oj dużo się dzieje na forum :-)
Witam cieplutko nowe Mamy Aniołków i zapalam
[*]
czarna, ewelina dziękuje wam dziewczyny,
mam nadzieję, że jeżeli teraz jestem w c.... (nawet niemogę tego napisać, tak bardzo się boję) , to żeby wszystko będzie oki.
U mnie ostatnio zła passa
Mój M "wielki piłkarz" (raz w tygodniu odstresowywuje się z kumplami) i tym razem za bardzo go gra pochłonęła. Skręcił nogę i ma ją aktualnie w szynie, Zeby tego było mało moja malutka Perełka, ma temperaturę, godzinę temu miała 39,5. Martwię się bardzo, mam nadzieję, że nic nie złapie, a że jej szybko przejdzie, że nic się większgo nie wykluje.
W takiej sytuacji wolałabym być pewna na 100% czy jestem , czy nie.
Mam jeszcze pytanko do dziewczyn już zafasolkowanych , czy brałyście od razu l-4 w pracy? oraz czy lekarz zalecił duphaston?
Pozdrawiam i miłego weekendu życzę