Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij


zjola dokłdnie tak jak piszesz! w 100% się zgadzam!Trawa bo lepiej walczyć i próbować niż się poddać. Są czasem trudne chwile i łzy się same cisną do oczu, przecież nikt nie jest z kamienia ale są czasem chwile dla których warto żyć i tak na prawdę nie wiemy co nas jeszcze w życiu spotka.
zeby nie zarazal mnie gdyby cos tez zalapal....nam pomoglo...bo ani razu od tamtej pory nic nie "wyskoczylo" a kiedys mialam infekcje co chwile.....miśkam Ja trafiłam wczoraj do ginka przez przypadek. W szpitalu powiedzili mi, ze po pierwszej @ mam zrobić cytologię, a u nas bez skierowania nie da się tego wykonać. Oczywiście poszłam do innej lekarki, a nie do tej, która prowadziła moją ciążę- po prostu straciłam zaufanie do tego lekarza. Byłam u ginka, z którym miałam już wcześniej kontakt, bardzo oschła w obyciu, ale wiem, że jest dobrym fachowcem a to dla mnie najważniejsze. I okazało się, że wysłuchała, zbadała i od razu zleciła całą tę listę badań. Jesli okaże się, że mam jakieś paskudztwo to męża też będzie leczyć. Na razie jestem zadowolona z niej, ale jak tylko zajdę w ciążę to planuje wybrać się też do ordynatora jednego ze szpitali, żeby mnie poprowadził. Same dobre opinie o nim słyszałam i zna się na patologii ciąży. Oczywiście przyjmuje prywatnie, wiec na razie nie nie ma sensu żebym do niego chodziła, ponieważ tu mam opiekę zakupioną w Centrum Medycznym przez firmę i wszystkie badania mam w pakiecie tylko wymagają skierowania swojego lekarza, a tak musiałabym robić za własne pieniądze.Trawa - widzę, że Ty dostałaś całą listę badań. Ja na razie słyszałam tylko o wymazach, które powinnam zrobić po @. Zobacze, czego się dowiem na następnej wizycie. Bo cały czas myślę nad tym, czy powinnam zmienić gin i poszukać kogoś kto się bardziej specjalizuje w zagrożonych ciążach.
karolciu u mnie wyszlo kilka bakterii z wymazow(ja mialam jeszcze robione z cewki moczowej)moje leczenie trwalo ok 3\4 miesiecy...pamietam ze jak jedno dziadostwo sie wyleczylo to nastepne sie ujawnialy...za 2 lub 3 seria antybiotykow gin przepisal mi jeszcze szczepionke doustna(Luivac) i K masc-jak to okreslil do smarowania pedzelkazeby nie zarazal mnie gdyby cos tez zalapal....nam pomoglo...bo ani razu od tamtej pory nic nie "wyskoczylo" a kiedys mialam infekcje co chwile.....