Karolcia podczytałam Cię na lipcówkach:-), też nie mam objawów oprócz bolących piersi. Moja mama też nigdy nie miała a urodziła nas czworo, więc ja od dziś się nie martwię, tylko wierzę, ze to dziedziczne:-) A USG mam też az na 16, na 13:30
Nam też szybko udało się zafasolkować, w 2 miesiącu starania. Mój mąż jest bardzo sceptyczny w okazywaniu radości, boi się, ze znowu coś...ciii
kobietka22 też miałam taki biały śluz, zresztą jeszcze mam i tak mi wilgotno;-)
Kurcze tak myśle o akardzie, robiłam sobie gęstoś krwi i wyszła w normie, po stracie miałam też badania na przeciwciała antykardiolipidowe, na krzepliwość, wszystko w normie. A może któraś z Was miała badanie gęstości, bo u mnie niby w normie, ale górnej granicy..