As mieszkam w Dublinie. My mamy bardzo cieplo w mieszkaniu, zreszta maj w PL na ogol jest bardzo cieply. Poza tym oprocz ubrania dziecko wkladasz w rozek albo przykrywasz kolderka, wiec jaki problem? legginsy albo polspiochy jak nabardziej, tez w PL kupie troche polspiochow tyle, ze strasznie mie wkurzaly jak maly wierzgal nogami a nogi zostawaly oddzielnie od polspiochow

A co do pajacow na zamek to sa, trzeba sie rozgladnac, dziecku wygodnie tak samo jak w zatrzaskach
No wprawe mialam do pajacow na zatrzaski ale w nocy to jest katorga szczegolnie jak dziecko trzeba przewinac, nakarmic wiec ciagle trzeba wstawac. Najlepiej cos szybkiego, sciagnac, zapiac itd.
A co do warstw wiecej to moze w zimie tak, ale w lecie noworodek nawet bardziej poci sie jak my, tymbardziej ze jest na ogol w wozku czy lozeczku. Takze w lecie zadnych warstw wiecej!!!
Moje dzieci nigdy nie spały w rożku

.Po kołderką jak najbardziej tak i to od razu tą dużą łóżeczkową,bo jak jest duża kołderka to dziecko nie da rady jej skopać.
Problem jest w tym,że w nocy bierzesz dziecko do karmienia,a w nocy jest sporo chłodniej w domu niż pod kołdrą.
I co|?
Wyjmujesz takie rozgrzane dziecko spod kołdry ,ubierasz je cieplej i dopiero karmisz?
Nie sądzę


A w samym bodziaku to niestety będzie mu zimno i będzie płacz zamiast jedzenia.;-)
Co do maja.
Maj to bardzo różny miesiąc ,czasami jest wręcz gorąco ,a czasami jeszcze dość chłodno .
Trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność.

;-):-):-)
No wprawe mialam do pajacow na zatrzaski ale w nocy to jest katorga szczegolnie jak dziecko trzeba przewinac, nakarmic wiec ciagle trzeba wstawac. Najlepiej cos szybkiego, sciagnac, zapiac itd.
A co do warstw wiecej to moze w zimie tak, ale w lecie noworodek nawet bardziej poci sie jak my, tymbardziej ze jest na ogol w wozku czy lozeczku. Takze w lecie zadnych warstw wiecej!!!
Nie zgodzę się z Tobą .
Wszystko zależy od dziecka.Niektóre dzieci szybko tracą temperaturę ciała i są wręcz zimne .Ja miałam tak z Kubusiem .
On musiał mieć bardzo ciepło ,wtedy było oki ,a jak tylko chłodniej to zaraz tracił temperaturę ,dostawał czkawki i nie umiał jeść .
Głodny,zły i z czkawką -to już cyrk histeryczny gotowy...
Do tego mając takie dziecko jak moje to ty byś chyba nie dała rady



Kuba wstawał na jedzenie 11-13 razy w nocy ,do tego miał bezdechy .Często i gęsto monitor oddechu wył w nocy 30 i więcej razy


Od 6 tygodnia życia młody był w nocy dodatkowo rehabilitowany przeze mnie 2 x po poł godziny ,żeby mu się mieśnie nie zastały do rana ,do kolejnych rehabilitacji.

Cóż zatem jest zmiana ubranka w nocy w porównaniu z takimi problemami.
Życzę Ci zatem zdrowych dzieci ,żebyś zawsze się wysypiała ,bo ja przespałam pierwszą całą noc razem z Kubą jak skończył 3 lata i 2 miesiące




