• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Jutro do pracy a ja podpuchnięte oczy mam od płaczu. M szukał pompki do roweru i niechcący podnósł głos, abym go usłyszała, a Ja... ja w ryk. I przez godzinę nie mogłam przestać, "bo serduszko mu biło i przestało, dlaczego.." Córka mnie przytulała, bo Ja ze swoimi 170 cm gubię się w Jej 178 cm wzrostu..

czas, tylko czas tu pomoże..
 
reklama
Aga AJ - tak masz rację "nauczymy się z tym żyć" ale to zawsze w nas pozostanie, zmieni nas (mnie już zmnieniło i nauczyło pokory) i nigdy już nie będziemy tak beztroskie jak byłysmy - przynajmniej tak jest u mnie. Inaczej patrzę już na życie..myślałam że założenie rodziny jeśli jest sie zdrowym jest bardzo proste... Boziu jak bardzo się myliłam...
niusia - melancholia...:-(
 
słodzitka ja tez tak myslalam i niegdy nie sadzialm ze tak strasznie sie zmienie strasznie sie zamknelam w sobie zrobilam sie bardzo nerwowa moze kiedys wszystko sie wynormuje.
Nie wiem jak u was ale w moim przypadku ta strata strach i bol bardzo wzmocnil oj zwiazek zaczelismy jakby nowy etap
 
Wszystko co piszecie jest prawda!A niusi@ ma rację....może przestanmy sie dołowac bo niedługo czas spać i znowu(nie wiem jak Wy ale ja ...)nie bede mogla zasnąć a jak juz mi sie uda to pojawia sie te okropne sny....więc może pogadajmy bardziej optymistycznie....
nerwy w konserwy ,głowy do góry i na przód.....
 
Mnie już zmieniło zbyt wiele w przeciągu dwóch lat, śmierć mamy, problemy z bratem(tragedia), troska o Tatę , inwalidę, którym nie mam się jak zająć i strata mojego maleństwa. Chciałam tylko Je mieć, wydawało mi się ,że to tak jak 15 lat temu, zaszłam w ciążę i urodziłam, a dziś, nic nie jest oczywiste.. Gdyby chociaż znać przyczynę i móc ją wyeliminować. Gdyby, gdyby, gdyby..
 
niusi@ - to fakt jestem bardziej nerwowa - mąż trwa przy mnie jak zawsze trwał. ale jest inaczej.. wkońcu nie jesteśmy już sami.. mamy dwa Aniołki w niebie.. i jutro dzień Ojca więc musze przygotować tatusiowi mały prezencik :-( od Aniołków... a we wtorek urodziny.. moglismy świętować juz jako "rodzina" ...
 
ja ostatnio tez nie moge spac rzucam sie w nocy krece wrrr troche probuje soebie to tlumaczyc ze moze dlatego ze śpie dłużej ale chyba sama siebie oszukuje
A TERAZ DZIEWCZYNKI CZAS NA OZYTYWNE WIBRACJE WIęC PRZESYłAM łAPCIE ................ :-))))))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry