reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

Witam

Mycha moja rowniez dzis do przedszkola nie poszla tak jak tez zeszly tydzien, juz swiruje w domu, mowi ze jej sie nudzi;/ a do niedawna sama potrafila sie zajac soba heh. Ide z nia do lekarza bo juz niewiem jakich syropow uzywac;/ wczoraj od rana mokry kaszel, wieczorem dusila sie suchym jak spala, a od rana ma duszacy mokry;/ a mialam nadzieje ze juz ja wysle do przedszkola...
Zdrowka dla Lenki:*

Benfica czyli udalo sie to co pisalas to czekam na relacje na zamknietym:)
Mam nadzieje ze Nasza forumowa kolezanka z naszego watku sie niepodda, niedawno dowiedziala sie rowniez o raku...:( jakie to wszystko niesprawiedliwe:(
Maz w jakiej trasie?:)
 
reklama
Hej dziewczyny - ciężki dzień dziś będzie. Raczej nie ma już szans dla mojej przyjaciółki. Beta spada. Po dzisiejszym usg pewnie podejmą decyzję o zakończeniu ciąży.
 
Cześć dziewczyny!
Nowy dzień, nowe wyzwania :-pMam dzisiaj kuuuupę sprzątania i nie chce mi sie :rofl2:
Co do grupy zamknietej to ok, piszę się. To czyli to forum bedzie już nieaktualne?? Bo jesli bedzie to ja się juz na kilku wątkach nie połapię :baffled:

mycha zdrówka dla Leny. Ona faktycznie wyleży dzień czy to raczej mit? ;)

julia łączę sie w bólu. Ja tez 2 tydz siedze z synem w domu. Jest ciężko bo dziadyga nie chce nic innego jak tv, ewentualnie tablet (ale to max 2h). No fakt faktem ze przy bajkach siedzi i sie bawi no ale trzeba się odmóżdżyć i czasem zaciągnę go do klocków, gry jakiejś czy puzzli. Wczoraj byliśmy na treningu piły nożnej i dzisiaj już katar większy. Masakra jakaś.

benfica co u Ciebie? Młody w przedszkolu nie? Wyprawkę już masz dla Malucha? :)

iwo przykro mi :-(
 
Agamemnon, tutaj normalnie będziemy pisać, a grupa zamknięta jest po to aby się pokazać i jak któraś z nas chce coś ważnego napisać, ale nie chce aby wszyscy widzieli, to tam będzie pisać.

Julia, przykre i to bardzo. Ja od wczoraj nie mogę myśli pozbierać. Wchodzę na forum i jakoś z pisaniem ciężko. Jeszcze jak widzę po prawej jej zdjęcie, to płakać się chce. Jakiś czas temu pokazała nam moderatorom jak wygląda w chorobie :( Mój wujek zmarł na raka i strasznie się męczy,a u Kasi jeszcze na koniec zapalenie płuc ;( Szkoda dziewczynek, że w takim wieku straciły mamę. Ja zaledwie skończyłam 4 latka, to mój ojciec zmarł :( Wiem co to za ból, ale wiadomo.. matka, to matka ;(

iwo, mocno tulę <przytul>:( Kobiety, które nie chcą mieć dzieci mają, a te co pragną z całego serca nie mogą mieć, albo nie mogą donieść :(
 
cześć Dziewczynki, przepraszam, że dawno mnie tu nie było ale coś nie mogę się odnaleźć na żadnym wątku,
Niby czasu dużo bo jestem ciągle na zwolnieniu ale tak jak u Was ja tez siedzę już drugi tydzień z Matim w domu, strasznie długo kaszlał, ale już chyba jutro pójdzie do przedszkola.
U mnie objawy ciążowe praktycznie minęły tylko brzuch rośnie, za tydzień kolejna wizyta a za dwa tygodnie usg genetyczne, strasznie sie go boję :(
jeśli można to przyjmijcie mnie znowu proszę :)
miłego dnia

Iwo, przykro mi :( to nie sprawiedliwe...

Straszna historia z ta Kasią :( nie znałam dziewczyny ale jak troche poczytałam to łezka mi poleciała, biedne dziewczynki i mąż
 
agamemnon no Gabryś niestety przeziębiony :confused2: jeździ teraz do moich rodziców, mam nadzieję, że od poniedziałku wróci do żłobka zwłaszcza, że przed nami drzwi otwarte w przedszkolu... a wyprawka... jestem w przysłowiowym polu :sorry: mam sporo po Gabrysiu, więc i motywacji brak :sorry: za ciuszki - przegląd, pranie itp. wezmę się jak już będę na L4... wózek ma A obejrzeć, bo coś w nim z kołem było nie halo i zobaczymy czy się da naprawić... łóżeczko po Gabrysiu... kosmetyki - i tak za wiele nie będę używała, a resztę mam... smoczki i butelki wyjdą w praniu, czy w ogóle coś z tego będzie potrzebne... nic mi nie przychodzi do głowy już, jedyne co, to ręcznik własny dla synka :tak: normalnie luz blues :szok:
 
Agamemnon nie kochana to bedzie glowny watek a ten zamkniety bedzie dla np. pokazania sie:) bardzo chcialabym Was zobaczyc i Wasze pociechy ja postaram sie wrzucic jakas fotke:)

Malus ja rowniez placze gdy czytam wpisy, jeszcze pare dni temu pisala na BB taki pozytywny wpis a tu tak wszystko sie rozegralo..masakra:( dla mnie byla siostra forumowa, ardzo przezywalam jej chorobe, tym bardziej mieszkalysmy od Siebie jakies 40km mialam nadzieje ze kiedys sie spotkamy...

Z corka pojechalam do lekarza jest na antybiotyku;/;/

Iwo jeju kochana tak mi przykro z powodu przyjaciolki:(:(
 
Cześć dziewczyny

JULIA MALUSIOLKA
a dajcie spokój :-( jak tylko pomyślę o Kasi to mam łzy w oczach.. wczoraj przepłakałam pół dnia :-( życie jest niesprawiedliwe.. nie znałam jej osobiście a mam wrażenie jakbym straciła bliską osobę.. jedną z nas :-( biedne dziewczynki.. jeszcze Maja jest niewiele starsza od mojego Michaśka.. nie umiem sobie wyobrazić :-( MALUSIOLKA ja niestety znam temat bardzo dobrze.. jak miałam 16 lat to mój tata przegrał walkę z białaczką.. minęło 11 lat a mi nadal jest ciężko.. nowotwór to parszywa choroba :-(

MALUSIOLKA
poproszę zaproszenie na zamknięty.

IWO przykro mi z powodu Twojej przyjaciółki..

BENFICA to odpoczywasz jednym słowem ;-) jak tam Twoje samopoczucie? U mnie gorzej.. tzn brzuch twardnieje kilka razy dziennie :confused2: na razie biorę Mg, Lutkę i nospę.. za tydzień wizyta u gina to się okaże jaki stan szyjki..

WIKI niestety mi ciągle brzuch twardnieje.. za tydzień mam wizytę u lekarza to zobaczymy co powie no i jaki jest stan podwozia.. bo z Maluszkiem wszystko ok :tak:

Wybraliśmy imię dla Małego - ANTOŚ :-) Malusilka możesz zaktualizować na liście :tak:

Wczoraj z mężusiem kupiliśmy nową furę (Opel Asta w kombiku) i jestem bardzo zadowolona choć trochę przerażona.. jeździłam starym oplem bez wspomagania i ogólnie to twarde auto a jak weszłam do tego nowego to myślałam, że na zawał zejdę i czułam się jak w "L" a prawko mam 6 rok
shocked.gif.pagespeed.ce.zTDkkC3Wvr.gif
strasznie czułe no i muszę się przestawić..
 
reklama
Natkusia Bardzo ładne imię! Zazdroszczę że już się zdecydowaliście. My nadal mamy dylemat. A do samochodu na pewno się szybko przyzwyczaisz ;)
Julia teraz jest jakiś czas chorób. Nasza Zuzia przeziębiona. Oby nie skończyło się antybiotykiem.
agniecha83 Ja też niby na zwolnieniu, a czasu nie wiele... Także nie przejmuj się.
iwo Bardzo współczuję :(
mycha Nasza Zuza też przeziębiona. Przez tą pogodę chyba...
ewka Ja też miałam taki miesiąc że przybyło mnie dużo, ale teraz się pilnuje i następny miesiąc było już tylko 0,5kg na plusie. Ciekawa jestem ile na koniec będzie na plusie... Oby nie więcej niż przy Zuzi...

Dziewczyny u nas ogólnie dobrze. Tzn Zuzia przeziębiona, ale tak to ok. Mnie czasem brzuch twardnieje, ale zażywam mg i jest ok póki co. Mały kopie coraz mocniej, a w nocy to już daje popalić ;) No i dalej nie możemy się zdecydować na imię... A najbardziej mnie wkurza że wszyscy nas o imię pytają. Co im do tego?? To nasze dziecko! Nie będę taka "głupia" jak przy Zuzi i nawet jak wybierzemy jakieś imię to dowiedzą się albo pod koniec ciąży albo po urodzeniu. Nie chce słyszeć żadnych komentarzy że takie imię czy takie...

pozdrawiam Was gorąco :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry