No tak -babsztyle -jak ja siedzę przed kompem to cisza... jak tylko S wróci ok 17 to się tak rozgadacie że jutro nie nadążę z czytaniem:-(
Ugotowałam obiad -2 dania -zupka, sosik, mięsko, ziemniaczki, surówka i co jem??? bułkę ze śmietaną i cukrem

ja coś z głową mam... S wróci i znowu powie ze mu córkę głodzę -a ja nie mam ochoty na nic innego:-(
Pati a może właśnie nie potrzebujesz tych testów i tego myślenia

przecież wcześniej nie potrzebowałaś...
Asiu nooooo to zobaczymy -ja słyszałam że na piwo to chłopak... no mój chłopak póki co nie ma siusiaka:-)
Aga zadzwoń gdzie trzeba -nawet jak nic nie zrobią to wyżyj się na maxa... bo jak wrócisz do domu znowu się oberwie współtwórcy dzidziusia i po co
Kasikz a jak Ty się czujesz?? bo tak nic nie piszesz... tzn wiem że dobrze ale nie o to chodzi...
GosiaLew terminator czy co

15h w robocie??
Kasieńka nie bucz... maluszek na pewno dobrze się ma skoro mamie daje znać... ja tak trzymam kciuki -gdyby to coś mogło dać... gdyby... wierzę ze będzie dobrze i ze Ty przyniesiesz nam w piątek dobre wieści... Kasiu jestem z tobą myślami, sercem, wiarą i wszystkim co jest Ci tylko potrzebne tylko nie smuć się...
Vjolka jak ja bym chciała żeby mi się przysnęło... ale chyba nic z tego -mój mały wewnętrzny budzik biologiczny nie daje mi spać... i to dosłownie
A ja tak myślę... dlaczego ludziom się wydaje że jak jestem znowu w ciąży to jest łatwiej... tzn -jest -pod wieloma względami, człowiek ma sens inny niż dotychczas... ale dlaczego myślą że wtedy się zapomina, że przestaje się myśleć o Aniołku... wydaje im się że całą miłość i uwagę którą się skupiało na tagedii teraz kieruje się na dzieciątko w brzuszku... czy oni nie rozumieją ze to nie tak??
Ech idę się kąpać... dużo ciepłej wody dobrze mi zrobi...