• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

hej

ufff na szczescie glowa mnie nie boli choc jeszcze nawe sie z lozka nie podnioslam tylko przytargalam lapka z polki... no wczoraj to musialam odreagowac... jak teraz czytam ten kawal co wam pisalam to troche go spalilam hehe pod koniec no ale wazne ze wiadomo o co chodzi ;-) okropny dzien wczorajszy bbbrrrr i pol szkl. wina i piwo poprostu mnie rozbraja:sorry: ale bylo fajnie przynajmniej ;-)

hmmm jej to juz dzisiaj sroda.... jeszcze 3 tygodnie i ide na kontrole... nareszcie, juz polmetek za mna ufff. wczoraj tylko troszke plamilam a dzisiaj jeszcze w majty nie zagladalam :-D mam nadzieje ze tez juz troche poplamie dzisiaj i sie skonczy , czerwonej krwi juz nie mam od dwoch dni i obym jej juz nie zobaczyla brr

milego dnia kochane :tak:
 
reklama
Hej wszystkim!!!
Ale tu dzisiaj spokojnie - zaglądam co jakiś czas i nic się nie dzieje -śpicie czy co?
Czytałam sobie wczoraj o waszych rodzinkach, teściowych - co prawda moja teściów ka też nie jest super babką ale co niektóre dziewczyny to mają przechlapane - i z mojego doświadczenia mogę jedynie powiedzieć że najważniejsze to się postawić - jeżeli ktoś ci daje popalić - ja tak zyskałam szacunek mojej teściowej i teraz się ostro chamuje jak ma mi coś złego powiedzieć - a jak poroniłam to szczerze mi współczuła i co dzien pytała jak się czuję, nawet sie poryczała. Do tego doszłam po wielu latach walki z nią ale jestem z sibie dumna. :)

Miłego dnia leniuchy!!!

 
... nawet sie poryczała. Do tego doszłam po wielu latach walki z nią ale jestem z sibie dumna




Skad ja to znam hmm... moja przyszła tesciowa najpierw mnie wyzywała od najgorszych, a jak sie dowiedziala o stracie to sie poplakala przez telefon i jak to ona mi wspolczuje jesuuu głupi babsztyl- nie lubie takiej fałszywosci. I tak wiem,ze ona klamala , chciala sie tylko podlizac
 
widze ze dzisiaj ciag dalszy historii o "teściówkach " hehe :-)

kurde co aj dzisiaj bede robila... znow bede gnila w lozku caly dzien ??:eek: jak by tu zrobic zeby ten czas jakos szybciej lecial... o moze za jakies sprzatanie sie wezme w lazience i kuchni ... tak chyba tak zrobie... niech tylko ten grudzien szybko zleci!!!! bo juz jak pomysle ze w styczniu ide do dobrego lekarza i w marcu moze juz zaczniemys ie starac to az mi sie cieplo na serduchu robi :) ale niech ten grudzien leciiiii....
 
wiecie co :-( przed chwilka natknelam sie na necie przypadkowo w ogole bo szukalam czegos innego i znalazlam zdjecia z porodu jak kobieta rodzila w 23 tygodniu i widzialam jak dziecko wtedywyglada i zdjecia z inkubatora z intubowania go i z pogrzebu i na rekach rodzicow... jej moj Antoś tez był taki maleńki :-(:-( ale nie wiedzialam ze tak moze wygladac... troszke inaczej sobie go wyobrazalam... a szukalam tematu jak szybko po porodzie endomentrum sie odbudowuje... i znalazlam to...:-(
 
... nawet sie poryczała. Do tego doszłam po wielu latach walki z nią ale jestem z sibie dumna

Skad ja to znam hmm... moja przyszła tesciowa najpierw mnie wyzywała od najgorszych, a jak sie dowiedziala o stracie to sie poplakala przez telefon i jak to ona mi wspolczuje jesuuu głupi babsztyl- nie lubie takiej fałszywosci. I tak wiem,ze ona klamala , chciala sie tylko podlizac

Ewela - u mnie walka trwała kilka lat ( i bywało naprawdę źle)- moje patenty na dobre stosunki: mówić w oczy co w danej chwili cię zdenerwowało, mówić to mi się nie podoba, tego sobie nie życzę, rok czasu nie chodziłam do niej kiedyś - też pomogło- później sama się prosiła o wizytę. Mam super męża który zdaje sobie sprawę z przywar swojej mamusi i mnie w pełni wspiera - ale nauczyłam się sama bronić. W końcu doszliśmy do porozumienia ( o ile można do końca być tego pewnym z teściową) i jest jak do rany przyłóż od kilku lat. A jak zaczyna coś mnie wkurzać lekko zaraz reaguję. Kiedyś strasznie mnie krytykowała - a teraz wiem że nikomu złego słowa na mnie nie da powiedzieć.

 
Witajcie dziewczyny,
ja to mam pecha jak ja mam wolne to pada a chciałam okna umyć, a najbliższe wolne mam w niedzielę, ale to okna myć nie będę :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
A jeśli chodzi o teściowe to jak mieszkamy daleko od siebie i się widujemy sporadycznie na kawkę to jest ok, ale jak mieszkaliśmy razem przez tam jakieś niecałe 2 miesiące, bo mieszkania szukaliśmy to już myślałam, że nie wytrzymam. Nawet mój P. miał dość swojej mamuśki. Straszna dominantka, ona wszystko chciała w domu robić sama, jak ja chciałam pomóc to nie, ona sama, a potem gadała, że ja nic nie robię. Dlatego teraz dzieli nas z 20 km i jest ok. I trzeba przyznać, że nam się w nasze życie nie wtrącała nigdy.

A tak z innej beczki to od dzisiaj zaczynam brać na nowo kwas foliowy. Przygotowania do staranek :-) Jeszcze tylko magnez sobie muszę kupić, bo coś czuję, że mi brakuje, a ja kawy dużo też piję.
 
Ostatnia edycja:
Normalnie zaraz mnie trafi wrrr.... Chyba dzisiaj wszyscy w pracy chcą mnie zdenerwować - aż mnie brzuch zaczął boleć. Szefowej nie ma wszystko na mojej głowie i do tego bunt pracowników - wszyscy lepiej wiedzą co mają robić... Co za dzień ...wrrr!!!!

 
reklama
dzien dobry :happy:
ale dzis brzydki dzien...wiecie co dowiedzialam sie o kolejnej ciazy i dzis jakos mnie to zaklulo w serduszko..to sasiadka ktora mowila ze bedziemy razem z wozkami chodzic tylko ona musi sie pospieszyc z mezem....no to sie pospieszyla..moj porod tez sie pospieszyl...i nie bedziemy razem na spacerki chodzic...a moze????bo ona dopiero 8tc wiec jak by wszystko poszlo po mojej mysli to w styczniu ja tez bym moze byla w ciazy...hmmmm ewentualnie luty :-)
ale mam dzis lenia...
dla nowych aniolkow
[*].....
to jest niemozliwe :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: co sie dzieje...czy poronienia kraza w powietrzu?!za duzo tych przykrosci,za duzo....:no::no::no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry