post_ptaszyna
mamy lipcowe'08 zakręcona
Cześć dziewczynki 
widzę że impreza goni imprezę


A ja taka nie imprezowa jestem teraz......
Widzę że pojawiły się nowe dziewczyny. Witam i napiszę że w dobre miejsce trafiłyście. Tu otrzymacie dużo wsparcia.
U mnie właśnie mija rok jak tutaj trafiłam, ciężki to był dla mnie czas ale dziewczyny na forum przyjęły mnie ciepło
. Początki nie są łatwe ale z każdym dniem uczyłam się żyć z tym co nam się przytrafiło.
A teraz własnie kończę 38 tydzień i jutro wybieram się na KTG. Wtedy rok temu nie wierzyłam że tak własnie będzie za rok.
Także mogę napisać z doświadczenia, bądźcie dzielne i myślcie o przyszłości jak najwięcej i oczywiście tylko pozytywnie;-);-);-);-)
anetusia strasznie to smutne co piszesz, najważniejsze jest wsparcie bliskich osób.Mam nadzieję że jak porozmawiasz z mężem to on zrozumie Twój ból. Trzymaj się dzielnie.
selena Gratuluję zdolnej córy:-):-):-) nic dziwnego że duma cię rozpiera, tak ma być właśnie.


A ja właśnie jutro idę na pierwsze KTG do szpitala. Młoda sobie fika zmieniając kształt mojego brzucha co chwilę.
Mam już lekki stresik przed porodem. Nie boję się bólu ale najbardziej na świecie chciałabym żeby wszystko poszło ok i żeby nasza córa cała i zdrowa była już z nami. Jak na razie nic nie zapowiada porodu, brzuch w górze a bóle to tylko przepowiadające. Normalnie nie mogę się już doczekać.
pozdrawiam wszystkie dziewczyny i miłego dnia no i wieczornej imprezy oczywiście też
ps. Gabi... pozdrowienia... ;-);-)
maggie; dlaczegotak, pojawiacie się tutaj jeszcze??? przepraszam ale nie jestem wstanie przejść przez te wszystkie posty,,, za dużo mam zaległości

widzę że impreza goni imprezę



A ja taka nie imprezowa jestem teraz......
Widzę że pojawiły się nowe dziewczyny. Witam i napiszę że w dobre miejsce trafiłyście. Tu otrzymacie dużo wsparcia.
U mnie właśnie mija rok jak tutaj trafiłam, ciężki to był dla mnie czas ale dziewczyny na forum przyjęły mnie ciepło
. Początki nie są łatwe ale z każdym dniem uczyłam się żyć z tym co nam się przytrafiło.A teraz własnie kończę 38 tydzień i jutro wybieram się na KTG. Wtedy rok temu nie wierzyłam że tak własnie będzie za rok.
Także mogę napisać z doświadczenia, bądźcie dzielne i myślcie o przyszłości jak najwięcej i oczywiście tylko pozytywnie;-);-);-);-)
anetusia strasznie to smutne co piszesz, najważniejsze jest wsparcie bliskich osób.Mam nadzieję że jak porozmawiasz z mężem to on zrozumie Twój ból. Trzymaj się dzielnie.
selena Gratuluję zdolnej córy:-):-):-) nic dziwnego że duma cię rozpiera, tak ma być właśnie.



A ja właśnie jutro idę na pierwsze KTG do szpitala. Młoda sobie fika zmieniając kształt mojego brzucha co chwilę.
Mam już lekki stresik przed porodem. Nie boję się bólu ale najbardziej na świecie chciałabym żeby wszystko poszło ok i żeby nasza córa cała i zdrowa była już z nami. Jak na razie nic nie zapowiada porodu, brzuch w górze a bóle to tylko przepowiadające. Normalnie nie mogę się już doczekać.
pozdrawiam wszystkie dziewczyny i miłego dnia no i wieczornej imprezy oczywiście też
ps. Gabi... pozdrowienia... ;-);-)
maggie; dlaczegotak, pojawiacie się tutaj jeszcze??? przepraszam ale nie jestem wstanie przejść przez te wszystkie posty,,, za dużo mam zaległości


