No jestem już po obiadku , a M mecz oglada w drugim pokoju to moge z wami pogadulić, no więc @ sobie kapie ,kupiłam ten test i zatestowałam i jedna kreska już na wszelkie możliwe sposoby podglądałam nawet na balkon wylazłam z nim bo słońce akurat wyszło i ani śladu drugiej kreseczki , zastanawia mnie to bo robiłam w sumie pre-test, bobo-test i dwa pink-testy i tylko pink testy pokazywały drugą kreseczke z tej samej apteki a pre-test i bobo-test nic nie pokazywały,nie wiem już co tam sie wydarzyło i nie chce sie zastanawiać bo i po co jak gin wróci to 1 grudnia pójde do niego, @ jest nadal ze mną może to przez to ,że na nogach dużo byłam i dużo nakapało i teraz resztki zostały.
Nie ma co rozkminiać i pisać scenariuszy.
Serce sie raduje na te wasze suwaczki

, ja mam jakieś dziwne stany czasem mnie nachodzi na beczenie i nie mam pojęcia czemu siedze i pobecze, a potem już mam dobry chumor, pewnie dlatego ,że @ przyszła ,a ja miałam taką nadzieje i ten test i potem ta @ wszystko naraz przestrach i zdziwienie.Oby więcej takich dziwnych nietpowych sytuacji nie było bo potem sie człowiek zastanawia, wiecie przepraszam,że zasmutam ,ale taka myśl sie do mnie przyplątała, a jeśli mój organizm wyeliminował fasolke i już tak będzie za każdym razem zanim sie zorientuje:-(, mam nadzieje ,że tamten lekarz nic mi nie uszkodził i ,że nie będzie problemów z fasolkowaniem.
Aga dasz rade
jak to moja babcia mówi o prodzie: "dzisiaj boli ,a jutro już nie boli i nie pamiętasz tego bólu jest tylko radość"
trzymam kciuki
newfie za wizyte będzie dobrze bo???musi być!!!