Kobietka22 – nie jesteś wyjątkiem z tymi swoimi wybuchami płaczu, czasem tak mamy, że jak nam się coś nagromadzi to nie jesteśmy wstanie nad emocjami zapanować.

A siostra być może wie, ale nie chce powiedzieć. A może dzidzia się przed rodzicami bunkruje
Lila001 – dzisiaj mam wizytę na 16:15 i powiem tak, póki co się nie denerwuję, bo przecież musi być dobrze. Aczkolwiek czuję na plecach taki maleńki strach, co chce mi deptać po piętach, ale ja mu się nie dam. Moje serduszko ma miejsce tylko na wiarę i nadzieję.
Just79 – czasem nas coś przerasta i nie jesteśmy wstanie tego przeskoczyć
Zjola – milszego dnia życzę :-)
No a ja zbijam czas do tej 16:15, mam nadzieję, że przeleci szybciutko :-) Mimo wszystko proszę o trzymanie kciuków.

Ada się rusza, więc podnosi mamusię na duchu. Aczkolwiek wczoraj wieczorem moja Córcia wywinęła mi taki numer, że na kolanach błagałam Ją by przestała.

Wlazła mi dosłownie gdzieś w okolicach mostka, między cycki, oddychanie to był niesamowity ból, cały czas czułam jak mnie coś dusi. Leżeć nie szło, a była już pora spania

Trwało to dobre 30 minut. Masakra, no ale wytrzymałam jakoś.
