Dziewczyny, oni uwazaja ze jak sie ma urodzic to sie urodzi. Doslownie. I ze takie potrzymywania i dzialania medyczne, wplywaja na oslabienie populacji. Hmmm... Nigdzie nie widzialam tyle cherlakow i lamag co tutaj. Chlopaki jak lebiodki, dziewczyny pokoslawione... Spoko. Ja nie wiem czy oni naprawde nie potrafia - takie mam po prostu wrazenie. Co do serduszka - pierwszy raz bylam na usg nieco rok temu, w 6 tygodniu - serduszka jeszcze nie bylo, ale widac bylo pecherzyk i zarodek w nim. Teraz jestem w 9-ym tygodniu, sorry, ale na tym etapie to juz mozna raczki i nozki ogladac, a nie tylko bijace serce. Oni tu maja zajefajny sprzecik i taka rozdzielczosc ze pala siada! scany ktore mialam tu robione, potrafilabym zinterpretowac sama - obraz na monitorze jest czysty, wyrazny i ostry jak zyleta, widac wszystko. Nawet jak robilam scan po poronieniu, to widzialam co i jak - wystarczy miec oczy, nie trzeba geniuszu.
Anulka, nie wiem czego szukac. Polska przychodnia jest gdzies w pizdu na poludnie, prywatny scan... Nie mam pojecia gdzie.