Witam wszystkie przyszłe Mamusie

Ja ostatni tydzień spędziłam w klinice w trójmieście (niestety to ponad 2 godz samochodem od Kwidzyna), ale mój dzielny facet codziennie po pracy przyjeżdżał, jadał w "stołówce" choć jakość jedzenia była porównywalna z 4gwiazdkowym hotelem w którym spaliśmy w Tunezji... Cały czas wymiotowałam, a niestety okazało się, że mam cukrzyce ciążową (tak jak moja babcia w każdej ciąży) i pani doktor skierowała mnie do szpitala... Byłam w kilku szpitalach sale minimum po 3 osoby (takie przepełnienia a jeszcze straszne mam problemy ze snem), więc narzeczony zawiózł mnie do kliniki (w sumie było jak na wakacjach)

Super opieka, atmosfera, po prostu bajka... No i przeżyłam ten najgorszy tydzień głównie na kroplówkach, ale też dzięki lekarzom, pielęgniarkom

Nawet zapewniają opiekę Psychologa

Swoją drogą super babka... Ciągle tylko podtrzymywała na duchu, żeby przetrzymać

Na szczęście z ciążą wszystko w najlepszym porządku

Mdłości dziś wcale nie miałam

(już pora bo ileż można się męczyć)....
A co do szkoły, hmm ja nie mam problemów z "gadaniem" ... Załatwiłam sobie z dyrektorką, że zaliczę 2 semestry na raz do grudnia... I mam terminy egzaminów umówione z nauczycielami... A do nich przygotowują mnie nauczyciele w ramach korepetycji (są z innego miasta niż moja szkoła)

Ale wiem, że wszystko szybko zaliczę już mam niemiecki z głowy, bo poszłam się umówić na egzamin i kobieta pyta się o termin, a ja na to, że nawet jutro i w koncu na drugi dzień miałam

Ale to dzięki rodzicom

Jak dobrze, że od 3 roku życia kładli nacisk na języki

Dzięki Wam za to

A czasem tak się wzbraniałam

Też zamierzam szybko zacząć wczesną edukację dziecka
