Alicja1985
Fanka BB :)
Witam wszystkich!!!!Pewnie Wam przeszkadzam ale to forum mi jakoś wasze pomaga. Długo tylko zglądałam ażpostanowiłam napisać.3 tyg temu( 13.06.2008r- piątek) miałam zabieg łyżeczkowania( dzień wcześniej usg wykazało poronienie chybione w 11 tyg).Strasznie to przeżyłam- pierwszy tydzin wyłam jak bóbr, nie umiałam się z tym pogodzić( mam już synka 3 letniego, ciaza przebiegała wzorowo, nawet nie zdawałam sobie sprawy ,że może coś się zdażyć). Powoli przyjełam do wiadomości co się stało.....wynik hist-pato nic nie wykazał.....Lekarz powiedział ,że takie poronienia zdażają się b. czesto na 10/4- to niesprawiedliwe.....dlaczego???/nikt nnnnnnnnie umie odpowiedzieć. Powiedziano mi również ,że takie przypadkowe poronienie zdaża sie się raz( za argument podał,ze mam już dziecko i poprzednia ciąża była udana), że nie powinnam się martwić na zapas........Strasznie marze o drugim dzieciątku,,,,,,,i czekanie 3 miesięcy mnie wykańcza......zastanawiam się czy mogę starać sie po 2@( 2,5 m po poronieniu- czytałam nza forum,że dużo jest dziewczyn które szybko zachodziły w ciążę i im sie udawało...........!!!!1 :smile: Czy jest ktoś w podobnej sytuacji,,,,,kto bardzo chce mieć dzidziusia i nie chce tyle czekać..........a może komuś się już udało....Bardzo proszę o posty: bardzo mi pomogą tak jak pomogły przetrwać pierwsze tyg,,,,,, z góry bardzo dziękuję...i życzę wszystkim, żeby się udało!!!!!!!!!!!!!!!!trzymam za NAS Wszystkie kciuki!!!!!!!!!!:-)
hej
moja ciaza tez przebigala swietnie wszystko bylo prawidlowo a 18.06.2008 mialam zabieg
to forum jest naprawde super ciesze sie ze tutaj trafilam
nikt nnnnnnnnie umie odpowiedzieć. Powiedziano mi również ,że takie przypadkowe poronienie zdaża sie się raz( za argument podał,ze mam już dziecko i poprzednia ciąża była udana), że nie powinnam się martwić na zapas........Strasznie marze o drugim dzieciątku,,,,,,,i czekanie 3 miesięcy mnie wykańcza......zastanawiam się czy mogę starać sie po 2@( 2,5 m po poronieniu- czytałam nza forum,że dużo jest dziewczyn które szybko zachodziły w ciążę i im sie udawało...........!!!!1 :smile: Czy jest ktoś w podobnej sytuacji,,,,,kto bardzo chce mieć dzidziusia i nie chce tyle czekać..........a może komuś się już udało....Bardzo proszę o posty: bardzo mi pomogą tak jak pomogły przetrwać pierwsze tyg,,,,,, z góry bardzo dziękuję...i życzę wszystkim, żeby się udało!!!!!!!!!!!!!!!!trzymam za NAS Wszystkie kciuki!!!!!!!!!!:-)

) a jakby cos było nie tak np. serduszko by nie biło to na pewno by nie urosło bo nic by się nie rozwijało.termin przesunął mi się na 11 lutego.więc mimo wszystkich dolegliwości jestem ogromnie szczęśliwa:-):-):-)