy w tygodniu i boje sie ze nie nadaze z materialem.Coz jakos to bedzie.Moze sie szybko naucze ja po prawie 4 godziny dziennie pan lub pani bedzie mi mowic non stop po niemiecku i ani slowa po polsku-hehe.
No a poza tym od jutra mam opieke nad ta dziewczynka o ktorej kiedys Wam pisalam.
Tak wiec jak wszystko wypali od konca lipca bede miala mniej czasu...
zycze milego dzionka.Zmykam.Buziaki
She Julia ma 2-latka.Dzis ide zobaczyc gdzie jest przedszkole i dostane klucze od domu.
Zmykam buziolki