• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

newfie wiesz ja mowilam M i moich myslach..to on powiedzial ze jestem glupiutka bo dla niego jestem jedyna...no wiesz mozna tak gadac..niewiem juz sama...
ta pogoda jest straszna :wściekła/y: to chyba przez to mam takie mysli...
dzis ide do lekarza bo kilka dni temu sprawilam sobie cisnieniomierz i mierze cisnienie i jestem w szoku...ciagle mam ok 148\100...chyba troche za wysokie nawet jak na mnie(jestem wysokocisnieniowcem)
 
reklama
agus_ska, Newfie takie myśli mnie nie opuszczaja. W tamtej ciąży, gdy trafiłam do szpitala, leżałam przez chwilę z 17-letnią dziewczyną, ktora do 5 miesiąca nie wiedziała, że jest w ciąży, balowała, piła, paliła... Zresztą jak się dowiedziała to nadal paliła. Zanim wyszłam ze szpitala, urodziła zdrową dziewczynkę. Takze tak wyglada sprawiedliwość.
Karolcia, naprawdę wiem co czujesz. Również bardzo się boję i zdarza mi się myśleć o zabiegu, ale za chwilę sama na siebie krzyczę i powtarzam, ze będzie dobrze. Ja naprawdę w to wierzę, najwyzej boleśnie sie rozczaruję.
 
Nie wiem czy dam radę nadrobić -postaram się -wrzucam też zdjecie mojego mega ciążowego brzucha....:confused2::confused2::confused2: 18t5dc żeby nie było wątpliwości...

Anetha81 mądra decyzja -zawsze to pewna praca i płaca a i powrót inny...

Kobietka22 ciepełko hmmmm...

Daaa jak u ciebie sytuacja?

Pati.b
życzę sierpniowego terminu i masz rację -ja w tej ciąży robiłam wszystko inaczej niż w poprzedniej -wtedy leżałam, nie piłam nawet herbaty -kosmos -teraz po górach łaziłam i moje dziecie dobrze się ma:-p widać nie od nas wszystko zależy i od ilości badań bety...

Agu_ska z tego co pamiętam też miałam bóle -duphaston i no spa i to tyle... bydlak jakiś na tym pogotowiu...

Ilonka26 co byś nie obstawiała i tak nie ma to znaczenia;-) ważne zeby było zdrowe różowiutkie i kochane:-)

Małgosiaczek
nie rób więcej bety -to jedyne co mogę Ci pomóc. Lekarz powie co i jak a nerwami tylko zaszkodzisz a nie pomożesz

Newfie
też słyszałam o gorących kapielach -ale ja innych nie uważam -zresztą ta co jest gorąca dla mojego S dla mnie jest w sam raz;-) nie przesadzam z wrzątkiem i długim moczeniem się ale do zimnej wody dupska nie włożę o co to to nie;-) moze masz niskie ciśnienie i dlatego się męczysz? a co do apetytu -nie musiasz jeść na siłe -przyjdzie sam uwierz:-) jeśli chodzi o poronienia -my nigdy nie bedziemy spokojne -bo wiemy że każda chwila się liczy. Co do pracy -też byłam niezastapiona -a kto mi podziękuje? nikt wiec odpoczywam

Agnieszka0240 ja brzusio??? może jakieś zdjątko???

Annas81
proponuję marchewki, kalafior, kapustkę, kiszonki -do podjadania:tak:

Mammi trzymam kciuki za wizytę i za zdrowie maluszka:tak:

Syla28 ale cudeńko:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

V jolka
no ja nie jestem a pewnie rogala chciałaś???

Karolcia81 jestem jestem -czytam czasami ale za dużo jak dla mnie tu tego... i za dużo zmartwień i obaw a ja chcę radość...

Magdalena26
jaki piękny suwaczek:-) czekam na wieści co u Was:tak:

Lady87 czekam na zielone światełko i trzymam kciuki:tak:

GosiaLew stolyca Ci nie słuzy:no: to niedobre miasto jest;-) swoją drogą na kawę mogłysmy się umówić:-(

Bajeczna
witaj

Just79 a co u Ciebie????

Natalineczka555 też mi ciężko nadrobić parę stron... witaj i pisz co u Ciebie...

Kaśka0201 no witamy w wahaniach nastroju:-) dobrze ze przemyślałaś sprawę radosci, dobrze ze się cieszysz i nastawiasz pozytywnie. Co zjadłaś że masz zgagę? przyznaj sie??? g dzie suwak fajkowy? bo nie palisz oczywiscie????:confused2:

Wiolka1982 witaj!!!

Aniołki tak niewiele czasu minęło -masz prawo płakać i nie chcieć więcej próbować... nie przejmuj się napadami płaczu czy smutku. Co do męża -cóż komuś musi się oberwać ale myślę że nie baby teraz mu w glowie.... czekam na wieści od lekarza

Ewelina28 zajebiste te Twoje kawusie -mniam. A moze potrafimy coś zaradzić i zamiast miesiąca zmartwień problem już byłby rozwiązany???

No i co ja mam Wam napisać -to co zawsze...

Dowiedziałam się o ciąży w 5t3d wg OM w 4t3d od zapłodnienia... zrobiłam test i zamiast biec do gina pojechałam do teściów wypaliłam 2 fajki, wypiłam piwo i myślałam... a co myślałam?

