malaulka
Podwójna mamusia
A ja chyba jakaś nienormalna jestem
bo dolegliwości minęly, i w nocy nieżle mi się śpi i w dzień dość dobrze się czuję czasem też mi niewygodnie założyć skarpetki i buty zawiązać i czuję się cięzka, ale ogólnie nie mam powodów do narzekań(odpukać...))))
Tylko dzieciątko tak się rozpycha , że od tego to boli gdzieś w okolicach żeber

bo dolegliwości minęly, i w nocy nieżle mi się śpi i w dzień dość dobrze się czuję czasem też mi niewygodnie założyć skarpetki i buty zawiązać i czuję się cięzka, ale ogólnie nie mam powodów do narzekań(odpukać...))))Tylko dzieciątko tak się rozpycha , że od tego to boli gdzieś w okolicach żeber


, tzn. nie potrafie znależć wygodnej pozycji, bo zaraz mnie plecy bola, a to w brzuszku ciągnie. Ze spaniem jest w miarę ok, jeszcze przesypiam "całe" noce bez chodzenia do kibelka
tez nie wiem jak sobie pomoc??? nawet jak leze to przewrot z boku na bok mnie boli
nie moge tylka od przescieradla oderwac