Kobietko, żadnego liczenia kalorii, ważenia jedzenia i tym podobnych. Od tego to ja się głodna robię bo człowiek dostaje jakiejś obsesji. Niii... Luuuz...Stałe pory posiłków i żadnego podjadania - w ten sposób będę głodna o określonej porze i wówczas zjem co przysługuje. Jabłko czy inny owoc, mały jogurt - to mały posiłek, czyli coś na drugie śniadanie i podwieczorek. Kurcze, mam Miyuki przed kompem i nie widzę co piszę bo ona na kursor teraz poluje. Kot obronny znaczy się. Od udek (tłustawe jednak, zwłaszcza skóry) wolę cycka albo rybę. Kurzego cycka można upiec, można na nim ugotować zupę dodając dowolną ilość dowolnych jarzyn i zrobi się całkiem porządne jedzonko. Można rzucić na patelnię z łyżką oliwy i znów wiadrem jarzyn, dodać trochę ryżu - jadalne, syte i wartościowe. To samo można z filetem rybnym zwłaszcza że jak ugotuję na parze więcej to mam szansę zjeść nim mi koty ukradną.

A rybka na parze jest jadalna jeśli jej nie rozpaćkać. No i sałatki, surówki, jarzynki na parze - do woli, byle nie majonezowe. Większość takich rzeczy nadaje się do podróży też. Brałam sobie do pracy pokrojonego ogórka z pomidorem i papryką, w plastikowym pudełku, kupowałam wiejski serek, na miejscu mieszałam i korytko jak ta lala.
Pati.b - przeoczyłam, przepraszam. 6 miesięcy to faktycznie już za długo. Przykro mi. Nadzieja paradoksalnie że ktoś go ukradł/przygarnął myśląc że zgubiony - wówczas kot ma dom i jakoś mu się powodzi. Możliwość zawłaszczenia sobie kota - niezależnie od intencji - jest między innymi powodem dla którego moje nie wychodzą z domu. Poza Tyśkiem i Futro (ona ma tylko lekko przedłużony włos) sa długowłose a zauważyłam że jak tylko kot kudłaty to wielu ludzi uważa że to pers i na pewno rasowy i wartościowy... No, Miyuki nawet ze wgl. na kalectwo wychodzić nie powinna... Żeby było ciekawie, Futro, która jedyna z moich zna "smak wolności" (i śmietnika), na widok otwartych drzwi cofa się w głąb mieszkania.
Dobrej nocy,
Pati.
I dzień następny nastał, nie będę drugiego posta pakować, ten sie edytuje. Skojarzenie z wczoraj - z takiego opanowywania rozmnażania bez wspomagaczy to ja bardzo ładne bliźnięta mam. Dwa dni przed (planowaną) miesiączką mi się wpadło. Jakieś dodatkowe jajco?
Isza! Pytałaś kiedy będę w KRK - dziś będę, właśnie zbieram d... do pracy - pogoda wygląda zachęcająco.
A to świnia! Się nie edytował tylko cytował! Autocytat najwyższą formą cytytu? A fe! Jak to wyrżnąć?
Ufff... Udało się!