reklama

Ciązowe Kłopociki

BigU trzymaj się i nie daj się chorobie !!!:-)

Mnie jak na razie żaden czop nie odszedł a przecież termin mam za 10 dni .....no chyba że coś przeoczyła, czy jest to możliwe??:dry:
 
reklama
Mnie mecza skurcze od wczoraj, ale nie regularne. I mam te plamienie krwia, ale zadzownilam do mojej Gin wczoraj i powiedziala, ze ta krew to z szyjki przez pessar i ze mam kontrolowac skurcze i jak beda co 10minut to do szpitala. Podbrzusze boli, ale skurcze nie sa regularne. M oczywiscie panikuje i juz by mnie do szpitala wiozl. Nie slucha mnie wogole. Tlumacze mu, ze gin uprzedzila, ze krew bedzie, a on swoje i swoje. Slucha wszystkich, ale nie mnie.
 
wczoraj mi ciśnienie podskoczyło.... zwykle mam 90/60, ostatnimi czasy bywało 120/80 czyli książkowo, a wczoraj... 140/90 do tego mdłości..... dopiero w nocy mi spadło do 120/70... teraz 130/80... jak na mnie to cisnienie jest okropne,źle się czuję. Całe szczęście idę dzisiaj do gina więc zobaczymy co powie...
 
ANUTKA - koniecznie powiedz ginowi o tym cisnieniu....ja po ostatnich zdarzeniach wiem ze nie ma z tym zartow....Ja wlasnie mialam sie kontaktowac jak bedzie 140 :tak:.....a jak mi skoczylo do 165/90 to czulam sie masakrycznie....i te mdlosci to niby wlasnie z tego nadcisnienia.....
Teraz biore leki 3xdziennie...i jest ok. 130/90...czasem mniej....a wczoraj raz i tak bylo 140/90 :baffled:
CAROLKA - mnie poprzednio czop zaczal schodzi dopiero podczas skurczow porodowych....
AGA - z tego co wiem u roznych osob ten czop moze roznie wygladac, ale moze skontaktuj sie z ginem, mnie by zaniepokol ten skrzep.........U mnie bylo tego duzo poprzednio, jak przy okresie wlasnie....ale bylo ewidentnie widac sluz zmieszany z krwia (tak pol na pol)...
 
CzarnaAnutka: moja siostra tez miala powazne problemy z ciesnieniem podczas ciazy, a nigdy nie miala. I przez to wyladowala w szpitalu tydzien przed i miala cc. Ale o tym to juz Twoj gin zadecyduje co i jak.

A ja juz nie wiem czy to czop czy nie. Teraz jak doszla jeszcze ta krew to kompletnie nie wiem co ze mnie "leci".
 
znów mi skoczyło na 140 i ręce zaczynają mi się robić jak baloniki... może to od ucisku albo od tego że mam obrzęki... Wypiję sobie melisę... może troszkę pomoże. Dziewczyny wizytę mam dopiero o 16:50 mam nadzieję, że dotrwam.
 
ja też mam obrzęki, strasznie puchną mi nogi i ręce, najgorzej jest wieczorem...i w ogóle nie mogę znaleźć sobie nigdzie miejsca...mój M ma mnie już dosyć...a jak byłam wczoraj u lekarza to wszystko gra i zmierza ku końcowi...w końcu
 
Hej mamuski od kilku godzin mierze czas,mam skurcze co 11,13 minut,sa prawie regularne,ale daja wycisk,mimo wszystko jakos nie mam nadzieji ze to juz,a bardzo bym chciala.zobaczymy co noc przyniesie.zycze milej nocy wszystkim.:-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry