reklama

Ciąża

reklama
Nie chciałam romansu ,dla mnie to nie romans tylko miłość ,kocham go bardzo i on też twierdzi że to miłość a nie jakaś tam przygoda . No nie skończył by na bruku ,bo mam możliwość go przyjąć a nie jest biedny więc alimenty by bez problemu ogarnął na te swoje dzieci
Romans. Nazywaj rzeczy po imieniu. Ty masz romans. Jesteś tą drugą, kochanką. I noc więcej w tej relacji mieć nie będziesz.

To, że on w miedzyczasie zrobił z żoną drugie dziecko powinno Ci dać do myślenia w kwestii tego, jak traktuje Ciebie.
 
No gdyby z nią była miłość to by jej nie zdradzał i nie wszedł by w relacje która trwa ponad rok .Nie planowali tego dziecka
A skąd Ty to wiesz? A z Tobą planował? Przecież nie lubi gumek xd
I skąd wiesz czy ciebie nie zdradza i żony z jeszcze inna laska?
Jesli jego żona nie wie o Tobie, to pewnie Ty nie wiesz wszystkiego co robił i robi na boku.
W ogóle ludzie świeci, co to za argument, że się nie lubi gumek i rezygnuje się z jakiejkolwiek formy antykoncepcji?! Jeszcze jak jest się w romansie z żonatym mężczyzna? Gdzie trzeba mieć rozum i odpowiedzialność?
 
No gdyby z nią była miłość to by jej nie zdradzał i nie wszedł by w relacje która trwa ponad rok .Nie planowali tego dziecka

Z Tobą też nie planował tylko bzykał bez gumki jak pozwoliłaś. 🤷🏻‍♀️

Strasznie jesteś hop do przodu. Ale różnica między Tobą a jego żoną to to, że ona ma chociaż dostęp do konta żeby zadbać o dziecko i pociągnąć go do odpowiedzialności. A Ty zaraz się ostaniesz tyle co z 800+ bo i alimentów Ci nie będzie chciał płacić, a co dopiero wychowywać...
 
A skąd Ty to wiesz? A z Tobą planował? Przecież nie lubi gumek xd
I skąd wiesz czy ciebie nie zdradza i żony z jeszcze inna laska?
No bo jak ktoś kocha to nie zdradza .Nie ze mną też nie planował.Chodzi mi o to że nie celowo zrobił jej dziecko .I seks z nią dla niego to tylko seks ,nie jest powiązany z jakimiś uczuciami .Bo on już od dawna nic do niej nie czuje
 
Nie mam z kim o tym porozmawiać,a czuje że przez to wszystko popadam w depresję.Ciągle płacze . Wyobrażam sobie jakby to było gdybyśmy zamieszkali razem i spróbowali stworzyć prawdziwą rodzinę ,a świadomość tego że to nigdy nie nastąpi mnie dobija . Uważam że to niesprawiedliwe i że powinien się nami zająć tak jak należy
Od poczatku znajomości wiedziałaś, ze facet ma żonę to raz, potem wiedziałaś ze zaszla z nim w ciążę a mimo to nadal w to szłaś, cóż z tego mogło wyjść?
 
reklama
Tak to moja faktyczna sytuacja.Tylko że ja jego żonie nie przysięgałam tylko on .I jak stworzyliśmy wspólnie dziecko to powinien wybrać nas .Ona ma dużo pomocy ze strony swojej i jego rodziny ,a ja jeśli nie on to zostaje z wszystkim sama.Tak mam pretensję bo on wiedział doskonale co robi i mam prawo wymagać żeby wziął odpowiedzialność bo w końcu to też jego dziecko
Kobieta kobiecie, niesamowite…
Powinien wybrać Was, bo żona ma dużo pomocy od rodziny? A z kim te dzieci zrobiła?

Po pierwsze - formy zabezpieczenia istnieją dla obu płci.
Po drugie - „on wiedział doskonale co robi”, a ty wiedziałaś?
Po trzecie - albo Cię wyobraźnia za mocno ponosi, albo te Twoje wartości „ja z zajętym nigdy/tak wyszło”, to możesz sobie wsadzić wiesz gdzie :)

Facet wreszcie będzie musiał swoje piwo wypić, ale Ty swoją piankę też będziesz musiała spijać. Oby Cię nigdy nie spotkało to, co spotka jego żonę jak się dowie. A powinna.

Btw, życzę wszystkim kobietom porządnych partnerów i nie spotkania na swojej drodze kobiety o takich wartościach jak autorka posta. Sorry not sorry🤷‍♀️
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry