reklama

Ciężarne na Wyspach

Misiówka no napewno jest to mniej bolesne niż poród,ale .........
Brzmi w miarę dobrze z tym olejkiem, zobaczymy jak to wszystko się ułoży, iedy to moje maleństwo będzie chciało zobaczyć rodziców:tak:
 
reklama
Hi hi, no to moje malenstwo nie chcialo...:no::no:. Mialam wywolywany porod po 12 dniach po terminie( w szpitalu). Podawali mi oczywiscie wszystkie te hormony i robili ten masaz i jeszcze potem wody przebili, na nic jednak ich trudy, bo mojemu Oliwieraskowi w ogole na swiat nie spieszno bylo...:-D:-D. W koncu po 2 dniach wywolywania, zdecydowali o cesarce, bo to juz bylo w sumie 14 dni po terminie, wiec poznawo.... I tak to ze mna bylo. Ale nie stresuj sie tajchi, u kazdego jest inaczej....bedzie ok:tak::tak:
 
Więc melduje się ja :happy: mieliśmy koszmarny weekend :no::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: a zaczęło się już w piątek wieczorem strasznie zaczęło mnie mdlić i byłam przekonana że to maleństwo gdzieś mi naciska i przez to te mdłości szybciudko poszłam spać jakie było moje rozczarowanie jak zerwałam się o 23 30 z łóżka i zaczęłam wymiotować i tak średnio co godz biegłam do toaletki na kolejną porcje wymiotów myślałam że się wykończę a żeby było śmieszniej no i ciekawiej mój mąż dostał biegunki a Ola ciągle sie budziła :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: o 4 nad ranem dzwoniliśmy do położnej czy te wymioty nie zgrażaja malestwu ale powiedziała że nie na szczęście, wymioty trzymały mnie do soboty do południa a potem to strasznie muliło. Całą niedziele dochodziliśmy do siebie na szczęście wszystko przeszło i dzisiaj jest juz super. To tyle u nas

A co tam u was Laseczki ??????

Alex -u mnie dzidzius jeszcze w brzuszku :cool::-D:-D
 
Witaski!
Ja dziś troszkę mam zaplaowanych prac domowych. Pogoda jak widać, Krzyś w szkole, za 2 dni urodzinki ma, będzie torcik.
Tajchi też czekam na melduneczek.
Olinda a jak Ty się czujesz, boli Cię nadal krocze?
 
Witam w poniedziałek
pogoda tak cudna:wściekła/y:że bym z pod kołderki nie wychodziła ,ale syn stwierdził ze juz pora wstać:-(
jutro ide do przychodni ciekawe co to da?moze się zdziwię ;-)


 
Medio, melduneczek zdaje:
-wszystko jest na miejscu,
-zero oznak porodu
-lekkie pobolewanie w brzuszku wczoraj
-wykorzystałam nawet męża, ale tez nic nie pomogło:zawstydzona/y:
-nadal czekam:tak:
 
Olinda Tobie zostało tylko 11 dni wow...(!), Ty tez pamiętaj,że masz tu do nas zajrzec jak będziesz już w domciu z małą:)
Monika1213 to napisz jak wrażenia po wizycie:)
Tajchi ponoć pomóc może stymulacja brodawek sutkowych, picie haerbatki z liści malin.Ale u Ciebie to już położna wszystko zrobi co trzeba pojutrze, tak? O ile wcześnie nie zaskoczysz:)
 
reklama
He he Medio :-D ja te wszystkie sposoby, to juz tez wyprobowalam....:tak::tak:. W koncu bylam w takiej desperacji, ze chce miec dzidzie przed swietami, ze nawet zrobilam sobie ta herbatke o ktorej piszesz z polowy opakowania:szok::szok:, oczywiscie do tego przytulanko, tutaj bylo ciezko , bo P bardzo bal sie ze dziecku krzywde zrobi:-D i musialam go strasznie napastowac....:-D i nic nie pomoglo.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry