agacina trzymam mocno kciuki, nie trać nadziei, nie takie cuda się na tym świecie zdarzają
Bibiana ja znam kilka mam, które straciły swoje dzieci albo przez raka albo w wypadku samochodwym i powiem ci że naprawdę kolejna ciąża jest jedyną rzeczą która może uratować od ciągłego bólu i wspominania. Nie zapomnisz...kolejnemu dziecku będziesz opowiadać o wspaniałym braciszku, to jedyna szansa na to by się podnieść, sznasa dla ciebie dla męża. Długo w takim totalnym bólu nie da się tkwić, bo to wyniszcza
anulka ja też bym nie wkładała zdjęcia usg w ramkę. Możesz je trzymać w tkaim miejscu, żeby zawsze kiedy będziesz miała ochotę na nie spojrzeć, ale nie w ramce, po co się umartwiać. My wiemy że nie zapomnisz, ze myslisz cały czas. Myślę że taka pamięć wystarczy
kłaczku ja ci mowie póki nie znalazłaś pracy zacznij pisać książkę, np o swoim życiu, twoja postawa, umiejętności walki z przeciwnościami losu, ale zarazem i porażki będą drogą i wskazówką dla każdej czyteniczki. Tym bardziej że tak wspaniale się ciebie czyta. Dasz kobietom nadzieję że po przejściach można znaleść miłość, że kobieta sponiewierana może stać się prawdziwą kobietą, że walcząc o zdrowie dziecka można dać w ryj lekarzowi. Oj jest pewna że byłby to hicior!!!!
a ja jutro mam usg i aż tak bardzo się nie boję, ale o kciuki proszę
