• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

O ile dobrze kojarze to chyba Wiola ,któraś miała kanałowe leczenie kochana napisz mi ile wizyt miałaś w ciągu leczenia i ile kasiorki wydałaś i najważniejsze czy to bardzo drastyczne jest?Musze wam się przyznać ,że mam coraz większego pietra jak myśle, że za chwile muszę sie umówić bo inaczej stchórze :zawstydzona/y:, nigdy nie miałam leczonego żęba i stąd ten strach, tzn miałam w dzieciństwie ,ale nie dokończone bo zwiałam dentyście , to było bez znieczulenia i potwornie bolało, mam pietra okrutnego teraz:zawstydzona/y:.
To ta druga Wiola:-p
Ja wyrywałam...:wściekła/y::-)
 
reklama
O ile dobrze kojarze to chyba Wiola ,któraś miała kanałowe leczenie kochana napisz mi ile wizyt miałaś w ciągu leczenia i ile kasiorki wydałaś i najważniejsze czy to bardzo drastyczne jest?Musze wam się przyznać ,że mam coraz większego pietra jak myśle, że za chwile muszę sie umówić bo inaczej stchórze :zawstydzona/y:, nigdy nie miałam leczonego żęba i stąd ten strach, tzn miałam w dzieciństwie ,ale nie dokończone bo zwiałam dentyście , to było bez znieczulenia i potwornie bolało, mam pietra okrutnego teraz:zawstydzona/y:.
Kochana, kanałowe leczenie odbywa się tylko i wyłącznie pod znieczuleniem, więc spokojnie nie jest to straszne, jest bezbolesne.....
Ja osobiście miałam rozłożone na 3 wizyty ....
Nic sie nie bój, będzie dobrze.....
 
Widzice jacy oni sa ja tez jak sie zle czulam i spac mi sie ciagle chcialo to mowil ze ja len jestem ale ja moglam spac cale dnie i noce hehe a teraz to sie nie moze doczekac kiedy bedziemy miec dzidzie i czeka az wyzdrowieje z ta noga. :-(
 
Właśnie się zapisałam:-) w następny czwartek na 13 uff troche mnie uspokoiłaś Wiola :tak:, jak rozmawiałam z dentystką to zapytałam czy to będzie to samo znieczulenie co przy rwaniu było, bo rewelacyjne było nic nie czułam, zadzwoniłam od razu żeby już sie nie móc wymigać już;-).
Moj M też ostatnio mi powiedział ,że nie da się wykorzystywać tylko dlatego, że będe w ciązy :-(, oni nic nie rozumieją nawet tego, ze my poprostu sie boimy o dziecko i prosimy naszych M o przysługi smutno mi się wtedy zrobiło, to tak jakby uważał, że tylko sobie celowo wykorzystujemy ich pomoc dla siebie , a nie ze względu na dziecko a przecież nie będziemy czy nie jesteśmy same jest nas dwoje w ciąży, kobieta i dzidzia dlaczego mężczyźni nie umieją tego zrozumieć , powiedział też ,że jak będe w ciązy to mam nie mieć humorów to będzie dobrze, bo powiedziałam mu, że jakbym miała jakieś humorki, to żeby przymknął na to oko, a on mi, że sama mam sie strać żeby się nie denerwować no wiecie co:eek:.
 
Czesc dziewuszki:-)
Powrocilam z kursu i zakupow wiec teraz ugotuje sobie makaron i zjem go ze smietana i cukrem...
Ta moja Juniorka to ma dziwne upodobania kulinarne-hehe.

Milego po poludnia buziaki
 
Witajcie dziewczynki a to jest mój brzuszek zdjęcie zrobione wczoraj.
kasiu ja też widzę drugą kreseczkę :-):-) więc fasolinka pewnie jest w brzuszku:-)
kobietka tak na podstawie krwi pobiorą ci trochę więcej i wyniki u mnie przynajmniej były po 2dniach,
wszystkim wiolom życzę dużo zdrówka, szczęścia, spełnienia najskrytszych marzeń i oczywiście upragnionych fasolek:-):-):-)
agatko i just
bardzo się cieszę że z waszymi dzieciaczkami wszystko dobrze:-)
no jaki sliczny brzusio :tak::tak::tak::tak::tak:
 
Wszystkim Wiolom składam serdeczne życzenia zdrówka i pomyślności oraz oby im zdrowe fasolinki wkrótce zakiełkowały :-):-):-)

Pati to razem będziemy trzęsienia ziemi urządzać, bo ja też w tym cyklu staranka zaczynam :-D Tylko u mnie to termin wypadłby na 4 sierpnia, więc bliżej urodzin teściowej (08.08) :-) Ja do gina nie idę bo zanim się do niego dostanę to mam nadzieję być już zafasolkowana. A poza tym jak zapłaciłam niedawno za ostatnie dwie wizyty $800 to nie rwę się zbytnio to takich kolejnych wydatków.

Karola322 niezły ten twój brzusio :tak:

u mnie w robocie wpadli na genialny pomysł malowania ścian na korytarzu i to teraz w godzinach pracy :-( super, teraz się oparów farby nawdycham, tylko tego mi trzeba było :-(
Just może pogadaj z szefem czy szefową żeby Cię do domu w takiej sytuacji puścili. Czy Ty możesz pracować będąc w domu czy nie bardzo?
 
Witam :-D:-D

U mnie jednak ten cień kreski był jakimś defektem :-(:-( Dzisiaj rano przylazła @ :confused2:Boli jak cholera :-( Na zajęcie nie poszłam, tylko leżę w łóżku i zdycham :-(

Mój M się ucieszył :confused2::confused2: I teraz mówi, że wracamy do planów majowych :confused2::confused2: I, że on będzie pilnował tego, żeby do tego czasu takie chwile niepewności nie miały miejsca :confused2::confused2:Mam zamiar się nie poddawać i pertraktować. Jak tylko zaliczę ten zimowy semestr na studiach mam zamiar działać!! :sorry::sorry: Nie poddam się tak łatwo ;-);-);-)

Agatka
sorry, ale ja u Ciebie brzuszka nie widzę :-p No ale cóż, Ty farciara jesteś i pewnie będziesz miała mały, ładny, zgrabny brzuszek i zero rozstępów ;-);-)
Just gratulacje, że z dzidzią wszystko ok ;-);-);-)
Karolka zazdroszczę brzuszka! Jest taki... słodki ;-);-)
Kaśka ja widzę jak nic dwie kreski, tak więc gratulacje :-D:-D

Wszystkim Wiolkom składam najszczersze życzenia!!!! :-):-) A raczej jedno ;-);-)( Żeby miało większą moc );-);-)... A mianowicie wizyty bociana :-):-) I to jak najszybszej
:-):-)

Pati trzymam kciuki za następny cykl ;-)
karolcia u Ciebie kciuki zaciśnięte za testowanie :tak::tak:

Ewelina, Lenka, Natalineczka, As, Ola, Agnieszka, Kobietka, Kasikz, Ilonka, Koti, Aneczka 77, GosiaLew, Motylek i wszystkie niewymienione przez moją sklerozę pozdrawiam :tak::tak::tak::tak:
 
reklama
daaa - dzięki...cieszę się, że jeszcze wierzycie, że mogło sie udać...bo ja już coraz mniej...
...albo walczę ze sobą, żeby się nie nakręcać...i wole sobie wmawiać, że sie nie udało, a potem mieć niespodziankę!:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry