Ja teraz do wc biegam znacznie mniej niz na początku ciąży co mnie niezmiernie cieszy bo teraz w nocy odwiedzam ją 1 raz a wcześniej zdarzało sie i 6 razy.
Co do bóli wszelakich natomiast to od wczoraj jak ręką odjął. Spodziewałam się, że koło 20.00 malutka zacznie swój koncert jak zwykle a tu nic, cisza. Nawet się przestrzaszyłam, że się nie rusza ale brzuszek sie ruszał tylko bardzo delikatnie. Zadnego kłucia, bólu, kopniaka czy skurczu i dzisiaj przez cały dzień tak samo. Gdyby nie utrudnione schylanie to zapomniałabym że jestem w ciąży. Zaczęłam się bać, że ta ciąża zostanie mi na zawsze, skoro dzidzi tak tam dobrze.
A śpię teraz jak suseł. Odpływam jak tylko przyłoże głowę do poduszki.