Wiikki, będzie dobrze. Tylko nie martw się:* Może faktycznie ciąża młodsza jest <przytul> Ja w drugiej ciąży od 7/8 tygodnia do 20-go brałam luteinę, miałam anemie i córeczka zdrowa się urodziła. Problemy tylko były przy porodzie, bo idioci zrobili mi USG o 11-tej, a o 21:00 jak pojechałam na porodówkę, to już nie robili , a okazało się, że mała ma nóżkę i szyjkę obwiązaną pępowiną. Chwila moment i mogła się udusić ;/ Jeszcze głupi babsztyl do mnie żebym nie parła, bo muszą odwiązać z szyjki pępowinę. Każą Ci przeć, a później przestać, to weź nie przyj jak ból niesamowity i same parę idą ;/ I tak urodziłam o 23:35 (z łaską mnie wzięły na porodówkę. Twierdziły, że skurczę, które niby odczuwałam przy ktg, to były skurcze przepowiadające ciąże). Ja od 16-tej mówiłam o bólach, ale co kogo to obchodziło. Jak zmiana była, to na siłę wyprosiłam taką fajną położną żeby sprawdziła rozwarcie i było o 21:00 na dwa palce, a po skurczu już 3. Miałam trzy podejścia do porodu i za trzecim razem krzyczałam, że mam parę i już rodzę, to głupia s*uka jeszcze na mnie nakrzyczała, że dopiero co sprawdzała mnie. Zdążyłam tylko położyć się na łóżko, a mała wychodziła. Nawet wcześniej znieczulenia nie dostałam, bo twierdziły, że szybko urodzę. Męczyłam się parę godzin z bólami ;/ Dlatego też moje wątpliwości co do trzeciego dziecka. Chce i nie chce. Moje się kolejnego porodu i że nie wytrzymam tego bólu. Dobrze, że M był ze mną przez cały czas.
Co do listy to poczekam do niedzieli (będzie więcej czasu) i ją zrobię. Ale musicie podać swoją datę porodu, które dziecko, ile macie lat, kolejna wizyta, i płeć (ale to później).