• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Aga - normalnie Ci zazdroszcze! Janiepierdykam, ale masz lokalizacje!!
Bibiana, kibolskie trampole to wlasnosc IZW - bez zgody nie udostepniam. Sama sobie wymyslila kolorystyke, wiec to Jej bajka.
A u nas... Dziewczyny, chyba mi sie udalo! Nie jestem pewna. Bo na ulotce od detektora, bylo podane "powyzej 9-12 tygodnia), wiec wieczorkiem zapodalam sobie balsam i jadziem. I znalazlam. Tylko nie jestem na bank pewna bo strasznie cichutko - rytm by sie zgadzal, tempo by sie zgadzalo, kurcze, wszystko by sie zgadzalo! Tylko to bylo jak ten cien cienia drugiej kreski na tescie, ze sie czlowiek zastanawia czy nie widzi bo chce zobaczyc. No, nic... Poczekamy, zobaczymy. Wczoraj sie poryczalam.
 
reklama
jestem zła!!
mam dość, że moi rodzice ciągle gadają o dzieciach mojej siostry ciotecznej..
Kubuś to, kubuś tamto..............mam dość!!
mogliby liczyć się z tym, że dopiero miesiąc od śmierci moich maluchów!!!
 
witam ja na chwile bo wpadlam w rytm generalnego sprzatania
klaczku tak sie ciesze:-)
As zajefajny ten piesek taki slodziak
bibiana dobrze ze bylas u gina przynajmiej mniej wiecej wiesz co jest grane
ilona rodzice tacy sa ciesza sie tym co maja moze twoi tak odreagowuja strate
dobra zmykam bo narobilam sobie troche balaganu musze to sprzatnac zanim moj pyszczek z pracy przyjedzie
a i trzymajcie kciuki jutro wizyta u gina
buziolki
 
Witam!
jestem tu po raz pierwszy, po raz pierwszy odważyłam się napisać.....jestem mamą 2 Aniołków, które straciłam już w 9 tygodniu(pierwsze w 2009, drugie 2 tygodnie temu)przy ludiach staram się trzymać, wszystkim mówię,że jak doktor tylko zezwoli będziemy się od razu starać, ginekolog mówi,że następną ciąże będę od razu na hormonach, tłumacze sobie,że te dwa poronienia,że tych hormonów brakowało....ale boję się kolejnej straty,bo wtedy już nie będzie żadnej przyczyny dlaczego tak się dzieje...czy któraś z Was miała podobnie, po hormonach się udało....naprawdę pragniemy tego maleństwa.....mam żal, że osoby uzależnione z patologicznych rodzin rodzą tyle zdrowych dzieci, sama mam taką rodzinę obok, kobieta w zaawansowanej ciąży potrafi upijać się tanim winem.....a dlaczego ja, zdrowa, uprawiająca sport, nie mogę dlaczego moje dziecko nie chcę się rozwinąć :-( PROSZĘ POMÓŻCIE
 
Witaj. Zaczne od konca - taki zal ma wiele z nas i chyba jest naturalny bo rodzi sie z poczucia krzywdy, z poczucia braku sprawiedliwosci. Tylko nikt nie obiecywal ze zycie jest sprawiedliwe. Owszem, szlag najjasniejszy trafia na widok gowniary z brzuchem na kolanach, siedzacej na dyskotece z papierosem w jednej a browarem w drugiej rece i chcialo by sie takiej @ tak od serca nozki polamac, zeby juz musiala na d... usiasc zamist sie szlajac po pubach w weekendowe wieczory, ale... Mnie nie wyszlo dwa razy. Za pierwszym razem bez hormonow, za drugim na luteinie, ale za tym drugim to nie tylko luteina, ale i paciorek by nie pomogly bo ciaza byla bezzarodkowa. Czemu obumarla pierwsza? NIe wiem. I nie dowiem sie. Pytanie zasadnicze - lekarz nie kieruje Cie na zadne badania? Mysle ze by sie przydalo. Znacie przyczyne poronien? Jesli nie, wypadalo by wykluczyc co sie da - porobic "wirusowki", antyciala, poziom hormonow, sprawdzic tarczyce... Mysle ze lepiej zapobiegac niz leczyc, a podanie progesteronu w kolejnej ciazy wcale nie musi byc potrzebne, jesli problem tkwi gdzie indziej. Warto posprawdzac. TAk mysle, ale ja nie ginekolog.
 
