Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
a gala mega gratulacje!!!!!
Hoppe witaj
[*] dla twojego Aniołka
zjola dzięki za kciukasy :*
a więc tak. Niby ok. Wg usg 13t5d, więc łeb w łeb z miesiączką. Przegroda nosowa ok, serducho ok, żołądek jest, pęcherz, półkule mózgowe. Dzidzia ma 7 cm. Ale mam jakąś słabą widoczność przez powłoki brzuszne i nie dało się ocenić przezierności karkowej i mój gin wysłał mnie do lepszego specjalisty. Jutro będę dzwonić, aby się umówić to 100 km od mojego miejsca zamieszkania. Mąż mówi że co mi to badanie zmieni, ja mówię że jęsli będzie ok to się w końcu uspokoje. A jeśli nie... to się nastawię psychicznie. On jest za usuwaniem ciązy w razie stwierdzenia poważnych wad, ja nie. Z wielu względów, medyz innymi wiara. No i mówi że jeśli jest ok to ok. Że większość lekarzy np u mnie w mieście nawet nie robi tak dokładnego usg, więc po co co ma być to będzie. Nie wiem jak mam go przekonaćJa chciałabym dla świtego spokoju, wiem kasa ( z którą u nas teraz ciężko- ja wszytskie wizyty mam prywatne, badania prywatne no i w ogóle takie czasy), ale... chciałabym usłyszeć, że jest ok i tak w pełni zacząć się cieszyć tym maleństwem.
Hopee, witaj. Odpocznij, pozbieraj sie, daj moze organizmowi odetchnac. Te 3 miesiace po zabiegu to nie taki glupi pomysl - macica sie zregeneruje, Ty sobie jakies badania porobisz, bedziesz pewniejsza. Pomalutku, spokojnie.
Przykro mi...Zapalam lampkę dla twojego Aniołka [*]...Wiem, co czujesz, bo przechodziłam 2 tygodnie temu to samo...Witam,
napisałam o sobie wszystko aż przeglądarka poinformowała mnie, ze robiłam to za dlugo, więc ja na jej prosbe odświeżylam -to wszystko zniknęło. Więc teraz krócej.
Poroniłam 1 kwietnia, zaraz po tym jak dojechalam do szpitala po nocnych bólach. Byłam tam poprzedniego dnia wieczorem z lekkim krawieniem, które nasiliło sie w nocy. Od tygodnia wiedziliśmy z męzem juz coś jest nie tak. Juz nas umawiano na zabieg. jednka ja wierzyłam, ze jeszcze sie uda, a to ze nie ma tetna to wina tego, że w ciaże zaszłam później, że nie ma co sie sugerowac OM (10 tg). Ale niestety...
To nasza pierwsza ciaza. Zaraz po odstawieniu tabsów. Gin powiedział, że jak chcemy czekac to nasza sprawa, ale że to nie tak hop siup. Więc przestalismy się zabezpieczac. jak nie bylo @ to lekarz powiedziął, że pewnie sie rozregu;lowałam (tabsy brałam, bo mam PCo i cykle od 40 do 60 dni) . Jednak drugi test wykazał ciaze,pierwszy w 37 dniu i nic. Więc nawet uwierzyłam, ze to znowu długi cykl. A jednak nie...
Miałam łyżeczkowanie po poronieniu...
nie bede pisała co czuje, bo to wiecie....
Tylko Wam to pisze, bo nie jestem w stanie rozmwiac z nikim poza mężem i mamą.
Jeden gin mowi, by czekac 3 mies, drugi pól roku...
Ja musze zapełnić ta pustke. Boję się co prawda, że może to się powtórzyć. W koncu jeszcze te długie cykle...
Pozdrawiam Was
Hoppe[/B] hojnego masz gina, skoro dał Ci skierowania na tyle badań ;-) Z reguły większość bagatelizuje sprawę w przypadku pierwszego poronienia, mówią że się zdarza i tylezwłaszcza zlecone Tobie chlamydię i czyli p-ciała kardiolipinowe warto sprawdzić, bo ich ewentualne rozpoznanie i leczenie może oszczędzić Ci kolejnych niepowodzeń.
Co do pytania kiedy można się starać... Ostatnio dowiedziałam się że jedna forumka (Mysza84) zaszła w pierwszym cyklu po zabiegu, teraz jest na finiszu ciążySama w szpitalu też usłyszałam o 3 miesiącach, doktorek powiedział że nie chodzi tu o fizyczne "gojenie się", bo tak naprawdę goi się szybko, tylko jest to margines bezpieczeństwa na wypadek kolejnego poronienia i konieczności wykonania kolejnego zabiegu. Zbyt częste łyżeczkowanie może nieodwracalnie uszkodzić macicę, a konsekwencji łatwo się domyśleć...
Sama ostatnio zastanawiam się czy zasada "odczekać 3 miesiące"= "odczekać 3 cykle". Bo jeśli tak to w moim wypadku jest wielce prawdopodobne, że musiałabym odczekać pół rokuDziś jest 53 dzień po zabiegu i nadal nie mam @. W zasadzie mój organizm świruje od czasu jak odstawiłam tabletki w lipcu 2010- pierwszy naturalny cykl 31 dni, drugi 52, trzeci 55 (w trzecim zaszłam jak wylukałam śluz płodny w 40 dniu cyklu...). Teraz patrzę historia się powtarza.
dziewczyny, jesli chodzi o to ile odczekac po zabiegu z zajsciem w ciaze, to mi jeden lekarze mowił zeby zaczac starania po drugim @, drugi po 3, 4 miesiacach, a jeszcze inny, ze najlepiej odczekac 6 miesiecy (oczywiscie jesli nie ma powiklan). my zaczelismy staranka po drugim @ od zabiegu, bo czulam, ze bardzo chce byc w kolejnej ciazy. udalo sie po 6 tym @ i tak sobie mysle, ze jednak organizm musi sie zregenerowac po zabiegu i nawet wczesniejsze proby nie daja rezultatu....
Poroniona Mysza urodzila juz kilka miesiecy temu![]()
Przykro mi...ale jestem w stanie zrozumieć Twojego faceta...ja też okropnie się boję...ale tak bardzo pragnę mieć dzidzię, że strach schodzi na dalszy plan...Hopee, Hania29 Witajcie i zostańcie z nami. Nie będę pisać banałów. Po prostu bądźcie i piszcie co czujecie i kiedy potrzebujecie. Zapalam (*)(*)
Jestem 3 miesiące po poronieniu - 1 ciąża. Dzisiaj usłyszałam od mojego że on ma taką traumę, że nie jest gotowy przechodzić przez to wszystko i że nie jest gotowy na ponowne próby. Sprawy fizyczne to jedno, a psychika to zupełnie inna sprawa. Dajcie sobie czas. Jak się okazuje, i my jeszcze go sporo potrzebujemy mimo że lekarze dają zielone światło. Zaczęliśmy już przytulanki, ale facet wie jak działać, żeby nie zdziałać. I właśnie taki etap teraz przechodzę. Muszę to uszanować i wyczekać. Taka już jestem wyrozumiała i nie proszę o więcej...
Kasia, gratulacje dla Jubilata! Powazny wiek! Fajnie ze znajdujesz radosc.
Kocie grzdyle chyba niezle. Po nocy zastalam wylizany talerzyk z jedzeniem i drugi z kocim mlekiem - czyli zreja. Oczka maja nieciekawe, zafundowalam dzis przemywanie tych najbardziej zaklejonych, a poniewaz wacik z ciepla woda przypomina jezyk matki, obeszlo sie bez grubszych afer. Jednego gnojka wzielam znow na kolana. Wtuli sie glaskany i drzemal, ale co otworzyl oczy to przypominal sobie ze ma byc grozny i syczal. Smieszne sa. I takie niedorajdy... Ale (uwaga, uwaga!) po nocy ani jednje wpadki na wykladzinie - wszystko w kuwecie!
Praca ktora w tej chwil lapie, to wolontariat - czyli za free. Chce w ten sposob lapac kontakt z jezykiem, ludzmi i uzyskac referencje. Przede wszystkim jezyk bo trudno tlumaczyc wszem i wobec, ze ja nie jestem przyglup, tylko jezyka nie znam na tyle zeby sie normalnie porozumiec.
Witam
Wybaczcie, że nie nadrabiam, ale wleciałam zajrzeć jak tam u Kłaczka i Zjoli
Jak tam @ nadal brak?&&&&&