reklama

Ciążowo - dzieciowe zakupy:)

Te listy do szpitala to dla mnie w ogole czarna magia i glupota, bo ja najlepiej wiem co wziac dla siebie i dla dziecka.
AS nie chcialam Cie obrazic nie o to chodzilo:)

A lekarz po co ma zagladac dziecku na pepek? u nas czegos takiego nie ma i polozna jedynie juz na wizytach w domu oglada dziecko to widzi, ale raczej nie specjalnie patrzy na pepek.

Dresiki niewygodne? no ja kupuje duzo legginsow albo plspiochow, zobaczcie w H&M jest mnostwo tego i specjalnie dla noworodkow tez.
Stare malenkie? Nie mowie, zeby od razu zakladac falbany czy jeansy, mowimy o wygodnych rzeczach dla dziecka i mamy...bo jednak my sciagamy, przebieramy co chwile maluchy.
U nas jest tak.
Po porodzie sn dziecko jest z Tobą na sali w tym czasie jest mierzone,warzone i przystawiane do piersi.
Potem idziesz na salę poporodowę .
W 1 dobie po porodzie dziecko i matka są szczegółowo badani przez lekarza ,a nie przez położną .
Dziecko ma sprawdzany pępek ,napięcie mieśniowe ,jest osłuchiwane ,jest sprawdzane ciemiączko ,lekarz pyta czy była smółka ,sprawdza poziom bilirubiny we krwi aparatem na podczerwień lub ultrafiolet "strzelając w główkę " itp....
Matka ma sprawdzaną ranę ,obkurczanie macicy ,jak goją się szwy ,jaki kolor ma wypływająca krew ,lekarz pyta czy było siku ,czy był stolec i ewentualnie zleca jakąś pomoc ( czopki ,laktulosa,cewnik)
To samo jest drugiego i trzeciego dnia .
Rano i wieczorem codziennie taki obchód jest obowiazkowy .
Jeśłi coś się z matką lub dzieckiem dzieje to obserwacja jest bardziej wnikliwa.
Często dziecko trafia do inkubatora bo traci temperaturę lub ma niewydolność oddechową lub bezdech ...
Dziecko ma robione USG przez ciemiączkowe ,wkładane jest na naświetlania ,o ile wystąpi żółtaczka i oddawane matce tylko na karmienie lub matka ściąga i karmi się butelką w inkubatorze jeśli jest wysoki poziom bilirubiny we krwi(powyżej 19)
Jeśli poziom przekroczy 20 przetaczają krew ,bo jest bezpośrednie zagrożenie życia dziecka.
Zwykle wychodzi się w 3-4 dobie i to jest super ,bo matka może nieco odpocząć ,przyzwyczaić się i oswoić z dzieckiem ,jest pod ciągłą opieką w razie potrzeby .

Po porodzie bywają również powikłania u matek głównie krwotoki,omdlenia czy osłabienia i w tym przypadku potrzeba jest pomoc medyczna a nie ktoś z domowników .

I to też jest super !!!!
Dlatego wiele matek ,które chcą by o nie dbano i o dzieci właśnie przyjeżdżają do Polski by urodzić .:tak::tak:



Jestem w Irlandii.
No i nie mowie, ze dziecka nie badaja i nie ogladaja bo robia to wszystko i mysle, ze w tyle za PL nie sa;) Ale np zaden lekarz mnie nie oglada, dziecko ogladaja ale dopiero w domu jak przyjezdzaja na wazenie itd. W sensie pepek..czy wszystko dobrze sie goi.
Zreszta tu w IE nie ma w sklepach kaftanikow czy spiochow, nie znaja takich wynalazkow to chyba nasze wymysly, pozostale z dawna, dawna. W USA tez takich rzeczy nie widzialam a zamawiam ubranka czesto z tamtad.