Że ostatnio uważałam na siebie jak na jajko -nic to nie dało, siedziałam na wolnym od 5tc -nic to nie dało, badałam się -nic to nie dało, nie piłam nawet herbaty, kawa to był grzech -nic to nie dało. Nie plamiłam, nie bolał mnie brzuch -a moje dziecko odeszło...

Wróciłam od teściów poszłam do pracy i do gina -betę zrobiłam raz żeby już widział wynik. Dostałam leki -na L4 poszłam w 9tc bo miałam ciśnienie 70/40 i słabo mi było -więc nie chciałam ryzykować zasłabnięciem w autobusie.

Pojechałam w góry i łaziłam po nich jak szalona, zbierałam nawet ogórki na wsi, schylałam się i nosiłam wiadereczka z warzywami...

Dlaczego nie badałam bety? bo może przyrastać nawet po poronieniu wiec wolę za te pieniadze kupić coś dla dziecka niż wydać na badanie i tak bez sensu. Dlaczego sie nie zadręczam -bo jest we mnie mały ludzik który rości sobie coraz większe prawo do mojego brzucha -ktory tam nawet sika (bleee:eek:).

Uważam na siebie -robię to co każda matka powinna robić dla swojego dziecka ale wiem -że nic ode mnie nie zależy...

Modlę się codziennie -modlę się o to żeby moje dziecko było zdrowe, żeby kopnęło mnie choć raz wieczorem żebym wiedziała że jest ok. Modlę się przed każdym usg i S trzyma mnie za rękę -pierwsza (jeszcze przed lekarzem) jak zobaczę obraz na monitorze krzyczę "bije" -i wtedy jest wielka ulga. Modlę się o to żeby nie spotkało mnie nieszczęście -bo wiem że czas zagrożenia jest zawsze i nie ma magicznej bariery po której człowiek wie ze już mu nic nie grozi. Wiem ze dziewczyny traciły dziecko w 20, 23, 27, 41 tc -wiem to ale nie moge myśleć że moje dziecko umrze...

Boję sie jak każda aniołkowa mama wiem że zagrożenie nigdy nie mija -ale nie mogę o tym myśleć bo wierzę w moje dziecko -wierzę że skoro pokonało ze mną góry i jaskinie to pokona wszystko... nie wybaczyłabym sobie gdybym w kwietniu trzymając je na rękach musiała powiedzieć "jesteś ze mną a ja w Ciebie nie wierzyłam"...

Ciąża to tak wspaniały czas... tak wiele zmian, tak wiele radości -nie zmarnowałam ani jednego dnia na strach i niewiarę -i nie zrobię tego -bo szkoda czasu.
 

Załączniki

  • 18t5d.JPG
    18t5d.JPG
    8,8 KB · Wyświetleń: 66
Ewelina28 zajebiste te Twoje kawusie -mniam. A moze potrafimy coś zaradzić i zamiast miesiąca zmartwień problem już byłby rozwiązany???

Witaj Agatko,
noooo teraz brzusio bardziej widoczny.......pogłaskaj maluszka od e-cioci ;-)
Kochana, co do moich problemów....Nie chcę psuć Waszych nastrojów, nie mam sumienia.....Ja sobie poradzę, muszę.....Utwierdziłam się w przekonaniu, że jednak jestem silna, więc....problem przyszedł - problem odejdzie....Pozdrawiam serdecznie i polecam się na przyszłość...z kawką;-);-)
 
13x13, dzięki za to co napisałaś - ja chyba właśnie potrzebowałam takiego "kopniaka". Oczywiście się popłakałam :sorry::)

A brzusio masz "potęzny" - przypominasz mi moją pierwszą ciążę z córką, kiedy w całej ciąży przytyłam... 7,5 kg :D
 
Ostatnia edycja:
Dziewczynki ja na chwilke bo źle sie czuje wymiotuje od rana co coś zjem to do kibelka katar masakryczny i kaszel :crazy:, normalnie chyba jakaś grypka , moja mama gada ,że jelitowa tylko, że moja bratowa miała jelitówke i teraz ta jelitówka ma 2 latka i biega :-), no narazie nic nie biore tylko witC, zaczekam czy przejdzie.
Karola ,just przestąńcie panikować wszystko edzie dobrze na pewno;-).Może potem zajrze do was.
 
Dzieki AGATKO...... obiecuje że tez zaczne sie cieszyć...i, że będę bardzo szczęsliwa.....ale po wizycie u gina...a teraz musicie mi wybaczyć....
...masz rację we wszystkim....i ja mam nadzieje, że mój strach minie....

Wiesz Agatko, że Cię kocham za to wszystko co dla nas robisz....:-)

a brzuszek piekny...tylko teraz nie wiem czy Ty stoisz bokiem czy przodem?
 
13 x 13 świetne nastawienie - tylko brać z Ciebie przykład. Bo prawda jest taka że jak ma się coś złego stać to i tak się stanie. Od dzisiaj myślę podobnie - obiecuję to sobie!!

 
reklama
A ja się pochwalę...
a co...

[video=youtube;W-LgmuT0_64]http://www.youtube.com/watch?v=W-LgmuT0_64[/video]​
ten w środku to moje cudo
a dziewczynka obok to przyszła synowa
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry