• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
kłaczku myslałam, że rozwarzasz branie progesteronu, ewentualnie acardu.. ja to chyba bez tego całego podtrzymania, kontrolowania tarczycy nie zaszłabym chyba tak daleko. Wiem, że w twoim przypadku wiedzieć na 100 % że jest zmienia podejście tzn daje pewność. No cóż zostało czekać na ten list. A jak oni tam z tym wyznaczaniem terminu?? długo będzie trza czekać??

anulka brawo za wytrwałość, jak za to niefajkowanie sprawisz sobie jakieś super wdzianko to dopiero będzie frajda :)
 
Magnusik, to nie tak. To juz 7 tydzien, poki co organizm trzyma ciaze, wiec chyba z tej strony nie jest zle. Scan to dla mnie kwestia sprawdzenia czy to znow nie jest pusty pecherz i ew. szybkiej reakcji gdyby sie okazalo ze jednak. Po prostu jesli by sie okazalo ze to znow pustak, to poszlabym na piguly prowokujace - zeby nie czekac az sie samo zmuzdzy. Terminy... Pojecia nie mam... Tydzien? Tyle ze do tej pory nawet sie nie odezwali wiec co tu nad terminem sie zastanawiac?
 
marcepanek [*][*] światełka dla twoich aniołków, tutaj dziewczyny pomagają wyjść nawet z największych kryzysów

IZW trzymam kciuki, żebyś mogła zacząć staranka w sierpniu razem ze mną

kłaczku a ja się ostatnio zastanawiałam czy dostałaś już list ze szpitala, i miałam nawet pytać ale odpowiedź już znam

anulka gratuluję wytrwałości w postanowieniu:)

A u mnie nic nowego, jutro idę zrobić badania na hormony, i podstawowe z krwi, zobaczymy czy coś wyjdzie. Ostatnio miałam przygodę z bliską koleżanką pojechała po nas aniołkowych mamach strasznie aż szkoda w ogóle mówić o tym, zrobiła mi wielką przykrość, ale mój J. stanął na wysokości, pocieszył i jakoś poszło.
 
Nie bardzo wiem gdzie zacząć pisać więc może tu...
Nie wiem czy jest sens pisać bo znów ktoś znajdzie sobie z tego pożywkę...ale co tam...
Chce to z siebie wyrzucić...złość...po rozgoryczenie,żal i smutek...ile razy straciłam aniołka nie liczę. Wiem tylko tyle ,że dziecko to najwspanialszy skarb jaki można posiąść. Niekiedy jednak z trudem...Na wątku staraczek można przeczytać jak dziewczyny starają się o maleństwo latami...ale są inni którym poczęcie fasolki nie sprawia większego kłopotu. Problem zaczyna się aby donosić ten maleńki skarb. Zostałam zlinczowana od góry do dołu choć tak naprawdę nie znają sytuacji. Przez co boli mnie to jeszcze bardziej. Choć szkoda ,że te osoby nie wyraziły swojej opinii zanim się to stało...wtedy było miło...No cóż pretensje mogę mieć do siebie...chociaż mogli się wstrzymać trochę. Teraz już gorzej być nie może...więc śmiało niech każdy kto chce mnie jeszcze wymieszać z błotem...A czekać z zajściem w ciąże do momentu aż przytyje...to mogę się nie doczekać...od zawsze byłam drobna i magiczne 40kg to max pokazujący się na wadzę. Doceniam jeszcze bardziej moją wspaniałą dwójeczkę dzieci które wcale nie przyszły mi łatwo.
kłaczku a Tobie dziękuje ... :tak:


Dziewczyno nikt cię nie zlinczował... odnieś sie do tego co napisałas duzo wczesniej https://www.babyboom.pl/forum/poronienia-f33/ciaza-po-poronieniu-3780/index8702.html#post5645078
Nierozumiem tego co robisz a co piszesz... https://www.babyboom.pl/forum/dziec...weczki-2011-a-41349/index111.html#post5699966 tu piszesz o robieniu dzieci "Tasmowo".. a sama nawet nie czekasz po poronieniu by organizm sie zregenerował ??


piszesz ze juz nie liczysz ile ciazy poroniłas?? nierozumiem tego... pamieta sie na całe zycie jak sie straci dziecko

https://www.babyboom.pl/forum/dziec...1-f362/marcoweczki-2011-a-41349/index107.html byłas z nami na styczniówkach 2011 poroniłas w maju 2010 a w czerwcu juz byłas w ciazy...
To co tu piszesz to nie miesci się w zanej praktyce lekarskiej
sama o Syna sie starałam długo o jednego jak i o drugiego... prz pierwszym wszystko było cacy ze mną .. tylko ciązy brak... przy Kubie.. musiałam się leczy horomony brac.. bo organizm po ciązy wariował uspokoich swój organizm zregenerowac i dopiero wtedy dostalismy zielone swiatło.. udało się za pierwszym razem.. Kuba urodził sie 2 tyg przed terminem z WAGĄ 2410 !! BO MIAŁAM HIPOTROFIĘ WEWNĄTRZMACICZNĄ ! POWÓD-- CZESTE CIĄZE PRZED UPŁYWEM 2 LAT OD POPRZEDNIEJ.. dziekuje Bogu do dzis ze macica zaczeła szwankowac dopiero pod koniec 9 miesiaca

chciałabym bys napisała jaką masz sytuacje by nie był to lincz jak piszesz....
 
Igusiad, nie znam motywu, ale mnie w tej chwili nikt nie pojedzie po aniolkowych mamach. Nikt, kto tego nie przezyl nie ma prawa sie wypowiadac.
B_iala, Ty masz wiedze. Jestes pewna ze kazdy ja ma? To co widzialam na blogu... Ok. To nie miejsce na grzebanie komus w ranie. Napisalam mniej wiecej o co chodzi na blogu, sprobuje jasniej tutaj: NIE KOPIE SIE LEZACEGO!! Mozna bylo przekazac wiedze inaczej, nie haslami typu "To twoja wina." Przepraszam, ze odnosze sie do Twojego, nie adresowanego do mnie wpisu. Moze mam za malo danych zeby oceniac, moze w ogole daleka jestem od osadzania, ale wiem co czuje kobieta ktora stracila ciaze i to nie jest moment na wmawianie jej winy. Nawet, jesli zrobila cos nie tak.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry