Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Nie bardzo wiem gdzie zacząć pisać więc może tu...
Nie wiem czy jest sens pisać bo znów ktoś znajdzie sobie z tego pożywkę...ale co tam...
Chce to z siebie wyrzucić...złość...po rozgoryczenie,żal i smutek...ile razy straciłam aniołka nie liczę. Wiem tylko tyle ,że dziecko to najwspanialszy skarb jaki można posiąść. Niekiedy jednak z trudem...Na wątku staraczek można przeczytać jak dziewczyny starają się o maleństwo latami...ale są inni którym poczęcie fasolki nie sprawia większego kłopotu. Problem zaczyna się aby donosić ten maleńki skarb. Zostałam zlinczowana od góry do dołu choć tak naprawdę nie znają sytuacji. Przez co boli mnie to jeszcze bardziej. Choć szkoda ,że te osoby nie wyraziły swojej opinii zanim się to stało...wtedy było miło...No cóż pretensje mogę mieć do siebie...chociaż mogli się wstrzymać trochę. Teraz już gorzej być nie może...więc śmiało niech każdy kto chce mnie jeszcze wymieszać z błotem...A czekać z zajściem w ciąże do momentu aż przytyje...to mogę się nie doczekać...od zawsze byłam drobna i magiczne 40kg to max pokazujący się na wadzę. Doceniam jeszcze bardziej moją wspaniałą dwójeczkę dzieci które wcale nie przyszły mi łatwo.
kłaczku a Tobie dziękuje ...![]()