W ubraniu spiochow nie ma problemu, ale sciaganie, przewijanie z tego...nic wygodnego. Zreszta jak czasami nie ubralam bodziaka na pampera (bo mi braklo;)) to zaraz kupa albo siku bylo poza..nie ma opcji zalozyc samego kaftanika. Juz takiemu 2-3 miesieczniakowi zakladalam body z krotkim, bluzeczke i dresiki.
współczuję braku zainteresowania ze strony lekarzy...

a właśnie mi się wydają łatwiejsze w obsłudze śpiochy. mają zatrzaski w kroku, otwierasz je, przewijasz i zapinasz. nie trzeba nic ściągać.

wylewanie z pampersa.. hmm.. też mi się zdarzyło, ale może to wina złego zapięcia lub po prostu pampersa? czasem dziecko zrobi ponad miarę i wtedy nic nie pomoże. z resztą nie wiem, czy takie uciskanie żeby nic nie wypłynęło jest zdrowe. Moje dziecko dużo razy leżało bez niczego i wietrzyło pupkę. dodam, że nigdy nie był odparzony.

co do oglądania w szpitalu - matkę też "sprawdzają", czy się dobrze cięcie goi, czy obkurcza się macica, czy krew nie ma dziwnego koloru. kontrolują też wypróżnianie tj sprawdzają, czy chodzisz siku i kupę, bo wiele kobiet boi się, że podrażni ranę. moja przyjaciółka nie mogła sikać. doszło do silnych bóli brzucha, cewnik i leki. więc mogą być jakieś powikłania.

każda matka ma swoje sposoby i przyzwyczajenia. dla mnie wygodne są body zamiast koszulek (wygodniejsze dla dziecka), ale na początku bałam się przebierać dzidzie i nie wyobrażałam sobie przeciągania główki przez body, robił to mąż - teraz wiem i się nie boję tak bardzo. zdecydowałam, że kupię ze dwie koszulki - żeby nie podrażniać pępuszka - AS dzięki Tobie:)
Dużo osób ma tego typu problemy po porodzie.

Ale ja nie zauwazylam zeby body podraznialy mojemu malemu pepek...szybko odpadl bez zadnych problemow.

Moj tez wietrzyl pupe, odparzen nie mial a czasami dziecko zrobi w pampersa za duzo, fakt. Ale jak nie ubieralam bodow to zawsze wychodzilo bokiem, bo pampersy sa w tym wieku zazwyczaj za duze i bodziak musi je trzymac. Nie zdrowe? przeciez nie uciskasz tak ze dziecku oczy wychodza, to normalne ubranie jest, nie ciasne przeciez.

Ja rany nie mialam, nic mi sprawdzac nie musieli, dotykali brzucha czy sie macica obkurcza ale wiecej nic a mnie tez nic nie bylo wiec nie mialam ich o czym informowac.

przeciaganie glowki przez body? przeciez sa body na zatrzaski przez cala dlugosc brzucha, znowu polece H&M, tam maja mnostwo takich.
Byłaś szczęściarą ,że Cię nie cieli.
Inaczej byś się wypowiadała gdybyś była cerowana tak jak ja po Klaudii.
Miałam 24 szwy :szok::szok::-D:-D:-D

:tak::tak::tak: świerzbi mnie od dłuższego czasu i w końcu się wypowiem co mi leży na wątrobie, najwyżej dostanę upomnienie od moda (dostanę:confused:)
Ollena masz nas za prowincjonalnych, zacofanych głupców. Mimo, ze wiele z nas ma dużo większe doświadczenie niż ty traktujesz nas z góry i protekcjonalnie. Narzucasz nam swoje zdanie, mieszasz w głowach mlodym matkom które nie daj Bóg skorzystaja z twoich niezbyt postępowych niestety rad. Bo te nakazy i zakazy służą właśnie temu by wszystko przebiegło bezproblemowo a nie an odczepnego. Nie zawsze nasza wygoda jest najwazniejsza. Trzeba by czasem jednak postawić dobro dziecka na pierwszym miejscu. I nie najwazniejsze jest by ładnie wyglądało na spacerze.
Poza tym moim zdaniem celowo siejesz ferment, by narobić zamieszania.


matko jedyna! ja bym się bała rodzić w takim miejscu. Widać nie bez pwodu większośc dziewczyn z IE przyjeżdża na poród po Pl. Przez pepek moze dojśc do zakażenia calego organizmu dziecka, w ciągu kilku godzin i w efekcie do zgonu.
Upomnienia nie dostaniesz bo to szczera prawda .
Ja cierpliwy człowiek jestem ,ale już miałam napisać podobnie do Twoich słów.
Jednak ze względu na publiczne forum i funkcję ,oraz ilość osób biorących wówczas udział w dyskusji powstrzymałam się jeszcze
Dzięki kilolek :tak::tak:

kilolek...nie daj Boze, niech nie korzystaja. Nigdy nie ubralam mojego dziecka niewygodnie..nie mowie o jeansach tylko o spodenkach/polspiochach :/

Duzo dziewczyn przyjezdza do PL rodzic z IE? ja slysze wrecz przeciwnie...mnostow moich znajomych mowi, ze nie wyobraza sobie rodzic gdzie indziej a juz na pewno nie w PL! zakazy, bo zadnych majtek po porodzie, zadnych pidzam, znieczulenie platne a jak darmowe to nie chca dawac, lezenie w szpitalu minimum 3 dni itp. Nie zdecydowalabym sie, no sorry.
Ale kazdy broni swoich racji, oczywiscie.

No i moze sa bardziej dosiwadczone mamy ale przy P. wyprobowalam wszystkiego, pisze co sie nie sprawdzilo a co sie sprawdzilo i co bylo najwygodniejsze. Jak ktos skorzystac to dobrze, nie-tez dobrze.
Możesz mieć majtki ,ale poporodowe ,zakazów nie ma .
Pidżama jest bardzo niewygodna w szpitalu i szwy uwierają w ranę krocza jak się wietrzysz .
W koszuli jest wygodniej i bardziej komfortowo.
Po za tym nie wyobrażam sobie kobiety po CC w pidżamie :szok::szok::szok::szok:
Co do pępuszka ...
Niestety źle pielęgnowany i zainfekowany pępek to 100% sepsa ,bo bakterie mają prostą drogę do krwioobiegu ....

No ale ja stara jestem ,więc może się nie znam ...;-):-p:-):-):-):-D:-D:-D
 
reklama
AS u nas wszystko jest bardzo pdoobnie, inkubatory, badania itd, wszystko robione zaraz po porodzie. Jedyna roznica jest taka, ze tu lekarza widzisz tylko wtedy jak przy porodzie sa problemy albo po porodzie... Wszystkim innym zajmuja sie polozne. Ja w tamtej ciazy jedynie lekarza widzialam przy podawaniu zzo-anastezjologa:) Przy porodzie byla tylko polozna i mm, nikt wiecej, wiec bylo intymnie i przyjemnie.
Tutaj, jesli porod byl lekki i dziecko zdrowe do domu mozesz wyjsc juz w ten sam dzien. Jesli cos sie dzieje dzwonisz, pytasz, przyjezdzasz albo oni przyjezdzaja. Nie trzymaja na sile w szpitalu bo wiedza, ze kazdy wysypia sie lepiej w domu, czuje sie swobodniej, wystepuje mniej depresji poporodywch gdy jestes w gronie rodziny i wszyscy lepiej sie czuja. Ale bardzo dobrze rozwinieta jest opieka juz w domu, po porodzie. Polozne przychodza co 2 dzien sprawdzac, mierzyc, wazyc, itp. i z kazda *******a mozesz dzwonic.
Ja bardzo sobie to chwale, bo lezalam w szpitalu dobe (tylko dlatego ze mm nie mogl mnie wczesniej odebrac) i prawie caly ten czas przeplakalam... chcialam do domu, nie moglam tam wysiedziec:( wiec podejrzewam, ze w PL wypisalabym sie w takim przypadku na wlasne zyczenie.

Ja bardzo sobie cenie opieke tutaj, porod bezproblemowy, zzo obowiazkowo, maz przy porodzie obowiazkowo, nie ma ze nie chce. Nie wyobrazam sobie rodzic gdzie indziej:)
Co do pepuszka to tu bardzo malo jest przypadkow powiklan, oni wiedza co robia, kaza przemywac tylko przegotowana woda. Ja przemywalam czyms innym ale mama pielegniarka u mnie byla i cos tam przywiozla do przemywania co polozna zaakceptowala. Noworodki sa tu otoczone niesamowita opieka, wnikaja we wszystko. POmagaja karmic a jak ktos nie chce pomagaja NIE karmic:)

A co do majtek i pidzamy to ja mowie wlasnie o zakazie posiadania normalnych majtek. Ja mialam majtki, podpaske i pidzame. Nie widzialam zadnej kobiety w koszuli, ale nie wiem ktore tam mialy cesarke. Mi bylo wygodnie w pidzamie bo na lozku moglam usiasc w kazdej pozycji, po rurecku czy klekajac i nie musialam sie martwic o to czy cos mi widac;)
Kumpela byla bardzo porozrywana i poszyta i tez byla w spodniach i jedyne na co narzekala to na to, ze musiala szeroko chodzic i nie mogla siadac. Nie wiem, powiem po tym porodzie, ale mam wielka nadzieje ze tez obejdzie sie bez naciecia.
Bylo tez mnostwo dziewczyn w dresach.
 
Ostatnia edycja:
AS u nas wszystko jest bardzo pdoobnie, inkubatory, badania itd, wszystko robione zaraz po porodzie. Jedyna roznica jest taka, ze tu lekarza widzisz tylko wtedy jak przy porodzie sa problemy albo po porodzie... Wszystkim innym zajmuja sie polozne. Ja w tamtej ciazy jedynie lekarza widzialam przy podawaniu zzo-anastezjologa:) Przy porodzie byla tylko polozna i mm, nikt wiecej, wiec bylo intymnie i przyjemnie.
Tutaj, jesli porod byl lekki i dziecko zdrowe do domu mozesz wyjsc juz w ten sam dzien. Jesli cos sie dzieje dzwonisz, pytasz, przyjezdzasz albo oni przyjezdzaja. Nie trzymaja na sile w szpitalu bo wiedza, ze kazdy wysypia sie lepiej w domu, czuje sie swobodniej, wystepuje mniej depresji poporodywch gdy jestes w gronie rodziny i wszyscy lepiej sie czuja. Ale bardzo dobrze rozwinieta jest opieka juz w domu, po porodzie. Polozne przychodza co 2 dzien sprawdzac, mierzyc, wazyc, itp. i z kazda *******a mozesz dzwonic.
Ja bardzo sobie to chwale, bo lezalam w szpitalu dobe (tylko dlatego ze mm nie mogl mnie wczesniej odebrac) i prawie caly ten czas przeplakalam... chcialam do domu, nie moglam tam wysiedziec:( wiec podejrzewam, ze w PL wypisalabym sie w takim przypadku na wlasne zyczenie.

Ja bardzo sobie cenie opieke tutaj, porod bezproblemowy, zzo obowiazkowo, maz przy porodzie obowiazkowo, nie ma ze nie chce. Nie wyobrazam sobie rodzic gdzie indziej:)
Co do pepuszka to tu bardzo malo jest przypadkow powiklan, oni wiedza co robia, kaza przemywac tylko przegotowana woda. Ja przemywalam czyms innym ale mama pielegniarka u mnie byla i cos tam przywiozla do przemywania co polozna zaakceptowala. Noworodki sa tu otoczone niesamowita opieka, wnikaja we wszystko. POmagaja karmic a jak ktos nie chce pomagaja NIE karmic:)
To ja Ci tylko napiszę tyle .
Zajrzyj na mój blog i przeczytaj jak wygladał mój poród .
Ja miałam asystę przy porodzie ok.10 osób i jakoś mi to szczególnie nie przeszkadzało.
A dzięki super opiece w szpitalu przez specjalistów przed i po porodzie moje dziecko przeżyło.
Kuba urodził się 23 grudnia a 31 grudnia wyprosiłam lekarza ,żeby nas wypuścił ze względu na sylwestra .
Od 2 stycznia moje dziecko było pod ciągłą kontrolą szpitala do ukończenia 1 roku życia i to uważam za profesjonalną opiekę medyczną.:tak::tak:
Tu masz link do mojego porodu
Moje dzieci-Moje życie - bloog.pl
miłego czytania ;-):-):-)
 
moim zdaniem doglądanie dziecka i matki jest jak najbardziej potrzebne przynajmniej dla świętego spokoju matki bo ja bym się stresowała żeby nie przeoczyć czegoś niepokojącego zwłaszcza u maleństwa... i nie chciała bym wychodzić tego samego dnia po porodzie do domu ale to jest tylko moje zdanie:)
 
As zaraz poczytam... ja wiem, ze moge dziekowac Bogu i mojemu cialu za to, ze moj porod wygladal tak a nie inaczej i ze mialam i mam zdrowe dziecko. Wspolczuje przezyc.
Wiem, ze gdybym miala problemy to porod wygladalby inaczej i byloby przy nim wiecej osob. Kolezanka wlasnie miala kleszczowy, bylo kilka polozych, lekarze itd. Mam tez takie kolezanki ktorych dzieci miali zoltaczki, zespol Downa i dzieci otoczone sa i byly bardzo dobra opieka.
IRL nie jest 100 lat za murzynami a wrecz przeciwnie;) nie bez powodu rodzi sie tu tyle dzieci a do mojej kliniki nie da sie dojechac przez korek a parkowac trzeba na chodniku km poza klinika;)
 
Dziewczęta - ta retoryka nie jest potrzebna. Obie macie rację, i nie da się porównać porodu jaki miała As i Ollena - As miała poród z komplikacjami, Ollena miała książkowy. W wielu krajach lekarz przy porodzie jest tylko w przypadku komplikacji - wychodzi sie tam z założenia, że poród to zabieg a nie operacja. Czy to jest słuszne? Może tysiące lat porodów naszych przodków to potwierdzają. Nie wiem czy w Polsce tez kiedyś tak nie będzie - popatrzcie na załogi w karetkach - kiedyś musiał jechać lekarz - teraz jadą ratownicy medyczni.
Doświadczenie z dziećmi mam zerowe, dlatego dużo czytam. I tak chociażby dziś znalazłam dwie sprzeczne opinie na temat kąpania dziecka - nie kąpać codziennie, chronić naturalną warstwę ochronna skóry - wystarczy co 2-3 dni a druga mówi, że kąpać codziennie, tak by w dziecku wyrobić rytuał wieczornego zasypiania - kąpiel, przebranie, masaż, karmienie i luli. I co? mamy które stosują pierwsza wersję są lepsze czy gorsze od mam kąpiących codziennie? Ważne, żeby dziecku i mamie było dobrze.
Był juz temat o cenach wózków, teraz o tym czy kaftanik czy nie, czy w Polsce czy za granicą... szkoda naszych nerwów:)
 
myślę, że to po prostu żywa dyskusja:)

Ollena - nie wyobrażam sobie żeby facet zmuszony do oglądania porodu wyszedł z tego bez traumy. Mój mąż bardzo chciał, był i nie było mu łatwo. kiedy zobaczył naszego syna był w szoku - położna kilka razy mówiła mu żeby wziął dziecko na ręce. nie pamiętam żeby zaglądał, ale twierdzi, że widział jak Barti wyskakuje. Teraz nie jest taki "chop do przodu", choć kiedy go pytam twierdzi, że chce być. zaznaczam i tłumaczę, że go nie zmuszam, że jeśli chce może czekać pod drzwiami, ale uparty chce nas pilnować. słyszałam masę relacji mężczyzn, którzy od tej pory stracili ochotę na choćby seks. nie twierdzę, że każdy tak skończy, ale nie chciałabym ryzykować. To musi być decyzja faceta i to dobrze przemyślana!
 
reklama
Ollena ja powiem szczerze że doświadczenie w capeczkach mam zerowe :-)) zobaczymy co mi tam spasuje :-)) co prawda wizanie mnie nie przekonuje ale nie chce zeby czapeczka się zsuwała :-))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry