• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

A ja idę w poniedziałek rano na badanie "na pewniaka", że będzie dobrze :-D
I tak trzymać :-)
A ja jakos nie doczytałam...a jak Twoja wizyta u gina, byłaś już, i co...jakiś leki, jakies fotki?
Pisz szybko...bo muszę sobie humor poprawić!!!!:-)
moja gin jakoś często lubi mnie oglądać, więc tydzień temu byłam i za tydzień znów, a usg miałam 2 tygodnie temu
a leki to i owszem, dokarmiam swojego małego lekomana i acardem i luteiną
 
reklama
ja to bym normalnie mogła siedzieć i się gapić na moją bieliznę i cieszyć się, ze nic na niej nie ma...może to jakaś dewiacja?
A mojemu Z każe na moje cycki się cały czas gapić...oszalałam.....:eek:
ale już sie usmiecham...dzięki dziewczyny.....;-)

Będzie dobrze.

Ja nie każę ich oglądac mężowi bo bez dotykania by się nie obeszło, a bolą :-D
Za to oglądam je przy okazji wizyt w toalecie :rofl2:
 
Karolcia - widzę dużą poprawę - BRAWO

Ja też bardzo cieszę się z każdego dnia z czysta bielizną - zapomniałam już prawie o strachu chodzenia do toalety - poprzednio to prawie 3 tyg plamiłam więc nie wyobrażałam już sobie że może być inaczej. Ale teraz nastawiam się pozytywnie i nawet wczoraj ośmieliłam się oglądnąć na netcie kołyski.:)
 
Dowiedziałam się o ciąży w 5t3d wg OM w 4t3d od zapłodnienia... zrobiłam test i zamiast biec do gina pojechałam do teściów wypaliłam 2 fajki, wypiłam piwo i myślałam... a co myślałam?

Że ostatnio uważałam na siebie jak na jajko -nic to nie dało, siedziałam na wolnym od 5tc -nic to nie dało, badałam się -nic to nie dało, nie piłam nawet herbaty, kawa to był grzech -nic to nie dało. Nie plamiłam, nie bolał mnie brzuch -a moje dziecko odeszło...

Wróciłam od teściów poszłam do pracy i do gina -betę zrobiłam raz żeby już widział wynik. Dostałam leki -na L4 poszłam w 9tc bo miałam ciśnienie 70/40 i słabo mi było -więc nie chciałam ryzykować zasłabnięciem w autobusie.

Pojechałam w góry i łaziłam po nich jak szalona, zbierałam nawet ogórki na wsi, schylałam się i nosiłam wiadereczka z warzywami...

Dlaczego nie badałam bety? bo może przyrastać nawet po poronieniu wiec wolę za te pieniadze kupić coś dla dziecka niż wydać na badanie i tak bez sensu. Dlaczego sie nie zadręczam -bo jest we mnie mały ludzik który rości sobie coraz większe prawo do mojego brzucha -ktory tam nawet sika (bleee:eek:).

Uważam na siebie -robię to co każda matka powinna robić dla swojego dziecka ale wiem -że nic ode mnie nie zależy...

Modlę się codziennie -modlę się o to żeby moje dziecko było zdrowe, żeby kopnęło mnie choć raz wieczorem żebym wiedziała że jest ok. Modlę się przed każdym usg i S trzyma mnie za rękę -pierwsza (jeszcze przed lekarzem) jak zobaczę obraz na monitorze krzyczę "bije" -i wtedy jest wielka ulga. Modlę się o to żeby nie spotkało mnie nieszczęście -bo wiem że czas zagrożenia jest zawsze i nie ma magicznej bariery po której człowiek wie ze już mu nic nie grozi. Wiem ze dziewczyny traciły dziecko w 20, 23, 27, 41 tc -wiem to ale nie moge myśleć że moje dziecko umrze...

Boję sie jak każda aniołkowa mama wiem że zagrożenie nigdy nie mija -ale nie mogę o tym myśleć bo wierzę w moje dziecko -wierzę że skoro pokonało ze mną góry i jaskinie to pokona wszystko... nie wybaczyłabym sobie gdybym w kwietniu trzymając je na rękach musiała powiedzieć "jesteś ze mną a ja w Ciebie nie wierzyłam"...

Ciąża to tak wspaniały czas... tak wiele zmian, tak wiele radości -nie zmarnowałam ani jednego dnia na strach i niewiarę -i nie zrobię tego -bo szkoda czasu.[/QUOTE]

AGATKO-jak to przeczytałam to łezki mi popłyneły.jesteś wspaniałą kobitką i będziesz wspaniałą mamą .
Dajesz nadzieję której mi teraz tak bardzo brak.DZIĘKUJE.
 
:-)
 

Załączniki

  • SL270769.jpg
    SL270769.jpg
    12,1 KB · Wyświetleń: 61
  • SL270770.jpg
    SL270770.jpg
    14,8 KB · Wyświetleń: 62
Dzień dobry :-):-)

Ufffff.... Przebrnęłam przez te wszystkie strony, które zdążyłyście dzisiaj zapełnić, ale przepraszam was bardzo nie mam czasu na odpisywanie. :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: Mam trochę nauki na jutro, tak więc czas się zabrać do roboty.:confused2::confused2:

Co do mnie, to pertraktacje z moim M. w sprawie staranek trwają ;-);-) Powoli daje się przekonać ;-);-) Tak mi się wydaje :-p Zaproponował styczeń lub luty :-p:-p Mi styczeń najbardziej by odpowiadał :-p:-p Tak więc chyba dojdziemy do porozumienia :-p:-p Póki co w przyszłym tyg usuwam kolejną ósemkę :confused2:
Mam nadzieję, że wyrobię się z tymi zębami do stycznia, bo boję się, że potem mój M. się rozmyśli :-p hehehe No i mam nadzieję, że @, które wypadają mi 26.11 i 24.12 będą tymi ostatnimi :sorry::sorry:

Do napisania wieczorkiem ;-);-):tak::tak:
 
Ufffff ale się objadłam:eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek: obżarstwo powinno być karalne -wczoraj z S wciągnęliśmy tonę spaghetti i oczywiście jak co dzień po dobrym obiadku obydwoje mówiliśmy "nigdy więcej" (to trochę jak z kacem po imprezie:-p)

Szukałam cały dzień jakiejś poradni prenatalnej żeby porządne usg zrobić genetyczne połączone z połówkowym -bo jak się okazało tam gdzie byłam umówiona nie nagrywają płyt:confused2::confused2::confused2::confused2: lipa -mogłam sobie darować nagranie przy pierwszym badaniu ale teraz -no way:no::no::no::no:

A Wy dziewuchy bierzcie się do kupy -żeby Wasze dzieci nie musiały się wstydzić mięczakowatych mam.

Będę jutro -papatki:-)


AGNIESZKA AAAAAAA JAKI FAJNY BEBZUNEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry