Igusiad, jej sie jeden tekst nalezal: "Stracilas kiedys ciaze? Nie? To g... wiesz." Dziwne troche bo z tego co piszesz jest matka - nie czula sie nia od pierwszych dni?? Natomiast co do wczesnej i pozniejszej ciazy... Ja sama mowie ze mam szczescie, ze to wczesna ciaza, ze w porownaniu z tymi ktore czuly juz ruchy dziecka, ktore rodzily wiedzac, ze rodza dziecko martwe, albo z tymi ktore szly do szpitala szczesliwe, rodzac donoszone dziecko, a wracaly w zalobie... Ja jestem szczesciara. Moze to tylko taka samoobrona za pomoca "skali bolu", ale dziala. dziecko ktore stracilam bylo dla mnie dzieckiem od momentu kiedy dowiedzialam sie o ciazy, ale... Jakos mi latwiej myslec w ten sposob.
Anulka, co to za dietka? Przerabiasz dziewczyny na szkieletory??