karnina84- bardzo mi przykro z powodu twoich strat
Może wypadałoby porobić więcej badań, żeby wiedziec dokładniej co idzie nie tak

Babeczki, a ja? Dzis zadzwonił mąż z info że jego brat ma miec blizniaki.... i jakos tak posmutnielismy. Nic do nich nie mamy, niech sobie mają i czworaczki, tylko jakos wszystko wróciło, pamięć o naszych i żal.. wielki żal
Poza tym chyba nie chcę oglądać blizniaków, czego nie uniknę bo to rodzina
Chyba mam nie po kolei w głowie, przeciez rosnie nam mały daktylek w brzuchu a ja mam żal, że ich nie ma, że teraz przyjdą na swiat blizniaki w rodzinie a o moich to już nikt nie pamięta...
Po prostu zrozumiałam dzisiaj, ze nasz skarb nie zastąpi chłopaków. To poprostu nasze kolejne dziecko, i nie ma nic wspólnego z bólem jaki pozostał po chłopcach
 
Emy, bo kolejne dziecko nie ma zastepowac tych, ktore odeszly. Jest KOLEJNYM dzieckiem. To, ze inni zapominaja, nie znaczy ze my zapomnimy - chocbysmy chcialy to sie nie da, zawsze bedzie wracalo smutkiem, zalem... Normalne.
 
Emy, rozumiem Cie.Tez sie zastanawiam jak bym sie poczula gdyby nagle komus w rodzinie urodzily sie blizniaki...A na pewno tak bedzie,ze gdzies,komus w najblizszym otoczeniu nie wiem koleznace,przyjaciólce moga sie urodzic....i tak dziwnie bedzie...
W ogole nie moge sluchac jak ktos mówi o blizniakach, jak widze czasem na ulicy podwójny wózek to robi mi sie przykro...
U mnie w "bloku" mieszkaja male bliznaki urodzily sie niedawno i czesto spotykam te rodzinke i cóz...glupio mi.

Ja nawet mówiac szczerze nie wiem jak zareaguje na wlasne, kolejne dziecko,ze bedzie jedno...
Dzis robilam porzadki w szafie i po raz I otworzylam torbe z wyprawka,ktora kupilam dla chlopaków...Duzo mam tego...Na pierwsze 3mce dla jednego dziecka powinno byc okej.Kiedys nie moglam sie przyzwyczaic do mysli"dwoje dzieci" a teraz nie umiem myslec"jedno dziecko"...I w ogóle nie jestem gotowa jeszcze na nie,bo ciagle mysle o chlopakach...
 
reklama
kochane wpadam na chwilkę internet bezprzewodowy mi się zepsuł i jestem strasznie zła:( Jutro idę z nim jak znajdę kartę gwarancyjna :( złożyć reklmcję mam nadzieję że mi coś zastępczego dadzą ;/ przepraszam że tak tylko o sobie ale odebrałam wyniki RDW jest norma od 11,5do14,5 a ja mam 15.2???? proszę was o pomoc co to znaczy??? i cukru mam 114 a jest na kartce norma do 100:( czyli zeeeero slodyczy :( jutro mam nadzieję ze będzie ok z tym netem wszystkie pozdrawiam. U mnie jest upał jestem bardz zmeczona i ciągle mi słabo :(
Buziaki kochane

aha dodam jeszcze bo czytam na necie że uzaleznione jest to jeszcze od MCV u mnie 80,2; MCH u mnie 27,8 i MCHC 34,7 czyli to mieści się w normie czyli jakąś infekcje mam ale jaką?????

karnina witaj wśród nas aniołkowych mam (*) współczuje kochana wiemy co czujesz i też przerabiałyśmy nie raz historie patologii no cóż trzeba mieć nadzieję i się nigdy nie poddawać!!!!


kłaczku mam nadzieję że własnie to było TO!!!!!:D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry