• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

PATI DLA TWOICH ANIOŁKÓW
[*]
[*]

Witajcie wieczorowa pora:-)
Nie moge doczytac czy sa wiesci od Hanki,no i czy wszystko w porzadku u Pati...

Dziewczynki wie ktoras co u Hani?


Hanka3450-a co u Ciebie? czy już wiadomo kto to będzie:

DARIA CZY ADAŚ ? ? ? :)))

Dzięki za pamięć.
:-):-):-) ADAŚ :tak::tak::tak:
Normalnie fabryka chłopaków :szok:. Michał wniebowzięty:-D


dziewczynka Syla nie wyjdzie juz ze szpitala zostanie do rozwiazania lezy cały czas ma podłozone klocki pod łózko nie ma mowy o jakimkolwiek wstawaniu liczy sie każdyc dzien . . .

Syla trzymamy kciuki.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczynki, wracam do Was po kilkumiesiecznej nieobecnosci.
Wracam z nowa nadzieja, z olbrzymia checia maluszka...!
Witam wszystkie dziewczynki!
Zaczynam staranka!
Trzymam kciuki za staranka&&&

Ehhhh miałam sie do Was wczesniej odezwac ale mój maz zajał komputer bo wciagnal sie w gre i nie moglam z Wami pisac
Poza tym u mnie tak sobie , mogło byc lepiej zalapalam "dołka", jest mi troszke ciezko ale jakos daje rady.
Wczoraj maz sie rozkleił , brakowało mu córeczki .... naszej córeczki
Było mu tak ciezko a ja nie mogłam mu nic powiedziec , pocieszyc go w zaden sposób ....Nie widziałam go dawno w takim stanie .... było mi przykro
Ja poruszyłam "TEN" temat a potem to juz samo tak poszło lawinowo - to wszystko przeze mnie :-(
Teraz ja jestem sama w domu , maz w pracy i sobie nie umie poradzic z tymi myslami :-(

Kocham bardzo mojego meza i tak bardzo bym chciala ulzyc mu w tym bólu ale nie potrafiłam....jestem zła na siebie
Witaj kochana. Najgorsze sa właśnie takie dni, w których jest nam ciężko. I nie wiemy co mamy zrobic czy powiedzieć żeby nie pogorszyć naszego smutku jeszcze bardziej. Kochana nie myśl już. Mąz jutro wróci z pracy porozmawiacie i będzie dobrze. Przytulam.

Pati nic co napiszę nie pomoże w Twoim bólu. Trzymaj sie jak możesz najmocniej. Dla Twojego Aniołka
[*]/

Asiu mam nadzieję że jesteś i że już lepsze samopoczucie. Zaraz Cie poszukam na Odskoczni.

Syla pomodlę się za Was niech Wikusia siedzi jak najdłużej u mamy w brzuszku.:tak:
 
Haniu gratuluje synka :-)

Carri takie rozmowy sa potrzebne. Mnie czesto wkurza, ze moj m gdy zaczynam temat, milczaco kiwa glowa ze zrozumieniem. Nie mowi nic, ewentualnie przytuli. Czasami chcialabym, zeby wyrzucil z siebie co czuje. A tak gra twardziela, a mnie wcale nie jest z tym latwiej. Jezeli masz lacznosc z mezem, moze po prostu mu napisz, powiedz cos "cieplego" i Tobie dobrze to zrobi.
 
Carri Rozumiem Cię doskonale ja też strasznie nie lubie takich sytuacji. Wtedy najbardziej mi brakuje męża jak rozstajemy sie na noc w nie najlepszej atmosferze. Może zadzwoń do niego.
 
Cała ta sytuacja wydarzyla sie w niedziele dzis juz bylo milo , dobrze i wogole normalnie ale jak tylko maz poszedl do pracy rozkleilam sie z tego ze nie umiałam go w zaden sposób pocieszyc , zadne moje słowa nie ukoiły jego bólu tak mi bylo zal meza..... Myslalam ze maz jakos sie juz pogodził z tym co sie stało, czasem o tym rozmawiamy i zawsze było ok a wczoraj ...zaskoczona bylam
Moze to przez zblizajacy sie wielkimi krokami ten okropny dzien ... nie wiem

Wiem tylko tyle ze smutno mi jest
 
reklama
Smęć kochana smęć. Ja w sobote tez miałam doła. Zaczęłam rozmowe o poronieniu. Tylko że u mnie skończyło sie awanturą i płaczem.

Jutro sie przytulisz do męża i będziesz znowu radosna. A co do daty to faktycznie juz niedaleko. Jejku jest to jedna z tych przykrych dat :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry