Ale czekaj no, bo teraz ktoś ma poczuć wyrzuty sumienia, bo jesteś w ciąży? W trudnej sytuacji? Ja bym była w stanie Ci go udzielić, bo rozne są sytuacje, i właśnie nic nie jest czarno-białe, tylko Ty nie jesteś w stanie być refleksyjna. Gdzie jakieś wnioski? Gdzie jakis żal że kurcze zrobiłam źle, że przyczyniłam się do rozpadu rodziny? Z twoich wypowiedzi bije: eee to on jest żonaty nie moja odpowiedzialność, żona niech se radzi, czemu on mnie olewa przez dwa miesiące, przecież to miłość xd
No jak tu udzielić jakichkolwiek wsparcia, no jak XD