reklama

Ciężarne na Wyspach

Junia...kurcze, jestem w szoku. Niezła ta Twoja historia. Normalnie jak z jakiegoś amerykańskiego filmu. Ale najważniejsze, że jesteście całe i zdrowe. I do końca życia będziesz miała co wspominać. W każdym razie wielkie gratulacje i bardzo sie cieszę Waszym szczęsciem.:-D:-D:-D

A co do mnie...Mamunia, SylwiaBi dziękuje za troskę. Mialam kolejny mały spadek energii i sił. po piatkowych badaniach (wyniki sie znowu pogorszyły) wróciłam do domu tak totalnie bez energii i ochoty na ciokolwiek, ze potrzebowałam chwili czasu. Bo ile można czekać...wyniki sie pogarszają, czuje sie gorzej a nadal nie mam żadnych informacji co do tego co ze mna będzie. Stwierdzilismy z moim M. , ze podczas kolejnej wizyty we wtorek zapytam sie konkretnie co dalej. Bo jeśli moja ciąża jest wysokiego ryzyka, ja sie męcze i czuje sie coraz gorzej mam chyba prawo do informacji i poznania ich planów i ewentualnych decyzji. :-(:-(
Zmeczona jestem...i na prawdę czuje sie kiepsko. I do tego takie poczucie braku informacji, zawieszenia w prózni. NIe działa to na mnie dobrze.:eek:
Codziennie powtarzam sobie jednak ze każdy dzień zbliża mnie do spotkania z moja mała dziewczynką i to mi dodaje sił.

Ale ale...Mamunia ja widzę, ze u Ciebie tez gorąco. Oczywiście trzymam kciuki, nos do góry. Kibicuję z całych sił i jestem przekonana, ze wszystko sie skończy happy endem. Prosimy o raporty w wolnej chwili...i kibicuje z całych sił.:tak:
SylwiaBi wyprawka juz gotowa?? Co jescze poza pościelą zostało do kupienia??
Mam nadzieje, że dzisiajsza noc sprawi, ze jutro będe się juz czuła zdecydowanie lepiej...oby do wtorku.
Milego wieczoru kochane :):-)
 
reklama
Junia Gratulacje :-) dobrze ze sie wszystkop skonczylo szczesliwie :tak:. Kobitki powiedzcie co jaki czas teraz powinnam sie widywac z polozna jak to z wami bylo ?? ja mam wizyte w czwartek i zastanawiam sie kiedy potem bo moja ostatnia wizyta z nia byla 10 tygodni temu.:no: czy teraz powinnam miec jakies badania robione??????????/
mam jeszcze jedno pytanko czy ktoras z was kupowala uzywala przyzadzenie do sluchjania serduszka dzieciatka ja kupowalam w mothercare i jakos niedziala slysze same szumy jak przystawie do swojego serducha to slysze moze dzieciatko jeszcze jest zamale do tego uzadzenia pisze tam 2 trymestr ale ja mam dopiero poczatek 2 wiec juz sama niewiem :zawstydzona/y: martwic sie niemartwie bo moje malenstwo daje pomalutku znac o sobie ale zastanawiam sie czy kupilam cos nic niewartego czy poprsotu jeszcze zawczesnie??????//pozdrawaim wszystki kobitki:tak:
 
Hej kobitki, wlasnie zdarzylam nadrobic wasze posty :-D widze ze nie proznujecie. No i Witam nowa forumowiczke. Kornasia rowniez gratuluje.
Junia- faktycznie historia jak z filmu:-) ale za to bedzie co opowiadac przez pokolenia:-D Powiedzcie dziewczyny czy wam po urodzeniu mierzyli kruszynki? bo ja nadal nie wiem jaki dlugi jest moj Kubus, a w polsce to sie za glowe lapia jak im mowie ze mi go nie zmierzyli. Aha i powiedzcie, bo czytalam kiedys o tym ze niemowlakom, moga rosnac piersi i ze jest to reakcja na hormony matki w mleku. Powiedzcie co na to poradzic, samo przejdzie?
My rowniez mamy zaplanowany slub koscielny, na dodatek od wiosny mamy ustalony slub na 28.08 no i nasz synek wybral sobie na ten dzien urodzinki wiec bedzie wesolo :-D ok mykam, postaram sie was czytac na bierzaco. Pozdrowka i buziaki
 
junia ogromne gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!

Zocha ja tez nie mialam tak czestych wizyt z polozna,dopiero w 3 trymestrze bedziecie sie spotykac czesciej A jesli chodzi o urzadzenie do sluchania serduszka to mialam i polecam Wydaje mi sie,ze na opakowaniu jest napisane,ze mozna cos uslyszec od 20 tygodnia,a z tego co widze na twoim suwaczku ty jestes w 15 tyg. Wiadomo,ze to nie bedzie tak super slychac,ale na pewno rozpoznasz,ze to serduszko,moj maly jak tylko wyczul,ze mama i tatus go podslu****a to odrazu kopal w miejsce gdzie mialam przylozone urzdzenie,chyba nie lubil byc podsluchiwany:-D:-D:-D
I jak tak cie czytam zocha to przypominam sobie swoja ciaze:-)tez tak panikowalam;-)ale to zrozumile przy pierwszym maluszku,prawda?:-)
 
ja bardziej panikowalam przy drogim a teraz to juz calkiem no ale mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze :tak: tak myslalam ze moze zaszybko zaczelam uzywac no ale w czwartek i tak mam spotkanie z polozna to nareszcie uslyssze malenstwo :-) mysia dzieki bardzo troszke sie uspokoilam pozdrawiam:-)
 
junia ogromne gratulacje!!!:happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::-):-):-):-):-):-):-):happy::happy::happy::happy::happy:

zocha2005 ja jak bylam u poloznej w 13 tygodniu, i sluchalismy serduszka to mi mowila zebym sie nie wystraszyla jesli nic nie uslysze. Nieraz nawet dopiero wlasnie od 20 tygodnia mozna uslyszec. wiec napewno jest wszystko w porzadku.
 
Junia ogromne gratulacje! Niesamowita historia:-) Gdyby nie ta cala heca to tempa porodu zazdrosci ci chyba kazda mama:tak::-D
Matisek mi Olka tez nie zmiezyli w szpitalu bo powiedzieli ze tego nie praktykuja:szok:tak samo potem jak pytalam u GP tez nie chcieli. Zmierzylam sama w domu centymetrem krawieckim;-)
 
Dzien dobry wszystkim :-)

Matisek - Olivki tez nie mierzyli i tak jak Melka mierze ja centymetrem krawieckim :szok::-D a co do piersi maluszka mi polozna mowila jeszcze w Polsce jak urodzilam Ole ze tak moze byc i zeby sie nie martwic a tutaj po urodzeniu Olivki polozna powiedziala ze nawet moze sie zdazyc ze bedzie lekko krwawic jak przy miesiaczce i za to wszystko odpowiadaja hormony ktore musza sie ustabilizowac

Makta - rzeczywiscie musisz postawic sprawe jasno niech Ci wyjasnia co i jak bo takie martwienie nie wplywa dobrze na WAs no i Ty sie meczysz :-( Trzymam kciki zeby wkoncu zdecydowali co i jak

Buziaki i milego dnia Kobietki
 
reklama
Medio- dzieki za stronek, poszperam tam po pracy.
Junia- to niesamowite- napewnio sie meczylas ale tak szczerze to tez bym chciala miec tak szybki porod. rozumiem ze ciecia tez nie bylo? ja to tylko sie tego troche boje.
Makta- musisz byc dzielna dla swojej kruszynki. juz tak nie wiele ci zostalo. Dasz rade. My polskie dziewczyny jetsesmy twarde i wiele mozemy zniec. Wiem ze music Ci byc ciezko ale gleboko wierze ze juz niedlugo bedziecie razem i wszystko dobrze sie skonczy. z calego serca wam tego zycze i czekam z nieciepliwoscia na informacje.
U mnie wyprawka gotowa. tylko pisciel ale to nie jest tak wazne. w weekend biore sie z prasowanie a weekend nastepny luzeczko, wozek i jego wszystkie elementy beda dostarczone do domku bo nie chcialam miec nic zbyt wczesnie. w sobote ide na usg i juz nie moge sie doczekac...

Kochane milego dnia zycze i zmykam do pracy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry