fiore
Fanka BB :)
Martaik u mnie tak samo,wczoraj wlasnie do mnie dotarlo jak malo czasu zostalo
Tez bede miala cc,ale podobno w 37tyg,chyba ze uda nam sie dotrzec do 38...wciaz mam cicha nadzieje,ze porod zacznie sie samodzielnie i jakims cudem urodze sn(marzenia praktycznie nie do zrealizowania).
S wczoraj kupil pare rzeczy potrzebnych dla maluszka,do pielegnacji i ubranka na pierwsze miesiace(wykorzystal panujace nadal przeceny).Teraz juz tylko pieluszki i butelki+smoczki pozostaly.Ciesze sie,ze moj maz wie co trzeba kupic-czasem sie smieje,ze on ma wiecej instynktu macierzysnkiego niz ja...de facto przez pierwsze tygodnie po porodzie to on sie zajmowal corcia-wstawal w nocy,przygotowywal i podawal mleko,"odbekiwal",zmienial pieluszki i kapal :-)
Tez bede miala cc,ale podobno w 37tyg,chyba ze uda nam sie dotrzec do 38...wciaz mam cicha nadzieje,ze porod zacznie sie samodzielnie i jakims cudem urodze sn(marzenia praktycznie nie do zrealizowania).S wczoraj kupil pare rzeczy potrzebnych dla maluszka,do pielegnacji i ubranka na pierwsze miesiace(wykorzystal panujace nadal przeceny).Teraz juz tylko pieluszki i butelki+smoczki pozostaly.Ciesze sie,ze moj maz wie co trzeba kupic-czasem sie smieje,ze on ma wiecej instynktu macierzysnkiego niz ja...de facto przez pierwsze tygodnie po porodzie to on sie zajmowal corcia-wstawal w nocy,przygotowywal i podawal mleko,"odbekiwal",zmienial pieluszki i kapal :-)
Ja nie moglam narzekac na G kapal mala, nosil, przewijal,podawla mi ja w nocy do karmienia
i bylam zla bo mi szew wystawal i musialam na niego uwazac;-)a kuzynka po porodzie naturalnym lezala kilka dni w szpitalu a po powrocie ledwie chodzila, pomijam fakt, ze popekała i nacieki ropne miala az na posladkach, nacierpiala sie biedna troche. Wszystko zalezy od organizmu pewnie