• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Cześć dziewuszki

Jestem ale jakoś nie moge się dziś zorganizować -S na 12 poszedł do pracy i nie wiem za co mam się zabrać:eek: jakoś tak mój grafik rozbił... Poczytam co u Was i moze uda mi się wpaść później:tak:
 
reklama
A ja..no cóż.. strasznie smutny dzień... wiem, że gdyby wszystko było dobrze, dziś byc może tuliłabym moje bliźniaki i byłabym najszczęśliwszą kobietą na świecie...Zły los chciał inaczej..i dziś jest ból, smutek, żal..wszystko wraca do mnie jak bumerang..najpierw zdziwienie i ogromna radość z dwóch kresek....nie spodziewalismy się wogóle..i chociaż @ sie spóźniał już 10 dni, to jakoś nie wiązałam tego z ciąża... potem pierwsza wizyta i radość że dzidzia ma 3 mm i bije jej serduszko (wtedy jeszcze nie wiedziałam, że są dwie dzidzie)... i potem ten okropny 16 lipiec..i wyrok...do tej pory ami etam ostatnie usg..jak patrzyłam ostatni raz na nasze dzieci..wyglądały jakby słodko spały... potem szpital i zabieg...i pomimo tego, ze tyle czasu minelo, i staram sie już normalnie zyc..to każda z tych chwil pamietam jakby była wczoraj... nie da się opisac slowami tego co dziś czuję...i jak strasznie tęsknie za moimi Aniołkami... ale staram sie tez myslec pozytywnie i wierzyć, że moje dzieci są bezpieczne i szczęsliwe..że patrza na nas z góry..i usmiechają sie do nas..i że pewnego dnia się tam z nimi spotkamy...

Boli mnie też, że moj K pewnie nawet nie kojarzy dzisiejszej daty...

Idę dziś też do ginekologa, bede miała usg macicy i jajników..Trzymajcie kciuki..

Przepraszam, że taki długi post..

Przytulam bardzo mocno...


O cholercia...a cóż się stało ?!?
Dlaczego to życie nie moze być prostsze...

Wiesz...
Gdyby chcieć wszystko wyjaśniać, to trzeba by było opisać wszystko, co się działo od sierpnia, a ja nie mam do tego dziś, teraz siły...
wybacz...
 
vjolka - dzięki...i bardzo mi przykro...bo nie wiem co innego napisać...

Ja idę do wanny, bo na 15:30 mam wizytę.. ale wierzę, ze wszystko tam u mnie dobrze!!

Zajrzę jeszcze przed...

wiecie co jak sobie patrzę na mój suwaczek slubny to sobie myśle, że chyba naprawdę nam sie udało w "noc poślubną"...
 
Ostatnia edycja:
Wiolka przytulam mocno, ten dzień nigdy nie jest przyjemny i myślimy ciągle co by było gdyby. A co do facetów, to tak jak pisały dziewczynki, oni już tak mają, mój też nie pamięta dat albo może nie chce nic mówic po prostu, żeby jeszcze bardziej nie zasmucac. U gina na bank będzie ok! A co do zaciążenia w noc poślubną, to teraz na bank też uda Wam się w jakichś miłych okolicznościach przyrody :)

Daa dasz radę ze studiami!!! U mnie, jako że dużo lasek na roku sporo było ciężarówek i szczęśliwych mamuś i powiem Ci, że one nawet lepiej sobie radziły niż cała reszta i teraz w przeciweństwie do większości mają pracę.

ilonka powrót do szkoły/pracy zawsze jest trudny, też bardzo go przeżyłam, zwłaszcza, że na 1 wykładzie, na który poszłam prof.zaczął od mówienia o poronieniu i nie wiedziałam czy się popłakac czy wyjśc... A ciąże innych, no cóż mnie czasami do tej pory serduszko zaboli i zazdroszczę, ale nie tak złośliwie. No i pamiętaj to co się stało nie jest Twoją winą!!! Ale przyznam Ci się, że ja też jak czasem patrzę na mojego Misia (zwłaszcza bawiącego się z moim siostrzeńce) to mam ochotę sobie palnąc w łab, bo ja mu tego nie dałam, a byłby cudownym ojcem. Jednak jesteśmy razem szczęśliwi i to też jest ważne.

v_jolka przykro mi z powodu pracy M

As ja to Cię zawsze podziwiałam, na prawdę dzielna z Ciebie kobieta! Piesol, córa i torcik git malina. Trzymam kciuki, żeby się poukładało!
 
Ostatnia edycja:
Dziś mam jakiś taki smutnawy dzień.....i znalazłam to:

Dzieci cicho wymykają się do Boga,
Ich imiona zacierają krople tęsknoty.
Bóg rozpina nad nimi parasol nadziei,
One biegają po kałużach łez boso.
Już są beztroskie,
A tęcza wiary wskazuje im drogę
 
[ame="http://www.youtube.com/watch?v=CQaP2sA-Vps"]YouTube- Edyta Geppert-Zamiast-Sopot 1996[/ame]

ehhh
"tylko siąść i płakać...."

:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::-(
Najgorsze, że boję się o D...
boję się, że tym razem się załamie
że nie będę umiała mu pomóc...




Ja się pożegnam na razie moje drogie panie...
Podcięto mi skrzydła...
Do popisania...
Kiedyś....
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczynki wlasnie wrocilam od ginekologa mialam usg i wszystko oki .Poszlam bo jak wam ostatnio pisalam to zaczelam plamic i dziwna mialam miesiaczke taka skapa i sie wysrtaszylam i zadzwonilam do mojej lekarz i sie umowilysmy dzis.Nawet nie wiecie jak mi ulzylo ze oki wszystko doktor mowila ze moglam miec taka slaba @ bo ja po tych zastrzykach po artroskopii i to ma wplyw.I pytala sie kiedy staranka a ja ze musze sie z noga ogarnac i wtedy do dziela.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry