• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
jestem po dwoch cc, jedno na zzo, druga cc planowana wiec inny typ znieczulenia, zadne z narkoza. Ja bardzo szybko dochodzilam do siebie, bolalo, ale do zniesienia. U nas pionizuja po ponad 12h i sama poszlam pod prysznic i moglam zajmowac sie dzieckiem. Ogolnie ja moge cc polecic 😁
U nas też pionizują szybko, ja po 6h, już musiałam wziąć prysznic, w głowie się kręciło, ale naciskali, ogólnie też szybko doszłam do siebie, w szpitalu było łatwiej, bo wszystko wysokie, a w domu łóżko niskie, kanapa niska, bolało wtedy jak cholera, a laktacje po cc trzeba rozkręcić. Ogólnie nie było źle, gdyby nie problemy z laktacją po to bym była bardzo zadowolona.
 
Mówią, że im szybciej pionizacja tym szybszy powrót do zdrowia. Przykro mi, że tak Cię bolało. Moja koleżanka, która ostatnio miała cc też bardzo cierpiała.
No i jak chcesz karmić piersią to przygotuj się na walkę, nie wiem czy zawsze przy cc jest problem ale każda mama, którą ja znam po piereszym cc miała ogromne problemy z laktacją.
 
Jakies nieporozumienie🙈
Mnie też pionizowano tego samego dnia, CC o 8 a o 14 wstałam, podeszłam do umywalki , umyłam zęby i wróciłam do łóżka. Zrobiłam to bez problemów , jeszcze adrenalina działała. Następnego dnia było dużo gorzej. Niestety w szpitalach dają paracetamol jako lek przeciwbólowy, to jest jakieś nieporozumienie. Mnie bolało, w końcu to poważna operacja i jeszcze dzieckiem trzeba się zająć. w dwie, trzy doby ból skutecznie odbierał mi chęć do pracy nad laktacją i musiałam wspomóc się mlekiem modyfikowanym.
 
Mnie też pionizowano tego samego dnia, CC o 8 a o 14 wstałam, podeszłam do umywalki , umyłam zęby i wróciłam do łóżka. Zrobiłam to bez problemów , jeszcze adrenalina działała. Następnego dnia było dużo gorzej. Niestety w szpitalach dają paracetamol jako lek przeciwbólowy, to jest jakieś nieporozumienie. Mnie bolało, w końcu to poważna operacja i jeszcze dzieckiem trzeba się zająć. w dwie, trzy doby ból skutecznie odbierał mi chęć do pracy nad laktacją i musiałam wspomóc się mlekiem modyfikowanym.
Święta prawda!
 
U nas też pionizują szybko, ja po 6h, już musiałam wziąć prysznic, w głowie się kręciło, ale naciskali, ogólnie też szybko doszłam do siebie, w szpitalu było łatwiej, bo wszystko wysokie, a w domu łóżko niskie, kanapa niska, bolało wtedy jak cholera, a laktacje po cc trzeba rozkręcić. Ogólnie nie było źle, gdyby nie problemy z laktacją po to bym była bardzo zadowolona.
U mnie po 4 h kazali wstać ale nie dałam rady. E głowie się kręciło, mdliło mnie strasznie. Wstałam po 7 h
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry