Hej kochane dziewczyny.Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i chciałbym sie do was przyłączyć.Ja poroniłam dwa razy.Pierwzsy raz w styczniu 2009, kolejny w grudniu 2010.Bardzo pragnęłam tych dziciaczków ,ale niestety nie wyszło
Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojej społeczności.Czuję tu ciepełko i zrozumienie.Narazie tyle.Napiszę jeszcze.teraz muszę uciekać bo mój M. mnie "wzywa" pozdrawiam Was wszystkie bardzo cieplutko(pomimo pogody za oknem)
Przytulanka już były,teraz yylko czekać na efekty.Miałam robione wszystkie badania i jest oki.Lekarz przepisał mi Acard,wit.B i kwas foliowy w zwiększonej dawce.cały czas biorę i myślę tylko o dzidzi.Mam 35 lat prawie i dwie nastolatki w domu z pierwszego małżeństwa.I od jakiś 9 lat staram się z moim obecnym mężem o dziecko ale już dwa razy nie wyszło i niewiem dlaczego? Pierwszy raz jak straciłam dzidzi byłam w 12tc. a za drugim razem w 6tc.A teraz się staram i truchleję ze strachu,żeby sytuacja się nie powtórzyła.Ale teraz mam Was kochane dziewczyny i będę na bieżąco pisać.Buziaki dla Was!!!
