Smutna26
Nie poddam sie... Nigdy!
witajcie kobitki kochane!
Marta85-kochana, ja na Twoim miejscu nie zastanawiała bym się nad wizytą u lekarza-tym bardziej, że już poroniłaś a nie znasz przyczyny... Zrób badanka i zobaczysz wszystko będzie dobrze!!! No i gratulacje, że zafasolkowałaś!
Mart81-uwierz, chyba żadna z nas nie chciałaby i nie chce czekać na ponowne zajście w ciąże-najlepiej już i koniec...Ale niestety-musimy się uzbroić w cierpliwość i walczyc o nasze szczęście! Trzymaj się dzielnie:-)
Kaira- cieszę się , że u Was wszystko ok:-) dajesz nadzieję na lepsze jutro... A co do zmiany lekarza to fakt-dobrzę, że tak zrobiłam
As-mam nadzieję, że @ sie nie pojawi... A co do wycieczki z Kubusiem do nowych znajomych to świetnie
oboje wiele zyskaliście.... No i powodzenia na angielskim:-)
Martusionek-jeszcze tylko chwila, trzymam kciuki za spokojny poród...:-)
Kłaczku-może to bóle krzyżowe są??? Kurdę niech ten "dziad" już Cię w końcu opuści, niech się od Ciebie odczepi... Bo przecież ile do cholery można?????:-( To już przestaje być "śmieszne".......
Czarna76- szybciutko do łóżeczka i się kurować...
Lenka-trzymam kciuki, będzie dobrze....
A ja cóż....... Jakiś wyjątkowo dobry dzień mam dzisiaj......... To dobrze...To dzięki Wam powoli staję na nogi!!! Dziękuję za wszystko!!!!!!!! Pozdrawiam Was wszystkie!!!
Marta85-kochana, ja na Twoim miejscu nie zastanawiała bym się nad wizytą u lekarza-tym bardziej, że już poroniłaś a nie znasz przyczyny... Zrób badanka i zobaczysz wszystko będzie dobrze!!! No i gratulacje, że zafasolkowałaś!
Mart81-uwierz, chyba żadna z nas nie chciałaby i nie chce czekać na ponowne zajście w ciąże-najlepiej już i koniec...Ale niestety-musimy się uzbroić w cierpliwość i walczyc o nasze szczęście! Trzymaj się dzielnie:-)
Kaira- cieszę się , że u Was wszystko ok:-) dajesz nadzieję na lepsze jutro... A co do zmiany lekarza to fakt-dobrzę, że tak zrobiłam
As-mam nadzieję, że @ sie nie pojawi... A co do wycieczki z Kubusiem do nowych znajomych to świetnie
oboje wiele zyskaliście.... No i powodzenia na angielskim:-)Martusionek-jeszcze tylko chwila, trzymam kciuki za spokojny poród...:-)
Kłaczku-może to bóle krzyżowe są??? Kurdę niech ten "dziad" już Cię w końcu opuści, niech się od Ciebie odczepi... Bo przecież ile do cholery można?????:-( To już przestaje być "śmieszne".......
Czarna76- szybciutko do łóżeczka i się kurować...
Lenka-trzymam kciuki, będzie dobrze....
A ja cóż....... Jakiś wyjątkowo dobry dzień mam dzisiaj......... To dobrze...To dzięki Wam powoli staję na nogi!!! Dziękuję za wszystko!!!!!!!! Pozdrawiam Was wszystkie!!!
I nic z nich nie wynika, z resztą jak w nocy dały w rzeczoną d... tak do tej pory św. spokój. Kurde, nic się kompletnie nie dzieje. Już zaczęłam podstępnie przemyśliwać soczysty seksik dla uzmysłowienia "strzępowi", że nikt się tu z nim cackać nie będzie. Nie mam pojęcia ile można, ale jutro będą 2 tygodnie od części artystycznej imprezy i zaczyna mnie to przynudzać jak obrady Sejmu. Albo przemowa Fidela Castro.
[/url[/COLOR]
[/url[/COLOR]