• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Agniesiar - łzy same płyną, gdy czytam Twój post, te piękne i jakże smutne zarazem listy...
Jestem z Tobą Kochana w tych trudnych chwilach.
Nie wyobrażam sobie co czujesz. Gdy dowiedziałam się o śmierci mojego maleństwa musiałam czekać dwie doby zanim poroniłam. Wiem, że to trochę inna sytuacja, ale to były najdłuższe dwa dni w moim życiu, gdy wiedziałam już że serduszko mojego skarbka już nie bije, a ono wciąż we mnie jest i nie chciało wcale ode mnie odejść ;(
Agniesiar, tak mi przykro. Jestem z Tobą myśliami i modlitwą...
 
reklama
chucky - bardzo mi przykro
[*] Płaczę razem z Tobą. Jedyne o czym teraz marzę, to o tym by to długo ne trwało, bo ten czas jest straszny, gdy czekasz aż twoje maleństwo odejdzie. To serduszko cały cza bije, pewnie coraz słabiej, ale nikt nie jest w stanie mi powiedzieć jak długo to potrwa - to straszne czekać na śmierć, odejście swojego dziecka!!!!!! DLACZEGO???????????

mari27
- faktycznie nasze dzieci są w tym samy wieku. Bardzo mi przykro, ze musiałaś przez to przejść, to ogromna niesprawiedliwość. Mam nadzieję, ze masz juz w sobie choć odrobinę nadzieji na jutro. Życzę jak najszybszego zagojenia ran, tych fizycznych i tych psychicznych.


Każda z historii jaką tu słyszę jest inna, każda z nas traciła swoje maleństwo w inny sposób, ale wiem, ze ból jest taki sam. To okrutne co napiszę, ale wasz ból pomaga mi przez to przejść - wiem, ze czujecie to co ja. Dziękuję, ze jesteście.
 
Witam kochane ja się melduję.Dziś wylądowałam w szpitalu dostałam krwawienia i bólu brzucha jestem już po usg i maleństwo żyje serduszko bije i ma się dobrze .Mam dwa małe krwiaczki które własnie dają to krwawienie.Tak więc cuda się zdarzają.Teraz leże i odpoczywam.Całuję serdecznie
 
Tak smutno się tu dzisiaj zrobiło. Gdy którejś z nas dzieje się krzywda inne bardzo mocno odczuwają jej cierpienie. Każda ma rysę na swoim sercu, każda tęskni i każda wie jaki to ogromny ból, gdy kolejnej mamie nie udaje się donosić swojego dzieciątka.
Mam nadzieję, że wszystkie babeczki, którym udało się ponownie zajść w ciążę, donoszą swoje dzieciaczki i urodzę je całe i zdrowe, te które się starają znowu zobaczą dwie krechy na teście a te które teraz najbardziej cierpią znajdą spokój ,ukojenie i wsparcie.
Kochane moje trzymajmy się i nie poddawajmy. Dopóki jesteśmy na tym świecie jeszcze wszystko może się zdarzyć!

Pozdrawiam i przytulam
 
Witam kochane ja się melduję.Dziś wylądowałam w szpitalu dostałam krwawienia i bólu brzucha jestem już po usg i maleństwo żyje serduszko bije i ma się dobrze .Mam dwa małe krwiaczki które własnie dają to krwawienie.Tak więc cuda się zdarzają.Teraz leże i odpoczywam.Całuję serdecznie

Odpoczywaj kochana.......trzymam kciuki za Twoje maleństwo............musi być dobrze
 
Witam
was wszystkie
Troszkę mnie nie było chcialam nabrac dystansu do tego wszystkiego ,ale ostatnio czuje sie coraz bardziej zdołowana .Ten dól u mnie zwiazany z tym chyba że niedlugo w czerwcu minie rok naszych staran.Nasionka mojego T nie są za dobre robilismy drugi raz i tak samo wyszły morfologia 7%tylko prawidlowych form.10 czerwca jedziemy do provity z tymi wszystkimi wynikami.Ostanio mielismy grypsko jelitowe masakra.
Zobaczymy co lekarz na to wszystko powie.Urlop mam zaplanowany od 15 sierpnia wybieramy sie nad polskie morze chcialabym juz zaczac starania ,ale dziewczyny nie wiem czy dam rade.
Musze was doczytac.Ale gratuluje wszystkim nowym zafasolkowanym mamą.
I witam wszystkie aniołkowe mamy.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Anetha - mój M na żołnierzyki brał PROVIRON, ale u niego z kolei ruchomość była słaba. Wtedy pomogło, a teraz gdzieś za tydzień idzie znowu zrobić badanie, żebyśmy się nie starali znowu przez rok bez sensu i celu :no::no:
Życzę, żeby Wam się powiodło w PROVICIE, chociaż słyszałam, że trzeba się tam nieźle naczekać! Życzę dużo cierpliwości!
 
reklama
Kaira kochana musi być dobrze!!!! trzymam kciukasy z całych sił!!!!
Anetha witaj!!! dawno Cię nie widziałam. główka do góry!będzie dobrze

u mnie ok,dziś miałam usg genetyczne,wszystko w proządku. Juluś ma 64mm:)
serduszko bije miarowo i w ogóle jest cudnie
Jestem przeszczęśliwa ,ale widzę ,że dla odmiany u was dziś smutno:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry