• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Jestem spokojna, wyjasniam swoje stanowisko. Chcialabym wiedziec dlaczego najpierw na "staraczkach" byly zachwyty i gratki, a kiedy doszlo do poronienia, gdzie indziej dziewczyny pojechaly po Marcepanku jak po lysym koniu - ze ma znaczna niedowage, ze ciaza po ciazy, ze to poronienie to w sumie sama sobie zawdziecza. Chce zrozumiec, jednoczesnie upieram sie przy jakiejs empatii wobec matki ktora przed chwila stracila dwoje dzieci.
 
kłaczku ja do tej pory jestem w szoku, ona zawiozła mnie do szpitala, sama miła ryzyko nie zajścia w drugą ciąże, a bardzo jej pragnęła. Jej kuzynka jest po dwóch poronieniach i niby mówiła o niej ale mnie to uraziło. Powiedziała, że nie rozumie jak można rozpaczać po tak młodej ciąży przecież to jeszcze NIE JEST DZIECKO, a co mają powiedzieć te co tracą w 9 miesiącu, Że to jet zwracanie na siebie uwagi, bo przecież jeszcze nie czuje się że jest się w ciąży, Że zupełnie nie rozumie dlaczego mnie to rusza, że mam w wypisie napisane resztki po poronieniu ( a jak przyjechałam to serduszko biło to jakie to były resztki!!!!!!!) i tak w skrócie co usłyszłam

anulka dietka jest:) już prawie 2 kilo:) ale kusi mnie kusi żeby zgrzeszyć heheh, powiem Ci, że to już chyba znajoma, Jak można kogoś tak ranić, niech swoje myśli zachowa dla siebie
 
Ostatnia edycja:
Kochane,

u mnie dzisiaj mega dół, w pracy zapierdziel, już zcasami nie wiem jak się nazywam, a bezmyslność naszych pracowników rozkłada mnie na łoptaki. Teraz w końcu się zmobilizowałam i troszkę ogarnęłam mieszkanko no i czytam i ryczę. Jest mi źle, smutno i nie mam nawet do kogo się przytulić, a mąż dopiero w piątek późnym wieczorem wróci. Tochyba to jutrzejsze święto i do tego miesiąc od śmierci mojej kochanej Babci:(

Wszystkiego najlepszego Kochane z okazji naszego jutrzejszego święta. Przytulam Was mocno i światełka dla naszych kochanych Aniołków.
 
Igusiad, jej sie jeden tekst nalezal: "Stracilas kiedys ciaze? Nie? To g... wiesz." Dziwne troche bo z tego co piszesz jest matka - nie czula sie nia od pierwszych dni?? Natomiast co do wczesnej i pozniejszej ciazy... Ja sama mowie ze mam szczescie, ze to wczesna ciaza, ze w porownaniu z tymi ktore czuly juz ruchy dziecka, ktore rodzily wiedzac, ze rodza dziecko martwe, albo z tymi ktore szly do szpitala szczesliwe, rodzac donoszone dziecko, a wracaly w zalobie... Ja jestem szczesciara. Moze to tylko taka samoobrona za pomoca "skali bolu", ale dziala. dziecko ktore stracilam bylo dla mnie dzieckiem od momentu kiedy dowiedzialam sie o ciazy, ale... Jakos mi latwiej myslec w ten sposob.
Anulka, co to za dietka? Przerabiasz dziewczyny na szkieletory??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry