• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Missiiss nie nakręcaj się tak, bo ten ślub będzie w końcu dla Ciebie udręką a nie najważniejszym i najpiękniejszym Twoim dniem.
Pati ma rację, to jest Wasz dzień i jego aranżacja w całości powinna należeć do Was.
Ja też miałam maleńki ślub z maleńkim przyjęciem, taki kameralny i dzisiaj nie zamieniłabym go na żaden inny. O wszystkim sami decydowaliśmy i nikomu nawet do głowy nie przyszło coś za nas organizować i nie żebym miała wyrodnych rodziców czy teściów, po prostu nie chcieli nam tego psuć.

Wyluzuj troszeczkę i potem podejmij decyzję.

Pozdrawiam Wszystkie mamuśki mikołajkowo!!!
 
reklama
Czesc dziewczyny:)
mam nadzieje ze Mikołaj przyniosl Wam duuuuzo prezentow:-)
ja mam jakis podly nastroj dzis bo mysle caly dzien co bedzie jak mi sie nie uda nigdy miec dzieciaczkow:-(
 
lena wlasnie mialam tez malenkie przyjecie na cywila i bardzo mi to odpowiadalo ja w ogole bym wolala malo osob i przyjecie male w domu bo mam fajny dom z duym ogrodem w rodzinnej miejscowosci , jak nie na ogrodzie to w domu w salonie posiedziec... ale maz chce duze wesele. nie wiem juz co mam robic sama bym chciala wszystko zorganizowac a teraz to juz dupa w ogole jakas straszna. zapytam sie cos jeszcze meza i jak sie nie zgodzi na moja promozycje kompromisowa to odwolam slub i tyle i zrobimy tylko przyjecie w domu a slub wtedy kiedy razem bedziemy chcieli w kosciele i tyle. bo ja kota zaraz dostane jak bede możdzyc dalej
 
chcialam przelozyc slub na 2011 zebysmy wspolnie z mezem ybrali sobie termin i wspolnie wszystko zalatwiali... no i powiedzial ze nie bo on chce w kwietniu szlak mnie chyba trafi... juz chcialam zrobic tak zeby bylo dobrze dla nas obydwoje a on znowu wymysla ze ja patrze tylko na siebie. teraz to on patrzy tylko na to co on chce... cos czuje ze w ogole slubu by nie bylo a jak bedzie w kwietniu to bedzie udreką tak jak pisala lena...

cicho i pusto tutaj ... weekend w koncu
 
chcialam przelozyc slub na 2011 zebysmy wspolnie z mezem ybrali sobie termin i wspolnie wszystko zalatwiali... no i powiedzial ze nie bo on chce w kwietniu szlak mnie chyba trafi... juz chcialam zrobic tak zeby bylo dobrze dla nas obydwoje a on znowu wymysla ze ja patrze tylko na siebie. teraz to on patrzy tylko na to co on chce... cos czuje ze w ogole slubu by nie bylo a jak bedzie w kwietniu to bedzie udreką tak jak pisala lena...

cicho i pusto tutaj ... weekend w koncu


No to zacznij się nastawiać pozytywnie na kwiecień, takżeby udręką nie był... Będzie dobrze, głowa do góry.:tak::tak:

Faktycznie puściuchno, ale dziwisz się Mikołaj, Nowe Fasoli - o czym tu pisać ???:happy::happy:
 
reklama
lena ja caly czas mysle zeby to odwolac wszystko z reszta na swieta pewnie wszystko wyjdzie jak wszyscy usiadziemy przy jednym stole... zaczna temat wyjde i niech sobie sami gadaja beze mnie w koncu to oni organizuja wszystko... cos czuje ze swieta beda okropne niedość ze Antosia z nami nie bedzie to jeszcze ten glupi ślub... znow zryte swieta tak jak dwa lata temu kiedy dowiedzialam sie ze jestem chora... ehh szkoda gadac w ogole

milej wieczornej niedzieli kochane
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry