reklama

Ciążowe Kłopociki

Wiecie co a ja nie mam problemów z oddychaniem, nawet mnie mały po zebrach nie kopie:rofl2::rofl2::rofl2: ja to jakas chyba dziwna jestem:nerd:

No i dobrze! Kto powiedział, że każda z nas ma odczuwać wszystko jednakowo :-)
ja w 1. ciąży dosłownie fruwałam a dolegliwości za bardzo nie pamiętam, więc nie mogły być takie najgorsze. No, pomijam mdłości do 4 m-ca :-):-)
Czarna, Beza ma rację, nigdzie nie pisze,że takie objawy to muszą mieć wszystkie ciężarne :tak::tak::tak: Tylko pozazdrościć!!!!!!!!!!

U mnie niestety od kilku dni krwawią dziąsła i w ogóle mam obolałe i wrażliwe podniebienie :sorry2: A co do bólów brzucha, zdarzają się takie okresowe, ale nie trwają długo. I Mały mnie kopie (dziś tak dostałam w żebro, że mi dech zaparło) i wierci się (szczególnie odczuwa to moj pęcherz)
 
reklama
moja mała dziś strasznie chwilami napiera na sam dół. sekundówki takie:rofl2: nie licze na nic, bo jak bywało duuużo gorzej, nic sie nie działo. teraz tym bardziej.
kiedyś wyjdzie na pewno, ale chciałabym wiedzieć kiedy:confused:
 
dziewczyny, czy wy też czujecie coś w kroczu? jakieś rozpychanie z kłuciem...nie wiem jak to opisac. jakby mi tam coś siedziało:confused::baffled:
 
kłucie jak kłucie, ale jakieś dziwne jakby rozpychanie:confused:cos w tym stylu.
siedze i czytam sobie w necie o porodach i normalnie mała dziś ostro trenuje.czuje jak mi do pachwiny i uda promieniuje to wszystko. chciałabym żeby cos z tego wyszło:confused::rofl2:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
dziewczyny, czy wy też czujecie coś w kroczu? jakieś rozpychanie z kłuciem...nie wiem jak to opisac. jakby mi tam coś siedziało:confused::baffled:
niom, np. dziś jak schodziłam ze schodów czułam takie bolesne "natarcie" na miednicę, chwilami musiałam się zatrzymać, a do samochodu szłam jak staruszka wolniutko :eek: Też nie potrafię tego opisać, ale podobnie bym to nazwała, jak Ty :tak:
 
ja ostatnio czuje jakby mi tylek mial za chwile odpasc:baffled:nie wiem jak to inaczej opisac:sorry2:taki dziwny jakby bol, cos jak zakwasy i rwie do dolu:confused:
a druga sprawa...czy Wam sie w ciazy tez tak cera pogorszyla?bo podobno zazwyczaj sie poprawia, a mi ostatnio strasznie sie pogorszyla. niedy problemow nie miaolam z cera, moze troche za sucha skora. a teraz dbam jak moge i zaczela sie luszczyc, mam czerwone, jakby poparzone plamy:-(nie wiem co z tym zrobic juz bo probuje wszystkiego.
no i dekolt i plecy pierwszy raz tez jakies nie takie....pierwszy raz w zyciu zaczelo mi tam cos wyskakiwac:(hormony szaleja az ak?i dlaczego dopiero teraz?
 
reklama
blond a z tą cerą to też sie śmieje, bo mi w żadnej ciąży sie nie poprawiła a mocno pogorszyła i musze duuuużo więcej o nią dbać. jakies dziwne plamy, przesuszenie itd...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry