Witam się środowo
Annas81 ten fragment pamiętnika doskonale opisuje to, że nie zawsze to, co wydaje nam się dobre dla nas, jest takie i że wiele nieszczęść obraca się później w szczęście. Znam to na własnym przykładzie. Kiedy byłam 21-o latką, okazało się, że zaszłam w ciążę z moim chłopakiem, z którym pokłóciłam się na śmierć i życie kilka dni wcześniej. Kidy powiedziałam mu o ciąży, powiedział, że da mi kasę na usunięcie. Cała ta sytuacja była dla mnie jednym wielkim koszmarem! Powiedziałam o wszystkim mamie, która na szczęście mocno mnie wspierała. Bez względu na wszystko chciałam urodzić to dziecko. W miarę upływu czasu, pogodziłam się z chłopakiem, z którym potem wzięłam ślub w 4-tym miesiącu ciąży. Małżeństwo trwało 7 lat i było pasmem nieszczęść ale cieszę się, ze mam syna. To, co wydawało mi się końcem świata, jest dla mnie największym szczęściem.
Potem był rozwód, który był dla mnie straszliwą tragedią, ale dzięki temu jestem dzisiaj żoną człowieka, który świata poza mną nie widzi. Przykłady można mnożyć, ale wniosek jest jeden, nigdy nie wiemy, co tak naprawdę wyjdzie nam na dobre
Kłaczku proszę Cię nie kłuć się z tym twoim chłopem! Myślę, że on może odbierać błędnie tą całą sytuację. Oni mają inny tok myślenia. Dla faceta wszystko jest proste. Miało być dziecko, bo chcieliśmy je mieć. Nie udało się, a teraz ona jest nieszczęśliwa, bo tak bardzo tego pragnęła. Jestem do d ...py, bo nie potrafię dać jej tego, czego chce. Powiedz mu, że ty obwiniasz się o to, że nie możesz dać mu dziecka i to bardziej Cię frustruje niż sam brak dziecka.
Ja mojemu tak powiedziałam, a on na to: a czy każdy musi mieć dzieci? Stwierdził, że dla niego ja i moje dobre samopoczucie jest najważniejsze, że denerwuje się o moje życie i zdrowie, kiedy kolejne próby się nie udają i że woli mnie nie narażać. Kiedy jednak wyniki okazały się ok, to podjęliśmy decyzję, że miło będzie spróbować, ale bez ciśnienia. Jak nie wyjdzie to mamy w planie labradora

Co do teściów, to olej to głupie gadanie. Jak to nazwisko przepadnie to świat się skończy? We Włoszech jest teraz taka moda, że kobieta zostaje przy swoim nazwisku a mąż przy swoim albo nosi nazwisko żony jak im się to akurat bardziej podoba. Nikt sobie głowy nie zawraca ciągłością rodu. Kim oni do cholery są! Książęta jakieś cy cuś? Kichaj te ich wygórowane aspiracje i zajmij się budowaniem własnego życia i szczęścia. Czego Ci życzę z całego serca! I o ironio, słuchaj Onaxxx
Onaxxx zuch dziewczyna!
Silentenigma z tymi piersiami, to jest różnie nawet u tej samej kobiety. Ja przy pierwszym poronieniu przestałam czuć ból, jak fasolka obumarła. Około 8-go tygodnia. Przy drugiej stracie biust bolał mnie makabrycznie jeszcze dwa tygodnie po zabiegu. Tak więc nie jest to żaden wykładnik udanej ciąży. Nie martw się wszystko będzie dobrze
&Ewcia no jakoś doczekasz się tej wizyty

Trzymam kciuki &&&
Czarna witaj w klubie bezdzietnych mężów
As udanych boboseksów
Pozdrowionka dla wszystkich babeczek bez wyjątku!