karolcia81
czekam na szczęście.....
to nie znaczy ze o niej nie pamietam, poprostu staram sie nie rozmyslac ze gdyby jednak....
WITAJ
Ja podobnie jak Ty...nie chcę już płakać...chcę się cieszyć tym co mam...i z radościę oczekiwać fasolki....i choć momentami mam dołki...to staram sie trzymac...i powiem szczerze, że takie podejście mojego Z ma swoje plusy....widzę w jego oczach szczęście, widzę usmiech na jego twarzy... to i mnie wtedy jest lepiej....
...ale dzisiaj taki dzień......smutnawo .....
