reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

Cześć dziewczyny. Ja dziś jakaś rozdrażniona wstałam i kompletnie nic mi się nie chce :-( Kuba od poniedziałku fochy pokazuje i nie chce chodzić do szkoły, eh jak nie urok to *******

Maluś gratuluję :tak:

Benfica ja też z słodyczami nie przepadam, ale pączki to przynajmniej raz w tygodniu mężuś przywozi i się obżeramy :-) a jutro tłusty czwartek... u lala :-D

Emalia gratuluję synusia :tak: a z tą przepukliną to jak lekarz się nie niepokoi to znaczy, że wszystko gra ;-) bądź dobrej myśli

Phoebe mój synuś miał przerwę 2 miesiące od szkoły najpierw ospa, a później ferie :-D

Kinia ten Twój mąż to się wykończy w tej pracy :eek: niech szuka czegoś lepszego. Moja dzidzia też wali ostatnio w tym brzuchu, że spać nie można :-D ostatnio to chyba od 4 rano nie spałam takie wariacje robiła :-D

Cyntia Tobie chyba jeszcze nie gratulowałam więc GRATULUJĘ małej fasolki :tak: dbaj teraz o siebie i dużo odpoczywaj :tak:

ok, to by było na tyle, muszę się teraz ogarnąć i zacząć coś robić bo zwariuje :tak:

miłego dzionka :-)
 
reklama
Imprezy nie było, bo wczoraj padnięta byłam. Wróciliśmy z egzaminu, to wzięłam się za sprzątanie i jak M wrócił po 22-giej z pracy, wykąpaliśmy się, zjedliśmy i padłam jak kawka, bo spać mi się chciało.

Benfica, o auto się nie martwię, bo M sam mi proponuje żebym pojeździła z nim (ja będę za kółkiem) jak odbiorę prawko :) On ma subaru, ale chce w nim trochę rzeczy pozmieniać :) Ale nie wiem czy za jakiś czas nie sprzedamy jego auta, bo jednak myślimy nad wyjazdem. Jeżeli do maja M nie będzie mieć tyle ile trzeba kasy na wyjazd dobry kolega zaoferował pomoc (razem mają jechać). I jeszcze nie są zdecydowani. Anglia, Niemcy :) Najważniejsze, że wyjdziemy. W piątek drugi kolega męża jedzie do Anglii na 2/3 miesiące i później ściąga rodzinę. Coraz gorzej u nich w pracy jest. Źle traktują pracowników, a wczoraj zanim M pojechał do pracy zadzwonił do niego inny kolega i powiedział, że brygadziści wymyślili sobie żeby jeszcze coś dodatkowego robili za tą samą kasę co mają. Jak tak będzie, to na pewno z M nie będę się widywać ;/ Tak samo wyjechać chcemy aby z teściową nie mieć kontaktu. Głupia s*** zadzwoniła dzisiaj o 5:45 aby powiedzieć żeby M oddał dla ojca klucze od ich domu (boją się, że ich okradniemy ;/). Najlepsze jest to, że wczoraj popołudniu dzwoniła i mówiła o kluczach. Równie dobrze mogła mężowi przekazać aby dla syna przekazał o tych kluczach. Ale ona wolała zadzwonić i pobudziła mi dzieci ;/ Myślałam, że jej krzywdę zrobię.

Cyntia, ciesze się, że wizyta udana :*

Jak się dziewczynki czujecie?
 
Ja bym się położyła spać:)

Mi się dzisiaj śniło, że urodziłam:) trwało to pół godziny i prawie nic nie bolało a nasza Córeczka miała już na górze 2 ząbki:) masakra co za sny:)
 
Iwo - a zrobiłam jeszcze bo mam bogate zapasy testów ;-), może na bete pójdę jak będę miała po drodze
mi z córka ok 16 tyg. powiedzieli że to ona, Pan gin. był pewny, potem tylko potwierdzał
 
mamaTomeczka spokojnie z mamą... rozumiem, że mama była w ramach skriningu - u nas jest tak, że jak na zdjęciu jest jakaś podejrzana zmiana, to wpisują to w wynik i kobieta dowiaduje się dopiero przy odbiorze - nie można takich info udzielać telefonicznie... i wtedy kierują na diagnostykę pogłębioną (np. usg, zdjęcie piersi w innej projekcji itp.). Jeśli zadzwonili do mamy, to ja bym na 95% była pewna, że źle wykonali ekspozycję, np. nie do końca dobrze ułożyli pierś i lekarz poprosił o powtórkę, bo nie mógł ocenić zdjęcia... mi jest łatwo mówić, a Wy swoje już przeszliście z wcześniejszym nowotworem, ale wg mnie nie powinni tak straszyć przez telefon :no: bo często to jest dbanie nie o pacjenta ale o własną skórę, bo się coś źle zrobiło :no: &&&&&&&&& za sobotę :*


A ja się pochwaliłam, że nie mam w tej ciąży parcia na słodycze a tu proszę - dziś mam jęzor do d...y na czekoladę, wafelki, ciasta... :szok: dobrze, że jutro będą pączki :-D

W ogóle dziś mnie jakiś stres napadł, bo patrzyłam czy wszystkie kwietniówki są w dwupaku a tam już 2 dziewczyny są po :szok: jednej dziewczynie nagle odeszły wody :szok: przeraziłam się i dziś się cały dzień martwię, żeby mi pęcherz nie pękł, w sumie Gabryś waży już z 15kg, a tu go podnieś, tam go podsadź... :szok: wiem, że kiedyś to kobity w polu rodziły przy ziemniakach, ale inaczej było z ciążami, ledwo chłop portkami zatrząsł a tu już ciąża była, więcej dzieci się rodziło i więcej umierało... no i się denerwuję - dobrze, że mam jutro wizytę... :cool:
 
Witam
beta 187,5 :tak:wg rozpiski z labka to 3 tyg, więc chyba dobrze

Mama Tomeczka - ciekawa bylam kiedy zajrzysz :-D
Mocno wierze że po postu wykonano źle badanie i wszytko będzie dobrze. Pochwal się pokoikiem jak już będzie gotowy.
ps. wróżę ci córeczkę :tak:

Benfica - ja marze o drożdzówce z makiem, jutro pofolguje i basta, po pierwszej ciąży mi zostało tu i ówdzie:zawstydzona/y:
Teraz mam zamiar wreszcie zacząć się zdrowo odżywiać


Doradźcie mi jeszcze - moja lekarka ma urlop i wizytę mam dopiero 18.03 to prawie 7 tyg, czy to nie za późno? Spróbuje jutro naściemnać i od razu na usg się zapisać bo tam też kolejki...

Jakby cos było nie tak to w każdej chwili moge iśc do innego gina po poradę...
 
Ostatnia edycja:
dziekuje dziewczyny ze jeszcze mnie pamietacie i czekacie na mnie :* to w tym miesiacu beda wióry lecialy i moze mi moj P. w koncu zasieje fasolke w brzuchu hihihihi .

kurcze tylko juz coraz mniej wiary .. mam 21 lat i juz mam problemy z zajsciem w ciaze .. teraz zaczal sie 9 miesiac staran :(
no ale nic bedziemy dalej walczyc a jak do kwietnia nie wyjdzie to w Polsce przebadam sie na wszystko co tylko mozliwe i mojego P. wysle na badanie ufoludów ...

jakos tak mi sie humor tu u Was troche poprawia jak widze tyle szczescia !!! buziaki Słodziaki :cool2: :*
 
Wątpliwości - ja myśle że badania dużo ci wyjaśnia. To że jesteś młoda jest tylko plusem. Moze tylko na pierwsze dzieciątko musisz poczekąc, jak orgaznizm załapie to nawet nie spojrzysz jak będizesz w trzeciej :tak:
U mnie w pracy dziewczyna wychodziła za mąż jak miała 22 lata - 2 lata się starali a w badaniach nic nie wyszło. No i oczywiscie banał. Odpuścili i się udało......
 
MamaTomeczka, zdrówka dla synka :* I mocno zaciskam kciuki aby z Twoją mamą było wszystko w porządku <przytul>:* Moja mama też przechodziła rana macicy i wszystko jej usuwali. Strasznie się z niej lało. Teraz jest ok. Dlatego musisz być dobrej myśli :* Co do kluczy, to może i masz rację, ale chodzi o to, że się inaczej dogadywaliśmy i za każdym razem jak M jechał rodzice wiedzieli. A poza tym dzisiaj M oddał klucze dla taty, a tata był bardzo zły na mamę, że nie potrzebnie to robi. Ale niech robi po swojemu ;)

Ja własnie włoski farbuje :P Net coś mi szwankuje, to musiałam się czymś zająć.

Watpliwosc <przytul> Jeszcze zobaczysz, że szybciutko zostaniesz mamą :* Ale przestań myśleć o ciąży.
 
reklama
iwo - tez się zastanawiam kiedy iść, chyba za 2 tyg. to będzie siódmy właśnie i powinno być słychać serce,, bo wcześniej to powiedzą widać kropeczkę i tyle ;-), może mi się jutro uda na betę dotrzeć o 7 godz. jest a do pracy mam na 8
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry